Krzysztof Piątek Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2010 Stojąc samotnie na górze, Myśląc co jeszcze przede mną, Ciemność widzę, czarne chmury, Miasto mej duszy czeka na burzę, Tornado tego świata zniszczy je, Gdyż znikąd nadziei, wiary, Kamienne posągi kłaniają mi się, Śmieją prosto w twarz, opluwają, Łzy jak ogień przeklęty, Niczym nie ugaszony , Pali on moje wnętrze, marzenia, Czasem widzę kosę i czarny kaptur obok mnie, Próbowałem podejść skorzystać z okazji, Gdy jednak ktoś mnie odciągał od czeluści piekieł, Słońca nie widzę już od dawna, Smog trujący wdycham, niszczy mnie, Samotność wśród oszczerców , Potęguje siłę trucizny, Podając na kolana wiem, że wokoło błoto, Czarna maź mnie przykrywa i tonę, Nie mogę oddychać , Nie będę się bronił, Już znikąd nadziei !!
Waldemar Talar Opublikowano 5 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2010 Tak samo ja wyżej - ale tylko jeden wiersz . pozd.
bazyl_prost Opublikowano 7 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2010 Awatar dodaje otuchy, ale czarna pleśń dobija, nie życzę
śpiewającawoda Opublikowano 8 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2010 Jest pan wewnętrznie bogaty, choć nie jest pan w stanie kontrolować swoich uczuć. Młodym to się zdarza bardzo często. Poezja wymaga aby na swoje uczucia popatrzeć z dystansu. Ale przynajmniej wiemy co przeżywa autor, a to się bardziej ceni niż zawiłą nieszczerość w imię jakiejś tam górolotnej poezji.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się