Alex Peczalski Opublikowano 11 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2010 dobroć obiecywała potrzebę bliskości utulę dłoń twoją w mojej skostniałej przywiodę wspomnienia z czeluści wyobraźni wyświetlę słowa o barwach zachodu o wspólnym życiu i chwili zapomnienia pójdziemy wówczas w blask słońca i nieistnienia 2008
kuba skawa Opublikowano 12 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2010 słońce... nieistnienia ... pójdziemy wówczas w blask słońca i nieistnienia Tekst zdradza pewne odurzenie się autora, zupełnie banalną metaforą dopełniaczową. Szkoda, bo słoneczne konfetti zasypało zamysł wiersza -moim zdaniem, bardziej jednak dotyczący niespełnienia, niż nieistnienia, wszak powód przywoływania "wspomnień z wyobraźni", projekcji marzeń (obiecywana potrzeba bliskości) -istnieje realnie... Wiersz do przeredagowania.
Rafał Gadomski Opublikowano 13 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2010 A ja mam słabość do takich "kawałków" (zwłaszcza typu: "słowa o barwach zachodu". Mea culpa - pozdro ;)
Alex Peczalski Opublikowano 26 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mistrzu! dzięki! Jednak (cytuje: kubę skawa) "pieprzę" takie taktowne rady. Gdybyś miał tyle lat co ja podobnie wyrażałbyś przeszłość, i miał dla niej szacunek. Nie nawykłem do współczesnego j. polskiego; zachowalem kulturalne formy wyrażania sie. By przytoczyć uznane "dzieło" Marcina poety (?) Barana: Kultura, 15 listopada 2006, str.21 ... Strumień moczu łączy penis rezerwisty z murem kościoła, w którego cieniu odpoczywa żebraczka umęczona żarem... NO COMMENT, I rest the case.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się