WiJa Opublikowano 11 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Dlaczego tak jest że mamy poczucie krzywdy naszej a już nie mamy poczucia krzywdzenia (naszego) że to my sami krzywdzimy innych. Chociaż niejednego z nas sumienie rusza ale i tak dopiero kiedy już nic dobrego nie możemy zrobić dla pokrzywdzonych – chyba że dla pokrzywdzonych nas samych przez nas samych – kto wie a nawet na pewno bardziej pokrzywdzonych niż tych pokrzywdzonych przez nas.
janusz_pyzinski Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 już poprzedni "wiersz"dawno powinien spaść z "Z-ki"(minus 12),a Ty nie wyciągnąłeś(aś) żadnych wniosków,i wstawiasz tu jeszcze gorsze badziewie-same intencje to jeszcze nie poezja-temu płodowi wyobraźni nawet warsztat nie pomoże,bo z pustego i Salomon...
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Odruchy wymiotne - materiał jest, myśl również, ale to mało. Pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Dobry na późny toast z lichym trunkiem.
JacekSojan Opublikowano 12 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2010 CO TO JEST "krzywda nasza"? jakaś zbiorowa odpowiedzialność za zło wyrządzone innym? zbiorowe cierpienie? każdy cierpi indywidualnie i osobiście odpowiada za zło - przynajmniej tak powiada prawo sądowe i doświadczenie życiowe...kiedyś za samą przynależność do nie tej organizacji (np. AK) KATOWAŁO SIĘ ludzi... dobro także wyświadcza się osobiście a nie zasadzie: hej tam - ludzie! zróbcie komuś dobrze...to łatwe; a zresztą - nie ma ten tekst żadnej wartości artystycznej tylko jakaś uzurpacja do wygłoszania kazań - pomyłka! J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się