6 kilo Opublikowano 30 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2010 całuje łzy twoje w koszuli utopione zapachem pamięci nieprzytomnych myśli za każdym dniem dzień inny bez ciała chociaż duszą całą migawki szczęścia jak w obiektywie każdy kolejny dzień za długi wanna już ciepłem pełna stal blaskiem halogenów błyska zabierz ten świat innym kołysząc wymiarem
Judyt Opublikowano 30 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2010 piękny nostalgiczny...Jacuniu.. widzi mi się to jak tęsknota za powietrzem "za długi"- żaden człowiek nie może żyć bez Miłości J. serdecznie
Fly Elika Opublikowano 30 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2010 Jacku, jaki wiersz z piękną wyobraźnią za niedługo możesz spotkać się z Einsteinem, lub zostaniesz poetą Bardzo mi się spodobał twój wiersz więc zaglądnęłam serio: nastrojowy, klimat wiersza serdecznie
6 kilo Opublikowano 30 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2010 Judytko, Ty mnie rozanielasz życzliwością, bez miłości? no tak, ale kto by tam chciał takiego jak ja draba, uśmiechami cieplutkimi Judytko dziękuje, jacek,
6 kilo Opublikowano 30 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2010 Fly, spotkam się z Einsteinem? ale jeszcze bym chwilę nie chciał, bo wiesz Fly, jaśminy, bzy, akacje, kasztany, rechot żab, tatarak, jeszcze nie, proszę, to już wolę zostać tym całym poetą, dziękuje, dziękuje Fly, pozdrawiam, jacek,
Wanda Szczypiorska Opublikowano 30 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2010 Wstydził byś się Jacusiu. Wielki chłop, a taki mazgaj
Jolanta_S. Opublikowano 30 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jacuś ma wstyd zakryty! Pozdrawiam serdecznie. Jacku miłych snów - Jola
6 kilo Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 no Wandziu! teraz mi dowaliłaś, więc muszę działać, Piter, przyjacielu, żołnierzu, pomóż mi, lewatywa z ciepłej wody z mydłem, jestem nagi? to zawiń mnie w mokre prześcieradło i dla okrzepnięcia polewaj zimną wodą, już dobrze, teraz jakimś super glue zaklajstruj mi kanaliki łzowe, idziemy na spacer? dobrze, tylko ubiorę się w szary sweterek z kaszmiru, szare spodnie z bawełny, trampki od jordana, już, a tu? ta ulica? kolorowa tandeta, kobiety na szpilkach? w oparach koszmarnych zapachów za 2 stówy, białe bluzeczki z poliesteru, nowobogacka tandeta, o kurwa! ale dno, Piter co to za wiaderko? kociołek z kuchni polowej, a ten cement, po co? a nie zwiedziłby pan dna jeziora? a przestanę się mazgaić? tak jest szefie! to proszę, i po kłopocie Wandziu, dziękuje, jacek.
6 kilo Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Jolu, byłaś tutaj, to dla mnie wielka przyjemność, dziękuje, jacek.
Wanda Szczypiorska Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 O, to, to! Teraz napisałeś wiersz.
6 kilo Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Wandziu, to dla Ciebie budzą się we mnie demony, cieplutko, jacek.
Fly Elika Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiesz jacku, sama nie wiem, w tym ostatnim wersie, spotyka się zachwianie, Einstein i poezja, wanna ciepła - tu trochę coś psuje obraz ciepła - miło, cudownie, w porządku, wanna - obawa, że poza może odpłynąć/ niepokój/ i pozostanie sama Myślę, że pięknie jest w tym być dobrym z sercem, szczerym poetą, chociaż trochę, jeśli życie na to pozwala, to bądźmy Pozdrawiam
Fly Elika Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiesz jacku, sama nie wiem, w tym ostatnim wersie, spotyka się zachwianie, Einstein i poezja, :-)) W człowieku to jest, a problem tkwi na ile może być poezji./ tak mi się wydaje/ wanna ciepła - tu trochę coś psuje obraz ciepła - miło, cudownie, w porządku, wanna - obawa, że poza może odpłynąć/ niepokój/ i pozostanie sama Myślę, że pięknie jest w tym być dobrym z sercem, szczerym poetą, chociaż trochę, jeśli życie na to pozwala, to bądźmy Pozdrawiam
6 kilo Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Fly, jestem dobry /samoocennie/, nie jem braci mniejszych, rośliny szanuje i pielęgnuje, tak, tak, te polne, leśne, parkowe itd, nikt przeze mnie nie płacze, raczej ja sam nad sobą, ale ten mój płacz duszy to katharsis ciał, astralnego i fizycznego, wanna z ciepłą wodą, w ręku skalpel, refleksy halogenów na nim, i przez chwilę kołysanie na granicy innego wymiaru, ale to nie koniec przecież, o nie, rozumiem Twoje mądre słowa i biorę je sobie do serca, dziękuje, jacek.
Judyt Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poczytaj sobie jak znajdziesz chwilę Dives in Misericordia(: J. wzajemnie, ni ma za co i mykaju na drab:)-inę!
6 kilo Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Judytko, ja bym dla Ciebie przeczytał całą encyklopedię britannica, a czytanie encykliki to przyjemność, mam nadzieję tylko, że Ty, Judytka miła, nie myślisz o mnie jako o synu marnotrawnym? dziękuje Judytko, poczytam, a Ty z tej drabiny nie spadnij, od przykurzonych okien jeszcze nikt nie zemdlał a spadając z drabiny owszem, uważaj Judytko, jacek.
Judyt Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. haha..aleś Ty zabawny Jacuniu.. narobiłeś bigosu- a ja bigosu nie mogę jeść tym bardziej tych wszystkich najlepsiejszych.. a czy to ważne co o nas myślą inni? ważne co myśli o nas sam Bóg, racja..racja.. J. (: ps. britannica to o czym to? :P tam nie tylkoż o tym synu... a obraz piękny, jedna dłoń łaskawa i delikatna jakby kobieca, a druga męska czy coś.. nie myślałam o takiej faktycznej drabinie raczej o tej w innym wymiarze;)
6 kilo Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 bigos Judytko? od niego krok do polskich flaków, a te uznane na świecie za najohydniejszą potrawę, ale świat jest głupi - chyba, no wiem o czym piszesz Judytko, właśnie kosztowałem tej potrawy duszy, och Ty, jacek.
Judyt Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przychodzę się pousmiechać do Ciebie flaki to ja mam w sobie w środku :P (: J. kosztuj na przyszłość ile wlezie potrawy z drabiny
6 kilo Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2010 Judytko, ja się do Ciebie uśmiecham nawet jak Cię "nie widzę", Twoje flaki - muszą być smaczne, chętnie bym je...... jacek.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się