Fly Elika Opublikowano 18 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2010 Wałodii, Kiedy nadzieją dom we mgle, mgłą mszy, wszy i kpina. Na zimowe pole nadleciał wróbelek, gdy powiało strachem i mrozem. Sam nie wiedząc czego szuka odsapńął przy szmacianym, chroniąc od gawronów i wiatru podmuchu. Coś skubnął, odetchnął. Wcale nie zatrwożył. Ziarenko malutkie wystarczyło by do wiosny przeżyć. Z cieplejszym promykiem poczuł większy od gołębi. Zaczął fruwać już radośniej, znów zataczał kółka. Tak szybciutko i wysoko, nawet nie czuł, że to robi. Pofruwał, pofruwał... A gdy znowu piórko stracił, do gniazdka przylatywał z powrotem. Smutny, że malutki taki wyskakiwał na chwileczkę, tylko wtedy, gdy był głodny.
Judyt Opublikowano 18 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2010 ziarenko malutkie..fajnie Fly i obdarowana uśmiechnięta może..już J. serdecznie
Fly Elika Opublikowano 18 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Judyt, może tym razem jednak przemilczę twój komentarz, ponieważ nie moja wola, jak kto chce sobie odczytać, serdecznie
6 kilo Opublikowano 18 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2010 zaciekawił mnie tytuł bo kocham ptaszki bardzo, również dlatego, że niedługo /za kilka dni/ będzie dzień wróbla, a wróble są najbardziej towarzyskimi ptakami świata, szczególnie do człowieka, no więc człowiek sprawił wróbelkom tą "przyjemność", że wróbelki są gatunkiem bardzo zagrożonym, więc mi smutno niezwykle, do mojego karmika na wsi zaglądają mazurki, takie kuzyny wróbla, mniej ozdobne bo szczuplejsze, to tyle o ptaszkach, mam własną interpretację Twojego wiersza, jest on o smutku i braku perspektyw, mówiąc nowomową, szczegółów interpretacji nie zdradzę cobyś mnie nie naprostowywała, bo wiersz mi się podoba i ma klimat obrazu duszy, pozdrawiam, jacek
Fly Elika Opublikowano 18 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2010 Miło mi za twój komentarz, przy okazji tematu przytoczonego przez Ciebie, dowiedziałam się coś szczegółowiej o wróbelkach. Szczerze się zastanawiając, nie umiem zrozumieć, dlaczego w naszym kontakcie uważasz moje zdanie, za naprostowywanie. Przepraszam, chociaż w takim razie nie rozumiem, co jest złe w wyrażaniu swojego dodatkowego zdania na prv. To było wyrażanie do Ciebie mojego patrzenia na rzeczy i sprawy. Przecież i tak zawsze możesz napisać to co chcesz i jak uważasz. Pozdrawiam i dziękuję za koment.
6 kilo Opublikowano 18 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2010 Fly, akurat tutaj, pod Twoim wierszem cała przyjemność po mojej stronie, jeżeli chodzi o naprostowywanie to nie ma w tym nic przykrego, czasami mężczyźni lubią być sterowani i bywa, że jest to przyjemne, chodziło mi tylko o to żebyś się nie denerwowała bezpotrzebnie, pozdrawiam /w wyobraźni ćwierkaniem wróbelków/, jacek.
Fly Elika Opublikowano 18 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2010 Jacku, dziękuję ponownie za miły i dobry komentarz, chodzi mi o to, że nieraz naprawdę trudno się już bronić, kiedy chce się być w zgodzie z sobą i cenić ważne i dobre ciepłe słowa czy gesty szczerej przyjaźni, gdy zdani jesteśmy tak naprawdę na siebie samych. Przez to stajemy się bardziej ułomni. To bywa zawsze czegoś następstwem. Dlatego napisałam ten wierszyk, ponownie poczułam potrzebę wklejenia tegoż dzisiaj. Pozdrawiam Cię Jacku bardzo serdecznie
kasiaballou Opublikowano 19 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Fly; nie jest dobrze z tym tworem, zaglądaj czasem do warsztatu, bo zdziecinniejesz ;) pozdrówki kasia.
Fly Elika Opublikowano 19 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Kasioballou, tak wierszyk na pewno dotyka pewnego rodzaju dziecinnosci :), jednak będę słuchac twoich ocen wtedy, kiedy zauważę częściej i więcej wykazania się rzeczywistą fachowością opinii wobec wierszy, zamiast samokreującego się czczego paplania ;) pozdrawiam serdecznie
kasiaballou Opublikowano 19 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no, właśnie :)) p.s. czym jest "rzeczywista fachowość" w obliczu dziecinności? - chodzi o przedszkolankę? ;)
Fly Elika Opublikowano 19 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Kasio, raczej w piaskownicy, zostały jeszcze przed zimą grabki i łopatka, i chyba jeszcze piłka, tak mi się coś wydaje - jak będziesz chciała to zobaczysz, czy jeszcze tam są i czy mogą się Tobie jeszcze do czegoś przydać :)
Wiktor Hammar Opublikowano 19 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 A ja znalazłem synestezję nawet, a może to nadinterpretacja... Może to stąd, że czytając Twój wiersz widzę całą przestrzeń liryczną. Podoba mi się, żadnych zbędnych udziwnień, prosto z mostu, choć pod ładną metaforą wróbla mówisz o ludzkim życiu (jak przypuszczam). Tak trochę pachnie tu samotnością. Pozdrawiam.
kasiaballou Opublikowano 19 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. luzik, Fly :)
Fly Elika Opublikowano 19 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, za czytanie i komentarz. Nie wiem czy nadinterpretacja. Może akurat w wypadku tego wierszyka troszeczkę, poniewaz sam, jak napisałeś że jest prościutki. Cóż o wróbelku samotnym można wymyślać, patrząc na niego późno jesiennym okiem. Stąd syneztezja może być cieńka :), a wróbelek sam o niej nie opowie. Jednak jest narażony i sam nie wie jak, to znaczy może przecież nie zdawać sobie z tego sprawy :)). Zaskoczyłeś mnie też synestezją. Nie wiem na ile dzisiaj jest rozbudowana wiedza o niej. Jednak zastanawiałam, się nieraz, gdzie i dlaczego jest poszukiwanie lekkiego i miło brzmiącego dla zmysłu słuchu odpowiedniego zabarwienia dźwiękowego słów, gdyż w tym gatunku słownym do słuchania, po przemyśleniu tkwić może duży potencjał dobrego porozumiewania się. Przez to sądzę mogą rozwijajać się dobrze inne zmysły, współgrające w celu odebrania przekazu wiersza, czy tekstu. Może powinno się tym poważniej zająć, zamiast słuchać tylko muzyki z róźnych systemów nagłaśniania. Może zwierzęta nauczono by na przykład mówienia :)) albo znaleziono w tym inne sposoby leczenia ( np. zwichrowanych wróbelków) lub samoleczenia u ludzi. Mało wiem na ten temat, praktycznie bardzo mało. Jednak dało mi to do myślenia. Tak samo, jak kiedyś z Orbem czy perpetum mobile. Strasznie się rozpisałam, ale przy okazji twojego komentarza nasunęło mi się sporo do głowy. Serdecznie
Fly Elika Opublikowano 19 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. luzik, Fly :) Nie wiem, Ok
emil_grabicz Opublikowano 19 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieplutkie te słowa, jak brzuszek najedzonego wróbelka. Wrażliwością mogłabyś obdzielić niejednego lub niejedną. Wzruszyłem się, naprawdę. Magiczny świat myślenia dziecięcego ma wymiar ponadczasowy. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że dzieciństwo, to najważniejszy okres w naszym życiu, i towarzyszy nam do ostatnich dni. Przeczytałem z przyjemnością. Wesoły wróbel kałużowy, e.g. Pozdrawiam serdecznie :)
Fly Elika Opublikowano 19 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieplutkie te słowa, jak brzuszek najedzonego wróbelka. Wrażliwością mogłabyś obdzielić niejednego lub niejedną. Wzruszyłem się, naprawdę. Magiczny świat myślenia dziecięcego ma wymiar ponadczasowy. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że dzieciństwo, to najważniejszy okres w naszym życiu, i towarzyszy nam do ostatnich dni. Przeczytałem z przyjemnością. Wesoły wróbel kałużowy, e.g. Pozdrawiam serdecznie :) Kałużowy wróbel, trochę dramatycznie, wesoły lepiej, dziękuję za czytanie Emilu :) zamaszysty, Podchodzę do twojego wiersza, któryś raz, ciężko coś u mnie z czytaniem wierszy ostatnio, trudno mi opisać co na temat twojego utworu myślę, niebagatelnie napisane, tytuł przyciaga :) więc pewnie jeszcze zajrzę Pozdrawiam
bestia be Opublikowano 19 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 dla mnie wartościowy to wiersz, czytam nasty raz jestem za szacuneczek be
Fly Elika Opublikowano 19 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 dziękuję Bestio za czytanie i miłą opinię, przyjemność mi sprawiłeś zaglądając tutaj, kukam cichutko do twoich i głowę zaprzątały mi przedwiosenne myśli pozdrawiam serdecznie
Wiktor Hammar Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Ach, nie prościutki, ale ten lekki infantylizm nadaje mu właściwie sensu. Taka poezja ma wielką przyszłość :) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się