Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak nie dawno miałem dwadzieścia lat,
Gorące serce, otwartą duszę.
Myślałem, ze dla mnie stworzono świat,
Trudno było oprzeć się pokusom.

Pieściłem się z czasem nie licząc dni,
Bawiłem się życiem jak kochaniem.
Miałem radosne, kolorowe sny,
Dziś, bym bardzo wiele oddał za nie.

Jaszcze wczoraj miałem dwadzieścia lat,
Moc przeróżnych sposobów na życie.
Wszystkie plany rozwiał, potargał wiatr,
Zostałem zagubiony jak dziecię.

Nie myśląc, co dalej, trwoniłem czas,
Myślałem, że jeszcze go zatrzymam.
A ja szedłem od dobra w stronę zła,
I swoich dwudziestu lat już nie mam.

Szczęściem, nigdy nie jest się za starym,
Żeby kochać, odnaleźć życia sens.
Wejść do małej rzeczki, wąchać kwiaty,
Patrzeć na zachód słońca, po życia kres.

Dopóki w nas życie, niech płynie czas,
Żyje się raz, choć miłość umarła.
Nie ma uśmiechu, zamroziłem łzy,
Gdzie jest teraz, moje dwadzieścia lat?

R>K

Opublikowano

Kocha się raz, potem drugi i trzeci i znów... Żyje się tylko raz, lecz trudno tak żyć by niczego nie żałować na starość, a ona też jest bogata w przeżycia i nawet piękna! Pozdrawiam.

Opublikowano

W życiu nie chciałabym mieć znowu 20 lat! To jakaś masakra! Ucz się tego, co cie nie obchodzi, zdawaj setki egzaminów w stresie przed różnymi z charakterku ludźmi, martw się o przyszłość, zmagaj się z idiotycznie rozbieganymi emocjami (i to wcale nie zawsze tymi najlepszymi!), kasy nie masz, chyba, że spadek, kąta też nie, choroby też cię dopadają, tylko są groźniejsze, bo jeszcze ci nieznane. To jest takie fajne? Oooo, nie. Na dodatek wcale nie doceniasz, że twój wiek to jakaś wartość, bo i nie jest to wartość tylko stan rzeczy. Wracam do współczesności! Ty, Ryśku, ze mną! Całuski. Elka.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ela, ale to w Polsce młodzi tak bez perspektyw
i tacy umęczeni. W szkołach sadyści
bez szacunku dla ucznia, bo nauczyciel jak Bóg,
Brrrrrrrrrrrrrrr e pfuj, wierz mi że w normalnym
kraju chce się mieć znów 20 lat :)
Opublikowano

Ryszardzie Kochany, Ty zawsze masz dwadzieścia lat.
Serce jest w Tobie dobre i czułe,
Co dusza zgubiła, umysłem straciła,
Miłością wszystko odzyskasz...

Pozdrawiam Cię jak zawsze z przyjaźnią, Janek

Opublikowano

pewnie lat przybyło niemało
lecz duszę masz wciąż tę samą

Podobnie jak Ela, nie chciałabym wrócić do momentu, gdy miałam dwadzieścia lat.
A kochać ... można pięknie nawet późną jesienią ;-)

Uściski Ryśku
J.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski Też kiedyś napisałam o żołędziach, ale bardziej lekko. Twój wiersz jest majestatyczny, ale tak pięknie pochylający się nad tym co małe, zwyczajne, a piękne.  Tyle tu wrażliwości i miłości do natury. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.
    • "Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca  niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.
    • Nieświadomie, na podstawie innych obserwacji:). Pozdrawiam
    • Sami znamy najlepiej własne cienie, można się tylko nauczyć z nimi żyć. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam 
    • @andrew   "Sukienka wisząca na krześle" - sensualny obraz bliskości. Kobieta obok to tęsknota za delikatnością. Dziękuję Andrew. Podoba mi się to, co napisałeś.   @Jacek_Suchowicz   noc w prosektorium nauka anatomii trwa po omacku   @Nata_Kruk   Jeśli chodzi o grafikę - w Nano Banana jest fajne to, że ona tylko rysuje, a ty tworzysz. Mówisz programowi, co widzisz, a co chciałbyś zmienić. Małe okręty to krwinki, atomy, z nich jesteśmy stworzeni - tak myślę, ale każdy ma swój obraz, czym są te łajby. Uczę się w bólach. Chyba to rzucę :)   @FaLcorN   Nie ma ambicji na dalekie podróże. Wystarczy mi zagubiona stacyjka w środku lasu. Dziękuję.   @Łukasz Jurczyk   Małe układy stwarzają świat, który nie dąży do wielkości. Wystarczy dotyk, czułe słowo, by życie nabrało wartości.   @Berenika97   "Kocham cię, kochanie moje" - tyle wystarczy, ale dla własnej rozrywki postanowiłem, powiedzieć więcej. "Metafizyka dzieje się pod skórą" - doskonałe. Wiem, że mamy inne zdanie na ten temat... Niebo jest metaforą przestrzeni ukrytej w nas, odnajdujemy w niej Boga.    *   Dziękuję za wspaniałe komentarze. Pozdrawiam serdecznie :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...