Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nauczyłam się...
szczęście brać w kawałkach.
Przywkłam już.
I lubię prawie,
gdy odchodzisz.

Może to bolało...
Teraz brzmi racjonalnie
- nie muszę zmieniać nic.
Mam czego trzeba by...
I czasem więcej nie chcę...

Serce można wytresować,
by nie tłukło się za nadto.
I zadowoliło ochłapem...
ciała niczyjego.
Bez dostępu do duszy.
Lecz kiedy rankiem odchodzisz,
świadomość jak kac-
suszy.

Opublikowano

hmm...połowiczność nie daje szczęścia, jest jak upojenie alkoholowe, po ktorym ...kac

warsztatowo nieco odchudziłabym wiersz,
w obecnej formie przypomina wersowaną prozę,
ale ...to tylko moje subiektywne odczucie

serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Opublikowano

Krysiu wiersz był napisany spontanicznie i wymaga obróbki naturalnie:) Już go trochę zmieniłam,bo rzeczywiście rozwlekle mi się wczoraj pisało:) Dziękuję za pozostawienie komentarza.
Krzysztofie dziękuję za skomentowanie moich wypocin:)

Pozdrawiam
Naisir

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Trudna wiedza, czy trudna niewiedza? Czas, który nie zostawi śladu też potrafi boleć, kto wie czy nie bardziej... bo jakiś zamazany, zaledwie zamysł tego, jak mogłoby być... gdyby nie było "braku".   Pozdrawiam :)
    • @Gosława   "Wolałabym być sierotą" - to jedno z najtrudniejszych zdań, jakie można napisać, i jakie można poczuć. A jednak jest tu więcej czułości niż goryczy - ta dłoń głaszcząca kamień, łzy na sztucznych kwiatach. Jakby miłość istniała, tylko nie miała gdzie mieszkać. "Stal oczu w błękitność zmienione" to obraz, który bardzo mnie poruszył. A koniecł-odwrócony, skierowany do matki - jest jak cichy cios.  Zaskoczyłaś mnie tym tekstem. 
    • @Czarek Płatak   "Tatuś”  kojarzy się z ciepłem, miłością, bezpieczeństwem i dziecięcą ufnością. Zderzenie tego słowa z brutalną treścią podkreśla, jak bardzo to pojęcie zostało w życiu podmiotu lirycznego wypaczone. Tradycyjnie „pieśń” to utwór wzniosły, hołd oddawany komuś ważnemu. Tutaj to akt fizjologiczny - to pokazuje głęboką pogardę dla ojca. Mocne i wstrząsające studium traumy, przemocy domowej i alkoholizmu. Podmiot liryczny dokonuje w nim bezkompromisowego rozliczenia z ojcem, pokazując, jak głęboko toksyczne wzorce zachowań zakorzeniają się w psychice dziecka. Poruszyłeś też zjawisko zmowy milczenia, tak często występujące nawet wówczas, gdy krzywda dzieje się dzieciom. Ten tekst bardzo mnie poruszył. Mocny, surowy, prawdziwy.  Takie wiersze są potrzebne. "Ślad kropel krwi na ścianie" długo zostanie w pamięci.  Pozdrawiam.   
    • Świetnie, że będę mogła przeczytać całość - zostawię ten fragment na jutro.  Ja bardzo lubię Twoje opowiadania w tylu Poe.  :) 
    • Niektórzy lubią podróżować, pobędą tam wrócą tu i mówią, że wszędzie dobrze, ale w domu jest najlepiej :)   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...