Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Przyrzekłam być piękna. Szkoda gadać. Zenek Dupideska, Ziutek bez nogi i jej zapleśniałe myśli, poszukujące sensu, pachniały wonną miętą. Zwinięta w kłębek Morisowa Blondyna, wtulona w noc, w udręce i ekstazie, doskonale nieobecna, paliła cynamonowe papierosy. Zgubiony Czopek w twojej dupie robił stuk puk. 6kilo opium, mokra kiecka, ot co. Toby tłumaczyło tęsknotę szukającą deportacji.
Adam wali gruchę
dlatego wisi mulacha. A niech tam. Nie ważne. Po przerwie orbituje bez cukru w boskich kaloszach a vanesa ciska zbite jaja łysego taytańczyka. Gęba w niebie. Po przerwie paszczak. Niech ci będzie. Samo zło, samo dno i tylko zmora nocna spadła z krzesła.
Kim jesteś znudzonasłońcem żono grabicza? Takie poczochrane coś,
jak różowa choleryczka po porannej kawie w zwiotczałych lędźwiach. Aktualnie zaczytana ulka napierała na Zbycha kiszkę i jego złote jajo. Ona straszna a on wstrentny. A tobie co do niego?
Po tygodniu ciszy Agnieszka mrugała. Wesoły autobus
miał twarz psychopaty.





Przyznam, że zainspirowała mnie obecność nicka znudzonasłońcem, za którym mam przyjemność sama przebywać na pasku. Proszę podejść do tego z humorem, bo ta zabawa słowem napisana była nie w celu obrażania kogokolwiek, lecz ma charakter satyry na niesamowitą kreatywność autorów nicków. Jestem niedawno na portalu i nie zdawałam sobie sprawy, że istnieje taka wspaniała poezja nicków. Zamieniłam to w prozę.
Przyznam, że sama śmiałam się z "żony grabicza". Liczę na Wasz humor i wyrozumiałość.
  • 4 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... wczoraj  nawet gdy bywało potargane  bez makijażu  czasami dokuczało dziś   dziś gdy w sercu miłość    nostalgia pokazuje  w pełnym świetle  na scenie    wszyscy boją brawo ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia   
    • obojętnie czy będę obojętny? przechodzę obok ciebie mówisz czuję wyczuwam jakbyś mówiła mam cię sztuka jest czasem więc płynie złapałaś wodę która wbrew grawitacji prawom fizyki albo rozpuści lub wyparuje albo wsiąknie złap teraz powietrze głęboko odetchnij co teraz czujesz pustkę wypełnię lodem lawą lub orzeźwieniem powiedz tylko a odświeżacz zawieszę przy tobie  
    • bardzo, jestem za, każda wypowiedź w sztuce ma źródło choćby nienawiść, wbrew pozorom sztuka przez odpychanie ma swoich zwolenników, ogólnie dobrze, a nawet bardzo bo uczy jak napisać powiedzieć dosadnie mam dość, jak odtrącać i przetrącać kark miłości aby ta nie odrodziła się w nienawiść - brawo
    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...