H.Lecter Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 wtuliłaś się w drzewo barczyste strzeliste złotowłose w twoich dłoniach dojrzewają owoce karmisz nimi ptaki i rzucasz pestki w ziemię by przekupić śmierć przy tej szybkości z samochodu zostaje zazwyczaj kupa złomu wtuliłaś się w drzewo
janusz_pyzinski Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 tragicznie piękne drzewo naszych dróg pozdrawiam
Wilcza Jagoda Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pestkowce rzadko rosná przy drogach...ale rosná... nastepna tragedia... delikatnie a jednak do glebi wstrzása czytelnikiem zabralam :) z pozdrow.W>J
Bernadetta1 Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kurcze ,smutno mi się zrobiło przy tym wierszu...wstrząsający i obrazowy.Nad tymi pestkami tylko bym się zastanowiła,ale reszta bardzo dobra... no i co tu z Toba zrobić Brutusie?;)plus ode mnie...kobiecy;):)pozdrawiam
WiJa Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Dla mnie jest to wiersz w pewnym sensie niesamowity, i to nie ważne czy w sensie bardziej pozytywnym czy bardziej negatywnym, wszak ocena nic nie zmienia (nie dodaje i nie ujmuje niczego z wymowy wiersza). Ja mówię o niesamowitości obrazowania, innej niż u większości piszących, która to niesamowitość charakteryzuje się tym, że autor łączy w tym wierszu stany myślenia (postrzegania) wręcz fantastycznego z rzeczywistością i to dosadną rzeczywistością. W tak krótkim wierszu jest kilka tak fantazyjnych obrazów (takiego innego obrazowania). Właściwie tylko trzy pierwsze wersy drugiej zwrotki są sensu stricte rzeczywiste. Ale te trzy wersy jakże dosadnie współbrzmią z resztą, jeżeli nie całkiem fantastyczną (fantazyjną), to przynajmniej z pogranicza fantastyki vel takiej, a nie innej wyobraźni autora. No i właśnie takim obrazowaniem wypadków (w tym wypadku jednego wypadku) można sobie wytłumaczyć to, co właściwie nie jest do ogarnięcia przez umysł ludzki. Umysł, który jakże często nie dopuszcza do siebie myśli, że stają się rzeczy nie do pomyślenia na zdrowy umysł. Ale jednak stają się, i to nie tylko takie rzeczy, a żyć trzeba, i to tak, jakby się nic takiego nie stało i nie działo (dalej).
H.Lecter Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Droga wie więcej o nas, niż my o niej... Dzięki, Januszu.
H.Lecter Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz doskonały, to ten jeszcze nie napisany... Dzięki, Doroto.
H.Lecter Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pestkowce rzadko rosná przy drogach...ale rosná... nastepna tragedia... delikatnie a jednak do glebi wstrzása czytelnikiem zabralam :) z pozdrow.W>J Pestkowce, to specyfika dróg lokalnych, tych na końcu świata... Dzięki, Jagodo.
H.Lecter Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kurcze ,smutno mi się zrobiło przy tym wierszu...wstrząsający i obrazowy.Nad tymi pestkami tylko bym się zastanowiła,ale reszta bardzo dobra... no i co tu z Toba zrobić Brutusie?;)plus ode mnie...kobiecy;):)pozdrawiam Brutus marnie skończył, zostańmy raczej przy wierszożercy... ;) Dzięki, Bernadetto.
H.Lecter Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rzecz się zobrazowała sama, autor tylko zapisał... Dzięki, Wija.
Agata_Lebek Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak się wczułam w wiersz, że postanowiłam (kogoś, coś) ze sobą zabrać ;;ona jeszcze niedawno brzoza on klon dziś już prawie przeźroczyści roztargnieni w byciu marzeniach i zapominaniu wtuleni w siebie pod jednym deszczem wyznają sobie wiosenną bezsenność i nieprzyzwoicie dojrzewają w nic
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zachowajmy zdrowy rozsądek, w obecnym czasie to szczególnie wskazane. Pierwsza strofa i owszem - solidna kompozycja, wbrew pozorom powiedziałbym, że dynamiczna, z drugiej strony spokojna, wprowadzająca sprawnie w klimat. Niekonwencjonalne, nietowarzyskie potraktowanie śmierci - obrazowość na bardzo dobrym poziomie, niewydumane. Fajny asyndeton: barczyste strzeliste złotowłose Właściwie jeden epitet wyklucza drugi, ale chyba w tym wielosens. Jednak w następnej strofie pojawia się zgrzyt:przy tej szybkości z samochodu zostaje zazwyczaj kupa złomu wtuliłaś się w drzewo Polega on na tym, że to banał, oczywistość, a szkoda, bo kompozycyjnie nie dobrał się z pierwszą strofą. Klamra-puenta zamykająca wiersz - może być. W ostatecznym rozrachunku, gdyby tak szczegółowo oceniać: 5/10. Nie daję wiary, że ostatnia strofa wyszła spod tego samego pióra, jednak pierwsza mi wystarczy. Pozdro :::)
Agnes Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 'kupa złomu' wszystko psuje mi w tym wierszu. pierwsze strofa mistrzowska. pozdr. a
Stefan_Rewiński Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Dobrze napisałeś, gratuluję, pozdrawiam.
f.isia Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. znajome ;) a oto moja dzisiejsza wersja : wtuliłaś się w drzewo barczyste strzeliste złotowłose w twoich dłoniach dojrzewają owoce karmisz nimi ptaki i rzucasz pestki w ziemię by przekupić śmierć
Leszek_Nord Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 przekupić śmierć - intrygujący obraz. Warty zapamiętania. Spotkanie ze śmiercią przynosi owoce. Nie jest bezsensowne, choć może się takie wydawać. Mimo wszystko, nie zostaje po nas tylko kupa złomu. Leszek.
suindra Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Większość się nie klei i co to ma przekazywać? myśli wyrwane z kontekstu, piękne lecz niestety niezrozumiałe z całością. chaos chaos ale nie magiczny poetycki lecz taki zwykły ludzki, za dużo siedziałeś nad tym wierszem chyba bo przekombinowałeś. Jestem na NIE i to duże... proponuje zaglądać do warsztatu i tam podszkolić swoje umiejętności bo chyba za wysoko ktoś się wzbił... i zapomniał jak się pisze. parafraza : przy tej szybkości z wiersza zostaje zazwyczaj kupa złomu - i to się rozumie. ;] gdyby nie było takie pomieszane byłbym na tak puki co kontener
H.Lecter Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak się wczułam w wiersz, że postanowiłam (kogoś, coś) ze sobą zabrać ;;ona jeszcze niedawno brzoza on klon dziś już prawie przeźroczyści roztargnieni w byciu marzeniach i zapominaniu wtuleni w siebie pod jednym deszczem wyznają sobie wiosenną bezsenność i nieprzyzwoicie dojrzewają w nic Kiedy odlatują ptaki, dom zabierają ze sobą... :) Dzięki, Agatku.
H.Lecter Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O czym byłby ten wiersz, gdyby nie było banału drugiej zwrotki ? :) Dzięki, Mariuszu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się