Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zostałeś zauważony, tak mówią na mieście, że Erlin idzie na parnas do Wojewódzkiego, ale mówią też, że trochę mu jeszcze brakuję, żeby zacząć współpracę z Jolą ;) Niebawem, niebawem - rozwijasz się w trafnym kierunku przecież ;)

Nie no, już objął poważne stanowisko jurora. Teraz trzeba z szacunkiem, bo hohohohohoho...

erlin rządzi
erlin radzi
erlin nigdy
cię nie zdradzi

yeach!
Przepraszam M. Krzywaka, że EWENTUALNIE zgodziłem się objąć stanowisko jurora w konkursie prozatorskim, na swoich, wyłącznie, warunkach. przepraszam.
  • Odpowiedzi 226
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zostałeś zauważony, tak mówią na mieście, że Erlin idzie na parnas do Wojewódzkiego, ale mówią też, że trochę mu jeszcze brakuję, żeby zacząć współpracę z Jolą ;) Niebawem, niebawem - rozwijasz się w trafnym kierunku przecież ;)
Do kogo ty mnie porównujesz? Co to za nicki? z poezji czy z prozy? Może z dramatu? bajki piszą? ( Tyle w tobie zawiści)

Mnóstwo niekłamanej zawiści. Zazdroszczę.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




No Agata i Jimmy (rzecz jasna) zostali zaproszeni :)

Ty też mógłbyś się fofatygować :D

Pozdro.

Praca z Jimmym i Agatą to przyjemność. Jednakże dalsza część jury całkowicie mi nie odpowiada. A że nie będę stawał sprawy na ostrzu - "albo oni, albo ja", to następnym razem z chęcią pomogę Ci w jakimś przedsięwzięciu (bo pomysł jest dobry).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




No Agata i Jimmy (rzecz jasna) zostali zaproszeni :)

Ty też mógłbyś się fofatygować :D

Pozdro.
M. Krzywak?O fuck! Nie przesadzasz organizatorze?
Przepraszam M. Krzywaka za " O fuck".
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Elo,

ja tam zalecam zakopać wszelkie niesnaski, nie po to tutaj jesteśmy, by się zabijać

nazwajem.

Uważam, że Marcin nie jest w ciemię bity, ale wciąż można zgłaszać kandydatów :)

Jako jeden z członków jury będę zwracał szczególną uwagę na wspomiane przez Ciebie

zajwisko.

Super, cieszę się, że weźmiesz udział.

Pozdro.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




No Agata i Jimmy (rzecz jasna) zostali zaproszeni :)

Ty też mógłbyś się fofatygować :D

Pozdro.

Praca z Jimmym i Agatą to przyjemność. Jednakże dalsza część jury całkowicie mi nie odpowiada. A że nie będę stawał sprawy na ostrzu - "albo oni, albo ja", to następnym razem z chęcią pomogę Ci w jakimś przedsięwzięciu (bo pomysł jest dobry).
No, decyduj organizatorze, decyduj, czekam,czekam,czekam...i M. Krzywak się rumieni... Zaakceptuję każdą twą decyzję organizatorze...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Elo,

ja tam zalecam zakopać wszelkie niesnaski, nie po to tutaj jesteśmy, by się zabijać

nazwajem.

Uważam, że Marcin nie jest w ciemię bity, ale wciąż można zgłaszać kandydatów :)

Jako jeden z członków jury będę zwracał szczególną uwagę na wspomiane przez Ciebie

zajwisko.

Super, cieszę się, że weźmiesz udział.

Pozdro.

Też jesteś w jury?
Matko Boska!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Elo,

ja tam zalecam zakopać wszelkie niesnaski, nie po to tutaj jesteśmy, by się zabijać

nazwajem.

Uważam, że Marcin nie jest w ciemię bity, ale wciąż można zgłaszać kandydatów :)

Jako jeden z członków jury będę zwracał szczególną uwagę na wspomiane przez Ciebie

zajwisko.

Super, cieszę się, że weźmiesz udział.

Pozdro.
iiiiii, nie mam ciemienia, z czego się cieszę?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Elo,

ja tam zalecam zakopać wszelkie niesnaski, nie po to tutaj jesteśmy, by się zabijać

nazwajem.

Uważam, że Marcin nie jest w ciemię bity, ale wciąż można zgłaszać kandydatów :)

Jako jeden z członków jury będę zwracał szczególną uwagę na wspomiane przez Ciebie

zajwisko.

Super, cieszę się, że weźmiesz udział.

Pozdro.

Też jesteś w jury?
Matko Boska!!!
Słyszałeś co powiedział hrabia Rakoski?
Nie jestem w ciemię bity, a amerrozzo będzie przewodniczącym z siedmioma głosami w jednym intelekcie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak, to ja.
to teraz będziesz mógł pisaś, że znasz błazna, który podobnie żyje w Polsce, tylko, że po pierwsze zmywa ludziom głowy, po drugie siedzi przed kompem, po trzecie na poezji.org, po czwarte, dopiero zaczyna, po piąte już go ludzie zauważają. Ok?

kurde, zgłupiałem.

Aby nie ciągnąć, wyjaśniam: nie mam żadnych uprzedzeń do kogokolwiek na portalu. Szanuję wszystkich, i tych mniej, i tych bardziej zakręconych, znam osobiście tylko jedną osobę. Do pomysłu kolegi Rakoskiego odniosłem się entuzjastycznie ( lubię indywidualne inicjatywy podejmowane za własną a nie społeczną kasę). Sędziów wybiera główny sponsor, jego prawo. Kto wygra, nie wiem, ale to bez znaczenia - żywię nadzieję na rywalizację pomiędzy chętnymi, chcę widzieć ten wyścig.

Mam takie motto, które ustawia mnie po stronie przeciwnej do lewej: w życiu nic nie powinno być za darmo - dlatego daję stówę.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No okej, nie będę zmuszać... jak na razie jestem w drodzę, wieczorkiem naskrobię

regulamin... wydaje się jednak, że trzeba napisać prośbę do moderatora, jak to się robi? :D

Bo jestem nowicjuszem :D

Pozdro.
Ja!Ja!Ja! wszystko pokażę, pomogę, załatwię! tylko mnie weź do jury! Mnie!Mnie!Mnie!
Wybaczcie, ADHD w końcowej fazie.
Przepraszam M. Krzywaka, że mam ADHD.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Też jesteś w jury?
Matko Boska!!!
Słyszałeś co powiedział hrabia Rakoski?
Nie jestem w ciemię bity, a amerrozzo będzie przewodniczącym z siedmioma głosami w jednym intelekcie.

amerrozzo jest ok.
ty nie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to teraz będziesz mógł pisaś, że znasz błazna, który podobnie żyje w Polsce, tylko, że po pierwsze zmywa ludziom głowy, po drugie siedzi przed kompem, po trzecie na poezji.org, po czwarte, dopiero zaczyna, po piąte już go ludzie zauważają. Ok?

kurde, zgłupiałem.

Aby nie ciągnąć, wyjaśniam: nie mam żadnych uprzedzeń do kogokolwiek na portalu. Szanuję wszystkich, i tych mniej, i tych bardziej zakręconych, znam osobiście tylko jedną osobę. Do pomysłu kolegi Rakoskiego odniosłem się entuzjastycznie ( lubię indywidualne inicjatywy podejmowane za własną a nie społeczną kasę). Sędziów wybiera główny sponsor, jego prawo. Kto wygra, nie wiem, ale to bez znaczenia - żywię nadzieję na rywalizację pomiędzy chętnymi, chcę widzieć ten wyścig.

Mam takie motto, które ustawia mnie po stronie przeciwnej do lewej: w życiu nic nie powinno być za darmo - dlatego daję stówę.
Brawo dla tego pana!
Brawooo!
Przepraszam M. Krzywaka za klakierskie zachowanie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie.
Bywaj.

Szkoda Michał, bo jesteś wnikliwym czytelnikiem, tylko od czasu do czasu nie chce Ci się

komentować, w jury... chyba byś musiał :D

Pozdro,

przemyśl to jeszcze.

Amerrozzo - hm, no nie zdążyłem zapoznać się z jego twórczością :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Słyszałeś co powiedział hrabia Rakoski?
Nie jestem w ciemię bity, a amerrozzo będzie przewodniczącym z siedmioma głosami w jednym intelekcie.

amerrozzo jest ok.
ty nie.
a jaki to ma związek z wątkiem, oprócz tego, że obecnie trolujesz?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Elo,

ja tam zalecam zakopać wszelkie niesnaski, nie po to tutaj jesteśmy, by się zabijać

nazwajem.

Uważam, że Marcin nie jest w ciemię bity, ale wciąż można zgłaszać kandydatów :)

Jako jeden z członków jury będę zwracał szczególną uwagę na wspomiane przez Ciebie

zajwisko.

Super, cieszę się, że weźmiesz udział.

Pozdro.

Też jesteś w jury?
Matko Boska!!!

Łoo, no to... Marsiusz, tylko bez błędów! Jakoś wytrzymasz...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie.
Bywaj.

Szkoda Michał, bo jesteś wnikliwym czytelnikiem, tylko od czasu do czasu nie chce Ci się

komentować, w jury... chyba byś musiał :D

Pozdro,

przemyśl to jeszcze.

Amerrozzo - hm, no nie zdążyłem zapoznać się z jego twórczością :)
Hrabio Rakoski, spoko, tu już tyle deklaracji padło, że sam nie wiem, po której stronie aktualnie jestem, na wylocie, czy wlocie, ale pamiętaj: Mnie weź! Mnie! Mnie!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dusza

       

      Wieki temu ludzie używali żelazka do prasowania ubrań i innych tego typu rzeczy w taki sposób aby nadać im jakiś schludny wygląd. Były to urządzenia z tak zwaną „duszą”, to jest z pustym wnętrzem do którego wsypywało się rozżarzone węgle lub kawałki żarzącego się drewna. Żelazne okowy żelazka rozgrzewały się, a następnie można było prasować nim odpowiednie materiały, gdyż włożone polana czy węgle ogrzały dostatecznie „machinę”. Ta materialistyczna metafora duszy nasunęła mi się względem osób wierzących inaczej, które lubią mawiać, że mają „wewnętrzny ogień” rozgrzewający ich ciała.

       

      W pięknym zakątku Polski centralnej, znajduje się wspaniały pałac (w Nieborowie), a w nim mnóstwo zabytkowych wnętrz, obrazów, mebli, dzieł sztuki, itp. Znajduje się tam również biblioteka. W niej zaś można zauważyć wielotomowe dzieło pod wspólnym tytułem: „Historia duszy ludzkiej”. Aby ją przeczytać w całości i podzielić się wiedzą, potrzeba by było mnóstwo czasu, zatem trzeba dokonać pewnego skrótu, syntezy, trawestacji, własnej adaptacji na temat pojęcia duszy.

       

      Wedle tego co powyżej, dusza ludzka zaistniała od tego momentu, w którym człowiek stanął na dwóch nogach, przyjął postawę wyprostowaną. Właśnie wtedy zaczął posługiwać się rozumem. Jego świat był pełen lęków i obaw, pełen złych duchów, którym musiał oddawać cześć, których musiał obłaskawić, aby zyskać przychylność w łowach. Składał rozmaite ofiary całopalne, mnożył zaklęcia. Zaczął grzebać zmarłych oddając im w ten sposób należny szacunek. Pojawiła się sztuka w postaci rysunków naskalnych, przedstawiających świat zwierząt (animizm), w jaskiniach, które zamieszkiwał.

       

      Dla starożytnych Egipcjan dusza składała się z kilku kluczowych aspektów, które powstawały w momencie narodzin: Ka (siła życiowa) – to sobowtór człowieka, który potrzebował jedzenia i picia. Dary składano w grobowcach. Taka siła odróżniała żywego człowieka od zmarłego. Ba (osobowość) – część, która mogła opuszczać ciało i podróżować między światem żywych, a światem umarłych (przedstawiana jako ptak z ludzką głową). Ach (duch świetlisty) – to wyższa forma duszy, powstająca dopiero po śmierci, jeśli zmarły pomyślnie przeszedł sąd Ozyrysa. Ten duch zamieszkiwał wśród gwiazd. Ren (imię) – starożytni Egipcjanie wierzyli, że człowiek żyje tak długo, jak długo jest wymawiane jego imię. Ono stanowiło integralną część tożsamości duchowej. Szut (cień) – był uważany za nierozerwalny element istoty ludzkiej, który zawiera cząstkę istoty ludzkiej, zawiera cząstkę jego mocy. Według mitologii egipskiej, życie i iskra duchowa pochodziły bezpośrednio od bogów – stwórców takich, jak Atum, Ra, czy Chnum. Źródłem mądrości dla Egipcjan było serce, nie zaś rozum. Śmierć nie była końcem, lecz przejściem do innego świata. Podróż była długa, niebezpieczna i składała się z kilku etapów. 

       

      Starożytni Grecy zauważyli, że ciałami porusza coś niematerialnego, coś co nazwali „nous”. Zauważyli też, że to nie dusza podąża za ciałem, ale ciało za duszą. Podzielili więc duszę na rozumną, popędliwą i pożądliwą. Dusza rozumna „zawiaduje” wszystkimi popędami i pożądliwościami. To ona decyduje o wyborze etyki, a co za tym idzie moralności. Ona przeprowadza działanie na tych trzech zbiorach. W duszy pożądliwej ma miejsce chęć posiadania cudzego majątku, cudzego talentu, cudzego ciała, cudzej żony, cudzego męża, cudzego mienia, władzy nad innymi, itp. Dusza popędliwa jest niemal bliźniaczo podobna do duszy pożądliwej. Ktoś ma popęd w kierunku uprawiania lekkiej atletyki, ktoś inny turystyki pieszej, jeszcze inny ma popęd do kolekcjonowania złotych monet, a jeszcze inny do „sukcesów” erotycznych czy alkoholu. Charakterystyczny był dualizm duszy i ciała, przeciwstawienie duszy ciału i ciała duszy. Dla niektórych Greków dusza stanowiła formę ciała i była z nią nierozerwalnie związana.

       

      Dla starożytnych Rzymian dusza ludzka składała się z kilku niematerialnych elementów: 1) anima: duszy biologicznej, „tchnienia życia”, które ożywia ciało i jest wspólne dla wszystkich istot żywych; 2) animus: dusza racjonalna, siedlisko intelektu, woli, emocji; utożsamiana z męskim pierwiastkiem psychiki; spiritus: duch, „tchnienie”, kojarzony z siłą witalną i łącznością z boskim pierwiastkiem wszechświata; 3) mens: umysł, intelekt to taka część duszy, która dąży do gwiazd (per aspera ad astra).

       

      Zupełnie inaczej ma się rzecz z duszą ochrzczoną. To tak jakby w duszy rozumnej Greka, gdzieś tam wysoko, na dachu znajdowało się okienko skierowane ku błękitnemu niebu, na którym widać złożoną z obłoków, twarz jedynego Pana Boga. Dusza ludzka nie ma nic wspólnego z tak zwaną „teorią ewolucji”, którą nieliczni łączą z chrześcijaństwem, dopuszczając się kolejnej herezji, gdzie wraz z ewolucją ciała ewoluowała i dusza ludzka. Każda dusza jest stwarzana bezpośrednio przez Boga w momencie poczęcia. Dusza nie jest uwięziona w ciele, ale stanowi jego formę. Człowiek jest jednością cielesno – duchową. Dusza nie ginie wraz z śmiercią ciała. Po rozłączeniu z materialną postacią egzystencji zachowuje świadomość i zdolności poznawcze. Bezpośrednio po śmierci, dusza podlega sądowi szczegółowemu, który określa jej stan: niebo, czyściec lub piekło.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...