makowiec Opublikowano 16 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2010 Ugotowałem życie Wypłynęły burzyny Próbowałem je zebrać Jednak łyżka jest za mała Złe przyprawy dobrałem Mieszając twardy makaron Samotnie w kuchni Brak kobiecej dłoni Miał być pyszny wywar Klarowny ,cieszący podniebienie A powstała nikczemna lura Do której dodałem łzy Zmniejszyłem ogień Wszystko powoli stygnie Wciąż mam nadzieję Że kiedyś mi zasmakuje...
Magda_Tara Opublikowano 16 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2010 oooo??????? podoba mi się taka tęsknota :))
Smutek_Jan Opublikowano 16 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2010 Kulinarno poetycka pychotka, nalałam w szklankę, szumowina opadnie a resztę wypiję a dodałeś do wywaru jarzyny, w następnym wierszu opisz jaka to zupa, smaczna wkładka. super
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się