Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nad jeziorem jak w piosence,
Wiatr faluje w jej sukience,
A jej świeżość i uroda,
Ciągle piękna ,wiecznie młoda.

Miłe szepty, fala niesie,
Jak w iglastym starym lesie.
Fala falą w brzeg uderza,
Białą suknią, ciągle świeża.

W pięknej gali pani młodej,
W dzień burzowy i pogodę,
Kaczki ,kurki,jak jej dzieci,
Czasem łabądż pan przyleci.
I przytula się do fali,
Jakby z dawna się kochali.

Ona dbała o swe wdzięki,
Głaszcze falą swojej ręki.
A dzieciątka wciąż kołysze,
Niosąc falą pieśni ciszę.

Grom uderzył ,toń zadrżała,
Pyłem bryzy posypała.
Nie wzburzona tym obrotem,
Biła falą ,w tą z powrotem.

Więcej szkody,niżli wody,
Więcej zdrowia niżli szkody.
A o pięknie już nie wspomnę,
Fantazyjne i ogromne.

Józef Bieniecki

Opublikowano

Przyjemnie się czyta. Dużo ciekawych zabiegów, np. powtarzanie wyrazu w odmiennych konfiguracjach. Sporo ciepła, warto podkreślić wrażliwość autora na pewne subtelności, a także śmiałość w nieco dziecinnym spojrzeniu na pewne zjawiska: "Czasem łabądż pan przyleci". Brak natomiast jest szeroko kreślonych metafor, co mogłoby troszkę pobudzić obraz, który jest jednak spójny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta wiosna- najpiękniejszy czas:) 
    • @Berenika97 Świetne! Swego czasu studiowałem np. celtyckie klimaty. Skończyło się wierszem o druidach.   Bardzo lubię takie pisanie, a jak jeszcze jest ładnie zrymowane, to tym bardziej. Poza tym, są tutaj, nie wiem jak to powiedzieć, elementy poetyckiej tajemnicy. Bardzo mi się podoba.
    • To był czas gromu, z niebios uderzony, gdy niebo pękło pod biczem płomieni. Świat stanął nagle, blaskiem oślepiony, w huku uderzeń świt ziemię odmienił. Dąb wyrósł z wiary, porośnięty siłą, na szczytach wzgórz, gdzie srogie wichry gonią. To, co się w lęku przez wieki ukryło, trwa teraz mocno pod Peruna dłonią. Tu nie ma trwogi, co nie jest już męstwem, ani milczenia, co nie brzmi wyrokiem. On karze zdradę i włada zwycięstwem, patrząc na ziemię swym surowym okiem. Niechaj topory lśnią na skraju świata, gdzie sprawiedliwość wykuwa się w huku. On jest tym prawem, co narody splata, cięciwą napiętą na gwiezdnym łuku.   Perun w mitologii słowiańskiej to najwyższy bóg, władca niebios, piorunów, burz, wojny i sprawiedliwości. Jako gromowładca, utożsamiany z siłą i porządkiem, był jednym z najważniejszych bóstw, często przedstawianym z toporem. Jego symbolem był dąb (męskie drzewo życia). Obraz wygenerowany AI  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Często się w ogóle nie myśli o tym że jedno słowo może komuś zrobić dzień :) Tyle razy zdarzyło mi się chcieć powiedzieć komuś coś miłego ale powstrzymywała mnie myśl że przecież to drobnostka, wypowiedzenie słowa nic nie kosztuje, nie sprawia żadnego wysiłku więc dlaczego miałoby być wartościowe? Ten wiersz będzie dla mnie przypomnieniem żeby jednak mówić :)
    • @Gosława Dawno u Ciebie nie byłem. Przepraszam, ale nie mam po prostu kiedy czytać każdego z moich ulubionych autorów. Powiem zaś jedno: ludowości można się od Ciebie uczyć bez końca. Nie znalem legendy, opisanej w wierszu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...