Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jasne obłoki w przejrzystym niebie,
Twój głos w słuchawce obco znajomy.
Wciąż mnie tęsknota boli do Ciebie...
Pęd winorośli ścinam zielony.

Tarasy z Renem równo przycięte,
Jak Twoje włosy lśniące kasztanem.
I listy moje w koszu pomięte...
Powietrze rześkie wcześnie nad ranem.

Budka rozgrzana złotem na słońcu,
W niej świat nasz cały i Ty w słuchawce.
Potem przysiadam na czystej ławce...
Myślę - i kocham - i pragnę w końcu.

Aż kiedyś pomiędzy nożyc szczękiem,
W głosie Twym nuta fałszywa krzyczy
I z gron dojrzałych krople goryczy
W serce wpadają z dręczącym brzękiem.

Snem niedospałym w dusznej piwnicy
Sycić próbuję złowrogie bóstwa.
W rzeki nurt patrzę jakby do lustra
- by choć przez chwilę być na ulicy
Przy Twoim boku znów... A Ty... pusta...

Opublikowano

Gdzieś w samym środeczku mnie, mała zazdrośnica cicho się odezwała.
Wiersz dopracowany w każdym fragmencie. Lubię je czytać na głos. Ten przeczytałam kilka razy i żałuję, że nie mogłeś tego usłyszeć Pielgrzymie. Włożyłam bowiem w to czytanie całe serducho.
Ciepłe myśli zostawiam
Jola

PS. Czy Pielgrzymy miewają imiona? ;-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Żadna ze mnie partia... Trzy piękne pociechy nie tak dawno zaczęły dopiero pochrapywać w swoich sypialniach - stąd nocne godziny mojej aktywności :)))
Dzięki za komentarz, cenię sobie.
Pozdrawiam, Piotr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...