Arkadiusz Michalski Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Do szuflady czyli manifest walki z formą Pamiętasz moja Droga nasz spacer zimowy? Śnieg kwitł, słońce świeciło, dźwięczały rozmowy. Staliśmy na wzniesieniu nieopodal Wisły. Mówiłaś – oczy moje gdzie indziej zawisły. -Przepraszam- Patrzyłem na rybaka Helios, jak rozkłada Sieć na połaciach śniegu – pajęczyna świateł Utkana przez promienie. Ścieli się na ziemi, Migocze bielą, czernią osłania zimny puch. Ten wiersz też będzie skazańcem szuflady Bo ma rymy niezgrabne co łamią zasady. Wersy niekompletnie ubrane w sylaby. Sens się nie liczy jest nieważny, pomijany. Piękno i czucie także się nie liczy. Patrzy się na sylaby czy są równe, Czy przymiotnik się rymuje z rzeczownikiem... -Kochanie przy Tobie zawsze będę czuł się poetą- Pracowałem nad tym wierszem już w dziale warsztat i finalnie uważam go za skończony :) więc wkładam tutaj :)
Baba_Izba Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Według mnie, ładny, przemyślany, spokojny wiersz, z sentymentalna nutą, choć nie przesłodzony. Podoba mi się! Serdecznie pozdrawiam - baba
Arkadiusz Michalski Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki. Miło spotkać się z jakąś pozytywną opinią.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się