Espena_Sway Opublikowano 15 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 Zapałki nie miały znaczenia, podtrzymywały niebo jak baldachim. Chodziło tylko o naśladowanie van Gogha; urywanym pędzlem, po szybie. Plastry śniegu w kształcie aureoli szybko uległy przedawnieniu. Pomyśleć, że chciałam tylko dotknąć twojego ramienia i poczuć wzrastający puls. Jak wtedy, gdy piliśmy grzańce. Skrzypiała podłoga, pamiętasz? Na dworze sople wypluwały soki. * Mokry palec na kieliszku zatacza nieznane melodie, coraz więcej piosenek zapłodnionych szumem.
Aleks Kleks Opublikowano 15 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 Ostatni trójwers wzmacnia jak grzaniec świetny jest, jednak tytuł, mimo że "piosenki" to chyba pójście na łatwiznę, trochę psuje ogólne, dobre wrażenie
jacekdudek Opublikowano 15 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 wspaniały, znakomity, zapłodnienia szumem, takie słowa zostają...pozdrawiam
BARBARA_JANAS Opublikowano 15 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 Możesz mnie tak zapładniać w nieskończoność Karola ;) Super. Pozdrawiam.
Norman_N. Opublikowano 15 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 chciałam tylko dotknąć twojego ramienia i poczuć wzrastający puls. Jak wtedy, z niezłej całości te wersy pachną tandetą
allena Opublikowano 15 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 "urywany" pędzel - przeczytało mi się "używany"; drobiazg ów uruchomił wyobraźnię.Moim skromnym zdaniem, to dobry wiersz:) a.
Stefan_Rewiński Opublikowano 15 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 Bardzo ciekawy. Pozdrawiam.
bestia be Opublikowano 15 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 poetycko , nastrojowo gdyż klimat się nie zaburza podoba się , tylko tyle pozostaje powiedzieć , a w niuanse nie wnikam serdecznie be
nAzGuL22 Opublikowano 15 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2010 Espeno, całość świetna. Tytuł do wyjebania :P
H.Lecter Opublikowano 16 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2010 Pomyśleć, że chciałam tylko dotknąć twojego ramienia i poczuć wzrastający puls. Jak wtedy, gdy piliśmy grzańce. Skrzypiała podłoga, pamiętasz? Na dworze sople wypluwały soki. * Mokry palec na kieliszku zatacza nieznane melodie, coraz więcej piosenek zapłodnionych szumem. Banalne i pretensjonalne, coś jak " Casablanca " filmowana komórką...
Espena_Sway Opublikowano 17 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 witajcie, na początku, dziękuję Wam wszystkim za przeczytanie i zostawienie swoich śladów. dla niewtajemniczonych - powyższy wiersz napisałam jakieś trzy lata temu; pierwotna wersja znajduje się na moim profilu w dziale P. niedawno, odkurzając stare teksty, postanowiłam powiedzmy poprawić najgorsze momenty :P. [u]Aleks Kleks[/u] - pomyślę, dzięki za sugestię. [u]jacekdudek[/u] - cieszę się, że tak uważasz. [u]BARBARA JANAS[/u] - hmm, tylko nie wiem, co na to Twój mąż ;P. [u]Norman N.[/u] - trudno. tandetę mamy wszędzie, nawet w sztuce, jakoś przeżyję. [u]allena[/u] - taaa, używany. u mnie na pewno, choć częściej szpachelka. [u]Stefan Rewiński[/u] - :) [u]bestia be[/u] - ważne, że odbierasz i odczuwasz. zapraszam znowu. [u]nAzGuL22[/u] - heh, ciekawe kto go ma wyjebać ;P. a tak poważnie - to tytuł kawałka, stary wiersz, stara miłość. [u]H. Lecter[/u] - jak widać każdemu na początku zdarzają się wpadki. ważne, że później jest do przodu. czego życzę sobie i Tobie. dziękuję, komórki doceniam :). pozdrawiam Karolina
Stefan_Rewiński Opublikowano 19 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Aha, i jeszcze podobają mi się grzańce oraz skrzypiąca podłoga.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się