Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 28 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2010 nim w Melbourne minie czwarta - już pora roku nim pomyślę że nie chcę tam być na zawsze że chcę być tu. Za dwa tygodnie będę wiedział że nie ucieknę tylko dlatego że słońce rzeźbi śmiech na twarzy Aborygenom z Europy Nie dam się otwartemu oceanowi, trzaskowi piasku ani Squeaky Beach. Pozostanę przelotny nad tym kontynentem jak Qantas jak awionetka w rękach cyklonu tuż ponad oceanem spokojnym – ponad to
Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 28 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję :) Miło
Pan_Biały Opublikowano 29 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2010 w sam raz do podręcznika od geografii, musnął mnie oceanem pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 29 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zastanawia mnie (pytam zupełnie poważnie i niezłośliwie, do tego akurat przy wierszu, który czytałam wnikliwie, więc tym bardziej czuję tę niestosowność), co przyświeca takiej aktywności: co minutę wklejać post pod kolejnymi wierszami, przy czym kolejne uwagi raczej (bez obrazy) pokazują, że poza zajrzeniem, ogarnięciem tekstu wzrokiem, zostaje czas chyba tylko na "wprawkę z ciętej riposty". Ja czytam Pana wiersze, i nie chce mi się wierzyć, nie uwierzę, że np. przy tym utworze tylko tyle Pan może. Więc po co? Przywołując mistrza Witolda, poezja to naprawdę dama, nie wypada podszczypywać jej po kątach. Ale nie obrazi się pan, mam nadzieję? również brzydzę się odfajkowywaniem, nie szczypię czasami kąsam i nikomu nie robię krzywdy, raczej głaskam po głowach;) a dzisiejsze komenty proszę uważniej przestudiować ponieważ w znacznej większości poświęciłem więcej niż minutę a nawet dwie swojego cennego czasu przepraszam autora za zamieszanie pod wierszem, najlepszego r i jeszcze jedno, podobno się ma nie komentować komantów tylko wiersze, więc róbmy jak pan bóg przykazał;) zdrówka
Dorota_Jabłońska Opublikowano 30 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2010 Konstrukcja pierwszej strofy zgrzyta trzykrotnym "że", i choć czasem może to mieć uzasadnienie oraz wcale nie musi być błędem - poprawiłabym. Przekaz dla mnie mocno nostalgiczny. Kiedy wracam z daleka do tego co tu, raduje się wszystko we mnie pomimo aż tylu powodów do tego, by tak nie było. Ciekawie i intrygująco. Czekam na następne :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się