Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


cisz jest w tobie a jednak gdzieś obok, czyli gdzie?
i dalej również nie jest za dobrze, oklepane zwroty "błądzę jak we mgle", "życia sens"
niestety

Cisza jest we mnie i wokół mnie ,,,błądzę ,,zostawiłam ,,,na życia sensem muszę się zastanowić dlłużej ,mhm tak wypadło ale dzięki za uwagi ,,pozdrawiam
pozdrawiam
r
Opublikowano

Czegoś tu nie rozumiem.
Dzień nie daje odpowiedzi, więc jak masz ją przygotować?
Trochę nielogiczne. Kompozycja szarpana, tak zapewne miało być

Cisza jest we mnie
gdzieś obok serca
tak na wyciągnięcie
ręki
błądzę
codzienność
nie daje
odpowiedzi
jaki życia sens ... -> to bym wykreślił
każdy dzień
zadaje
mi to pytanie
a ja

nie znam sensu
dalej

Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać. Tak bym to widział, ale to tylko moja prosta przeróbka :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wanesko, oto esencja,
którą odsączyłam z wiersza,
tak dla siebie

Cisza we mnie
a jednak gdzieś obok
błądzę

każdy dzień
zadaje pytanie
a ja

wciąż nie wiem
co odpowiedzieć

Serdecznie i ciepło -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wanesko, oto esencja,
którą odsączyłam z wiersza,
tak dla siebie

podoba się,że aż nie wiem co powiedzieć ?? dzięki

Cisza we mnie
a jednak gdzieś obok
błądzę

każdy dzień
zadaje pytanie
a ja

wciąż nie wiem
co odpowiedzieć

Serdecznie i ciepło -
Krysia
Opublikowano

Waneska widzę, że opinie są skrajne.
Jednak nawet geniusze nie są pewni swego geniuszu.
Czytając Twoje wiersze dostrzegam u Ciebie talent - dar, który rozwijaj. Nie zrażaj sie
aby krytyką, bo tak naprawdę nikt nie zna ideału...
serd.pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Chyba się uzależnię od Twoich komentarzy. Widzisz tak wiele i potrafisz to opisać. Cieszy mnie pozytywny odbiór, bo po Twoim dzisiejszym wierszu zacząłem się zastanawiać, czy nie napisałem go nazbyt na siłę. Czy nie są to wymyślone uczucia. Wiersz powinien wypływać z człowieka, być głosem, który w sobie słyszymy. Poeta - ja nim nie jestem - słyszy jak ktoś w nim opowiada, on tylko notuje usłyszane słowa.  Po prawdzie przyznam, że oba moje wiersze (Czułość i ten) powstały na podstawie opowiadania o morskiej latarni, które napisałem. Chciałbym potrafić pisać wiersze, ale niezbyt mi idzie. Próbuję różnych form. Dopiero się uczę. Opowiadanie zamieszczę dziś w dziale "proza". Tam znajdziesz wszystkie odpowiedzi.  Dziękuję bardzo za tak łaskawą ocenę i przemyślenia. Przeczytam Twój komentarz jeszcze raz na spokojnie. Pomyślę.
    • @Proszalny Masz rację — bardzo trafnie to odczytałeś. Ten wiersz rzeczywiście można czytać na dwa sposoby, ale Ty uchwyciłeś tę warstwę, która była mi najbliższa, kiedy go pisałam.   O tym myślałam pisząc ten wiersz — o potrzebie odrobiny magii, nawet jeśli gdzieś głęboko wiemy, że to tylko iluzja i że jest ona czasami niebezpieczna.  Dziękuję Ci za to spojrzenie.
    • @Wiechu J. K.   Yellowstone jako miejsce apokalipsy - to wybór przemyślany. Superwulkan drzemie tam naprawdę, naukowo, mierzalnie - a Ty piszesz proroctwo. Wiersz raz jest konkretny (magma, gazy, lawa) i a z drugiej strony archetypiczny (potop, bogowie, grzech). Ciekawe, że mówisz o "rozgniewanych bogach" (liczba mnoga!), jakbyś sięgał do starszej, przedchrześcijańskiej wyobraźni kary. Ale rozwiązanie jest już czysto chrześcijańskie- "boży płaszcz zbawienia dla skruchy". Ostrzeżenie, że zeszliśmy z drogi. Jest w nim też coś starszego - ten lęk przed gniewem ziemi, przed tym, że świat może nas po prostu... wyrzucić. I że jedyne, co nam zostaje, to wiara, że może jednak zasłużymy na ocalenie. Osoba mi bliska była na Hawajach z grupą kolegów z UW, ostatniego dnia, przed wylotem do Europy - zwiedzali Park Narodowy Wulkany Hawajskie , byli pod wulkanem Kīlauea. Przewodnik, Polinezyjczyk opowiedział im o klątwie bogini Pele - nie wolno zabierać fragmentów skał lawowych, bo skały należą do bogini. Kto weźmie - ściągnie na siebie nieszczęście. Wszyscy studenci wzięli po małych kawałkach - na pamiątkę. Tego dnia nie wylecieli, bo samochód przewodnika się zepsuł i spóźnili się na samolot. Wylecieli następnego dnia - drogo ich to kosztowało. :)
    • @Proszalny   To przyjemne miejsce, tak jak na każdym portalu  -  piszą tu  różni ludzie, ale większość jest bardzo sympatyczna i empatyczna.    Też nie jestem tu długo. Pozdrawiam. :)
    • @Proszalny tak właśnie jest. To zabawne, rodzimy się i biegniemy do mety. Ale nikt nie chce o niej rozmyślać, rozmawiać, nawet zaczyna wierzyć że jej tak naprawdę nie ma.  Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...