Intarsja Lumiere Opublikowano 16 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2010 wiele razy rzucałeś znienawidzony dymek rozkoszy by znów mu ulec i dać się prowadzić na smyczy przypiętej do obroży nałogu ten mały łajdak w tobie świński pies drugiego ja nie na pokaz kolejny raz wygrał porażką się zaciągasz ze świadomością długu wobec dręczonego ciała katowanego smogiem własnej słabości *świniopies - wierny jak pies i brudny jak świnia, ale smakowity, Niemcy mówią obrazowo na nasze uparte ja - Schweinehund.
sylwiam71 Opublikowano 16 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2010 Ja nie wiem, Twoja poezja po prostu mi pasuje, masz we mnie swojego wiernego odbiorcę i liczę na to, że w przyszłości po znajomości dostanę tomik z dedykacją i tyle:):):)
Dyziek_ka Opublikowano 16 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2010 I ja…I ja… I ja… Nawet kupię - rozlegało się do koła ... do dzieła.
Gość Opublikowano 16 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2010 Nie palę, ale palących powinnien ten wiersz poruszyć na tyle by zaprzestali! Mam rację, poezja zbawieniem dla świata! Merci!
Natasza Chiwian Opublikowano 16 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2010 Ten wiersz "podnosi mnie na duchu" i dodaje siły, gdyż tydzień temu pożegnałam się z tym paskudnym nałogiem. Będę go sobie czytać co rano. Pozdrawiam i trafiłaś Intarsja w sedno :)
Gość Opublikowano 16 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2010 No to obuchem po łepetynie dostałam ;-) Ale wiersz mimo, że wali mnie prosto między oczy, podoba mi się i już. Teraz uciekam porozmawiać z tym "małym łajdakiem we mnie" ;-) Serdeczności Jola
Gryf Opublikowano 16 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2010 Witaj Intarsjo i ja się zawstydzę, próbuję i próbuję... a Ty dostarczasz najeplsze na to lekarstwo, więc spróbuję. Jednak nie chę dawać pustego słowa, wię nie obiecuję. Wiersz bardzo dobry i trafia w sedno... Kłaniam się nisko.
Intarsja Lumiere Opublikowano 17 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 Thanks serdeczne, chociaż pewien profi. orzekł, że wiersz pospolity, hmmmm może i tak, piszę jak umiem, do miana poetki nie pretenduję, to tylko twórcze wprawki, ot hobby. Nie potępiam palaczy, mam w rodzinie wielu zwolenników dymka, namawiam jednak do rzucenia, bo warto. Jest wiele wspomagaczy na rynku, choćby guma Nicorette, czy plastry, czy inne, próbować trzeba, choć za pierwszym razem może się nie udać, ale może za drugim, albo trzecim? Moja ś.p. Mami od papierosków dostała odmy, męczyła się mocno, nie chcę straszyć, ale to nałóg kosztowny i niebezpieczny, dobrego dnia :) P.S. Sylwio, zawstydzasz mnie :) Gryf próbuj, będę Cię mentalnie wspierać :) Jola, Ty też podejmij rękawicę please :) Gratuluję Nataszo :) Moje wyrazy uznania Eugeniuszu :) Dyźku, ja nic nie zamierzam wydawać, kto to będzie czytał? Thanks za serdeczne słowa :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się