Jakub Żurawicz Opublikowano 12 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2010 Ekspresja- gdy nanoszę wspomnienia, cichym szeptem zamykam usta czarnym jak smoła, stagnacja- gdy zostaję, choć wołasz, i nie czekam na łan słońca w łasce świtu, Hipokryzja- gdy trawię własne słowa sprzed chwili, kojąc się bólem z radością jak fakir, jestem tym, który mi zawinił, przez pustkę, przyodziewając stygmaty;
Antoni Slawbicki Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 taki rozdaj walki wewnetrznej, autokrytyki, autoironii, brakuje mi tu zaskakującego zakńczenia, tz. innego od reszty wiersza Pozdrawiam.
Baba_Izba Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wyszło (tak to czytam): "zamykam usta czarnym jak smoła" - czyli czarnoskórym?? Jeśli to miał być szept "czarny jak smoła", to moim zdaniem, należy coś zmienić w budowie zdania. Pozdrawiam - baba
Jakub Żurawicz Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Chodziło mi tutaj o wspomnienia; być może trochę dwuznacznie to ująłem. Dziękuję za komentarze.
kasiaballou Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wyszło (tak to czytam): "zamykam usta czarnym jak smoła" - czyli czarnoskórym?? Jeśli to miał być szept "czarny jak smoła", to moim zdaniem, należy coś zmienić w budowie zdania. Pozdrawiam - baba :D tak wyszło, naprawdę! ahahahahaha!
Jakub Żurawicz Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 ewentualnie nawet gdyby nie było tutaj mowy o wspomnieniach, to można by to traktować metaforycznie, bo przecież "czarni jak smoła" to nie muszą być czarnoskórzy ludzie, no nie?;p
M._Krzywak Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 To są wtedy "Afroamerykanie" ;) Obiecujące początki - jak mniemam. Pozdrawiam.
de bosek Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 za dużo jak dla mnie, choć niezłe...jakby autor bał się że czegoś nie dopowie, zapomni, taki brak zaufania, bo: Ekspresja- gdy nanoszę wspomnienia, szeptem zamykam usta stagnacja- gdy zostaję, choć wołasz, i nie czekam na łan słońca Hipokryzja- gdy trawię własne słowa kojąc się bólem z radością jak fakir, jestem tym, który mi zawinił, przez pustkę wywołuje mnie jako czytelnika, choć końcówka prosi by zagrać jeszcze mocniej...pozdrówko
Pan_Biały Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 a myślałem że Tyrmandem polecisz jakoś tak słownikowo z tymi myślnikami pozdrawiam r
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się