Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nic się nie zmienia, rano jest rano potem popołudnie
mówię do prezesa - weź nie wiś nade mną
Judasz zawisł, a wy zawsze tym szlakiem prosto pod mur
jak każdy może być innym, to znowu wszyscy będą tacy sami
i tak od przewrotu do powrotu

nie, panie prezesie, ukraińscy esesmani nie nabijali dzieci na bagnety
w kołyskach tylko aniołki uprawiają harce, w berka grają
diabełki plączą sznurówki, nie uwierzę w te wszystkie miejsca
łez by zabrakło, zresztą pan też nie wspomina o tym
musi być wszystko w porządku

w tych blokach, co okna jak gwiazdy lśnią w betonie
w snach, co coraz to inne dziewczęta ze wspomnień młodości
coraz bardziej upodabniamy się do wind i zwierząt w klatkach
pan, panie prezesie przypomina czasem kapo Vogela
z ulicy „Raj Sylfów”, „Różany Ogród” 2

a wiara, z wiary wychodzi dopiero sens
to jak pierwszy pocałunek nastolatków w parku
jak sapnięcie dewotki i prychnięcie kota
jeżeli istnieje tylko cień szansy na to
że ten świat zostanie właśnie taki, zainwestuj pan
panie prezesie czy panie komendancie

Opublikowano

przeczytałam, ciężkawo do dłuższego..przemyślenia
"nic się nie zmienia"
a jednak...(może tak od innej strony) :
://www.youtube.com/watch?v=jgFu3gVCj7Q&NR=1
"jak każdy może być innym, to znowu wszyscy będą tacy sami
i tak od przewrotu do powrotu"

J. serdecznie Michał

Opublikowano

Bardzo mocne uderzenie w tym wierszu!
Twarde, mocne słowa - prawdy. W trzeciej
za blisko siebie chyba:"co coraz to" i "coraz".
"w tych blokach, co okna jak gwiazdy lśnią w betonie"
- dla mnie - super! Całość bardzo mi odpowiada.
Pozdrawiam
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
    • o, jaki cudak: panujący, choć małpolud! gdyby korona rosła mu do wewnątrz czaszki – może kłując pobudzałaby szare komórki do działania. a tak – słowotok i przeskoki, szarpanina przerywanym ściegiem, myśl niczym kamyczek. puszczanie kaczek po chłodnej tafli. niewiele potrzeba, by naprawić. wystarczy odrobina czułości będąca jak kreska na środku talerzyka i banknot, by mógł ją wciągnąć, rozjaśniony poznał istotę własnych pragnień, chciejstw, fetyszyzmów. jednak nawet tego brakuje. wiem! poczytaj mu literaturę. na głos i mało wyraźnie, by zarysy się zlewały. pewnie spodoba mu się crossoverowy fragment o Podstolinie włażącej na Telimenę, słowa cętkowane, kręte. naucz go zafałszowanej sztuki, wersji kolażowych. niech jeszcze bardziej zmarnieje, podtraci się usiłując chwytać rozjazdy, przepływy, rozchylające się brzegi okładek. ...jeny, wyczuł, że o nim mówię, chyba zaraz zlezie z tronu! nie znasz, w głowie ci się nie pomieści, do czego może być zdolny! nie daj się zwieść – pomimo lichej postury – to bydlę, co gryzie i brda, uciekaj!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...