Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przecież wczoraj płynęłaś tak leciutko myślami
spod ołtarza zadumań rozmodlone spojrzenia
każdym gestem mnie chciałaś oczarować omamić
każdy dotyk jedwabną szatę sukni przywdziewał

miękły w dłoni koronki chociaż sztywne być chciały
na krawędziach niepewność w piruetach szalonych
nagłe bicie zegara dźwięków srebrny ornament
których cisza bezmyślna brakiem słów nie dogoni

dzisiaj szepczesz natłokiem słów i dźwięków zhardziałych
i szeleścisz słowami co w pogardę ubrane
w dłoni bukiet suszonych przemarzniętych zażaleń
rozdeptane kasztany pachną wyczekiwaniem

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ilo Cie goscic bestio :)pozdrawiam

czytając Twoje wiersze zawsze wprowadzasz mnie w sentyment, oczarowanie strofami, gdyż ta Twoja harfa gra i to pozytywnie wpada w moje uszy

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



pozwoliłem sobie w ostatniej strofie pogmerać
ogólnie dobrze

pozdrawiam Jacek
fajne to zakończenie Jacku:):)

myśli depczą kasztany
bukiet liści szeleści
ty wspomnienia rozwiane
ledwo w dłoni pomieścisz:):)
pozdrawiam Beata
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ilo Cie goscic bestio :)pozdrawiam

czytając Twoje wiersze zawsze wprowadzasz mnie w sentyment, oczarowanie strofami, gdyż ta Twoja harfa gra i to pozytywnie wpada w moje uszy

szacuneczek

be

na tej harfie nie struny
lecz się wersy rozpina
a muzyka ?...trwa krótko
strofa, strofa i finał:):)

pozdrawiam bestio ciepło i dzieki:):)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Schody” Schody do nieba, po słońca drabinie, schody schodzące w palącym zapachu, donikąd schody, na wiszącej linie, schody ryzyka — do życia bez strachu. Nie za majątki, w złotej pysze przedniej, ani rozgrzeszeń w pokutach ościennych — wybierasz je świadomie, lub bezwiednie, sądem będąc sobie najsumienniejszym. Dwie pamięci zostawisz, krocząc schodami: majątki z betonu, z ogólnego pojęcia, i miłość bliskich, idących śladami za tobą wiernie — od swego poczęcia. Schody ma każdy, pnie nimi się w górę, są te łagodne i bardziej pionowe, są schody wesołe i schody ponure — i wszystkie są one jednoosobowe. A kiedy na ostatnim stopniu stajesz, nie liczysz bogactw które się skończyły — są tyle wart, ile dobra pozostawiasz w sercach tych, co obok ciebie żyły. Nie pytaj zatem, dokąd droga prowadzi, bo kres nie mówi, czy życie coś warte — liczy się tylko, kto po tobie wchodzi na schody, które zostawiasz otwarte. Leszek Piotr Laskowski
    • Mam żal wielki Już żałuję Za twe grzechy Przestań męczysz Naukę pobierz Z takiej męki Nic nie czujesz Sam się męczysz Spać nie możesz Głowa pęka Zrozum z tego Całą ta udręka Nie grzesz więcej Już niewiedzą Tylko ja cię zwalniam Z prawa tego Co jest dla każdego Bez wyjątku Czy to prawo Gdy na siłę Każe karać Jeśli nie znasz Albo nie wiesz Musisz wiedzieć Za to chce ukarać Zastanawiam się nad skutkiem i przyczyną Czy na pewno takie prawo jest nam liną Straszy grozi i zniewala bez wyboru Pieniądz Prawo jeszcze trzeci by się znalazł Może właśnie to sumienie co się żalem tak przechwala Biedny jestem i mam wybór bo tak myślę chcę by było I nikomu nic do tego a kajdanki samo sobie niech zakłada
    • Słodko-gorzki też niedobry:)
    • @wiedźma Cisza jak ta... ;) Ale gorzkiej herbacie mówię stanowcze - NIE!! ;)
    • @iwonaroma   @Charismafilos   dziękuję Wam:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...