Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rósł
Stary Las
na bagnie
błysnęły topory
tak bardzo zmęczeni
ludzie mnie prosili
o szklankę wody
chleba kromkę
dłonie niosły życie
śmierć zaniosły
drzewom
nie wiedziałam jeszcze

otworzyłam oczy
kiedy z ran na ciele
ta słodka żywica
czerwona
kapała na dłonie
płakałam-odeszli
on jeden pozostał
pośród drzew młodych
w pustce zawieszony

Jesion
rozłożysty
cień dawał mym oczom
kiedy słońce blade
paliło na popiół
dziecinne ramiona
ma biała sukienka
pod drzewem
kościana figurka
zastygła

przyszły burze latem
chociaż śnieg po kostki
pioruny wciąż biły
ze szklanego nieba
pocałunek
na srebrnej korze
w dowód miłości dozgonnej
samotnego drzewa

musiałam odejść wtedy
za wiatrem zza morza
podażyć po brzegi
śmiertelnego szczęscia
poznałam czym strach był
wieczne kołysanie
tesknota
za cieniem
wśród lasu sam został
czekał na mnie

Jesion
długimi palcami
wiatr głaskał po grzbiecie
wymawiając bezgłośnie
moje stare imię
w niewiedzy
wypuszczał gałęzie zielone

wróciłam
cień sukienki
ubłoconej w drodze
lustrzanym odbiciem
widziałam jak konał
znów przyszli
zmęczeni- spragnieni
ludzie z toporami
ścięli moje drzewo

czekał
by żegnać mnie
w brunatnej ziemi
leżałam
jego ciepłym drewnem otulona
wieczność
z nadgniłych gałęzi
srebrnych gwoździ trumny
wszechświat utkany
pieściłam

Gość Dawid Ciesla
Opublikowano

Taaaaaaak - długi smile.gif
Heh, jakby tak się zastanowić, to dziwne jest, że zawsze patrzymy na długość tekstu smile.gif
Ja również ie wpiłem się w treść. Na arzie powiem tak - nieco sprozowany. Czyta się płynnie, obrazki się nie mieszają i nie uciekają. Choć jak na tak obszerny utwór, poszczególne strofy nie wnoszą wiele. Powoli budowany wizerunek pl, niespiesznie kreowana sytuacja liryczna. Sporo opsiów czysto ozdobnikowych. Pytanie - czy to źle? Odpowiedź - nie tongue.gif Istnieją przecież teksty czysto impresjonistyczne i są powszechnie uznawane za a-must-read (Młoda Polska... smile.gif ) Na razie tyle.

Opublikowano

Bardzo mi się podoba... To niezwykłe odnaleźć jakieś własne przeżycie w wierszu innej osoby. U mnie na osiedlu wycięli ostatnio topole, z któymi się wychowałam... Może to głupie, ale nie mogłam powstrzymać łez. sad.gif

Opublikowano
CYTAT (joaxii @ Jul 31 2003, 09:51 AM)
Może to głupie, ale nie mogłam powstrzymać łez. sad.gif

u mnie byś nie mogła mieszkać...
...ostatnimi laty padają stare drzewa jedno za drugim, ostanie zginęło tragicznie... z winy nawałnicy.... ale cuż, takie życie, wyrosną nowe drzewa, będzie zielono i człowiekowi zrobi się lżej na sercu

smile.gif

Agnieszko,znajdź i posadź nowe drzewo i pilnuj całymi nocami, żeby wyrosło na _______ (a tu słowo filozoficznie głębokie sobie wstawić, ... a nawet dwa...)

smile.gif

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wszechświat

       

      Nikt nie wie czy istnieje jeden wielki wszechświat, czy może też istnieją jakieś wszechświaty równoległe. Ten widzialny wszechświat jest jeden: miliardy galaktyk, tryliony gwiazd... . A wiele gwiazd ma własne układy planet. Czy zatem jest możliwe to, iż jeszcze gdzieś istnieje życie podobne w formie do tego, jakie znamy? Jeden z pierwszych badaczy wszechświata już w okresie renesansu rzucił oficjalnie taką myśl, że Bóg mógł stworzyć życie w innym układzie gwiezdno – planetarnym, a był głównie filozofem religii. Obserwował słońce i planety naszego układu gwiezdnego. Był wnikliwym badaczem „nieba”, nieboskłonu czy firmamentu. Od tego wydarzenia upłynęło już sporo czasu i doszło do znacznej ilości odkryć astronomicznych, a jednak wciąż czekamy na „wiadomość” od istniejącego gdzieś tam w kosmosie życia. Jak dotąd nie pojawiły się żadne dane na ten temat, a jedynie niejasne intuicje, domysły, hipotezy oparte o naszą nieokiełznaną fantazję.

       

      Liczące się grono naukowców wysuwa hipotezę, że wszechświat powstał około 13,5 miliarda lat temu skutkiem „wielkiego wybuchu” materii. Podobno od tego momentu stale się rozszerza, aby później się kurczyć. Jeszcze inna hipoteza głosi, iż wszechświat wcale się nie rozszerza i nie kurczy tylko jest stabilny choć w swojej postaci stale zmienny, zmienny pozornie. Alternatywną teorią jest ta mówiąca, że wszechświat powstał na pewnej przestrzeni czasu wynoszącej nie miliardy, nie miliony ale tysiące lat. Może świadczyć o tym nasza planeta, ziemia i inteligentne życie, które na niej powstało. Wszechświat nic o sobie nie wie, natomiast my, ludzie, zamieszkujący planetę wiemy o wszechświecie więcej niż on sam o sobie. Gdyby nie „zasada antropiczna” w ogóle nie byłoby mowy o wszechświecie. Istniałby sobie nie ujęty w żadną dyscyplinę naukową. Zatem gdyby nie istniała stała grawitacja, stała prędkość światła w próżni i tzw. „stała Plancka”, wszechświat by nie istniał, czyli nie istniałaby świadomość o wszechświecie we wszechświecie. I w ten oto sposób myślenia mamy wszechświat godny podziwu, ogromny, wspaniały. Prawdopodobnie dzieło „inteligentnego projektanta”. Warto spojrzeć jeszcze na układ planetarny naszej gwiazdy, słońca i na krążące wokół niego planety różnych rozmiarów i rozmaitej materii. Choć tak bardzo różniące się od siebie planety, każda odgrywa ważką rolę w układzie planetarnym.

       

      Na przykład Jowisz, który pełni m. in. rolę „pochłaniacza” wszelkich, kosmicznych „śmieci” jest największą kulą gazową i to z tego powodu jego siła przyciągania jest tak wielka. Ma liczne księżyce; na jednym z nich podobno jest woda. Czy to przypadek, że pełni on rolę takiego „odkurzacza” i pozwala ziemi na spokojne trwanie, nie niepokojone przez komety, planetoidy i inne „śmieci” kosmiczne. Ziemia... jedyna planeta pełna życia, położona niezbyt blisko słońca i nie za daleko: czyżby też przypadkiem? Czy można policzyć ile gwiazd ma własne układy planetarne, a ile ich nie ma w ogóle? W galaktyce są tryliony gwiazd, a galaktyk mamy trudną do policzenia ilość. Naukowcy skonstruowali nawet specjalne urządzenia emitujące sygnały informacyjne w kosmos, w nadziei, że jakaś inteligentna, obca cywilizacja odpowie na nasze sygnały wysyłane z ziemi. Jak dotąd panuje „grobowa cisza”. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jesteśmy sami w tym ogromnym wszechświecie: żadnych kosmitów ni widu ni słychu. Niektórzy spekulanci popularnonaukowi wysnuwali teorie na temat piramid egipskich czy Płaskowyżu Nasca, tajemniczych „kręgów w zbożu”. I co? I nic... . Nadal ziemia krąży po orbicie samotnie. Jednak wszystko wydaje się mieć jakiś cel, cel ukryty, nieoczywisty, nasuwający się człowiekowi myślącemu. Człowiek, skoro został obdarzony rozumem musi mieć jakiś cel swojej egzystencji we wszechświecie, musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje? Gdyby życie na ziemi było bezcelowe nie posiadałoby przecież umysłu tak uporczywie domagającego się odpowiedzi na to pytanie.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...