Arkadiusz Michalski Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Confiteor Amor! Wieczór i księżyc bladym blaskiem świeci. Gwiazdy jak świece na czarnym niebie. Pragną w papier łzy ronić poeci. Ja w objęciach snu kołyszę Ciebie. Trzymam jak więzy - ręce połączone. Dotyk ust Twoich a także dźwięk słowa, Czuję - serca bicie każdym aksonem. Dlaczego chwila ta jest wyjątkowa? Zmysłowe ciała spotkanie z pieczy Ducha odarte, grzechem naznaczone. Miłość bezwstydna, nie jest, nie kaleczy Przepędzam żądze jeszcze niespełnione! Confiteor Amor! Witam pierwszy raz próbowałem napisać coś i trzymać się rytmu, wg mnie wszystkie wersy mają równo po 11 sylab i średniówka jest po 5 sylabie. Wiersz specjalnie jest taki chaotyczny i niejasny jest to jakby monolog młodego człowieka, który przezywa rozkosz ciała a jednocześnie nie zapomina jaka jest jego wiara i co dla niego znaczy miłość. Proszę o rady i sugestie :)
Pan_Biały Opublikowano 3 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2010 dzięki za wyjaśnienie pod, odwaliłeś za mnie tą robotę tyle, że poezja to nie matematyka, a czy wiersz jest jasny czy ciemny to pozwól ocenić czytelnikowi, interpretacji może być tyle ilu odbiorców, więc pozwól wierszowi być, a nie wykładasz kawę na ławę co do samego wiersza, to jest właśnie zbyt dosłowny przez co nie zaskakuje i staje się laniem wody pozdrawiam i pisać dalej r
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się