Bolesław_Pączyński Opublikowano 23 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Rzednie mrok, odchodzi noc sennie ziewa umęczona, słabnie już i traci moc a snu bardzo jest spragniona. Zrzuca z siebie mglisty pled rozwieszając go nad drzewem, świt otrząsa z niego grzbiet letnim cieplutkim powiewem. Zaplątał się już w konary po pniu sennie wolno płynie, zszedł na łąki i moczary i powoli jak dym ginie. O zmroku się nim przykryje jest znużona zeszła w cień, idzie spocząć ledwie żyje budzi się jej krewniak-dzień. Słonko wschodzi-rozczesuje złocisty warkocz promieni i spragnione już zlizuje perlistą rosę z zieleni.
bestia be Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 piękny wiersz i swietnie napisany, a i wątek super, sama myśl nocy , która musi się skończyć i nastaje dzień. Niby to natura jednak w Twoim wierszu, taki przekaz ma sens,bo któż wie , co się dzieje z nocą może właśnie jak piszesz:)::) serdecznie be
Baba_Izba Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Bardzo lubię wiersze o przyrodzie, chociaż już tyle ich powstało, że coraz trudniej napisać coś nowego, coś czego jeszcze nie było. Ja niestety, nie wiem za dużo o średniówce, ale tak "na ucho", trochę mi szwankuje miejscami w wierszu rytm. Do końca - nie jestem pewna, może to tylko uszy już nie takie. Serdecznie pozdrawiam - baba p/s Mazury i Warmia - to dla mnie też najpiękniejsze miejsca.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak wielu-jestem wędkarzem i nad wodę chodzę czasem, siedzę z wędką i tak marzę a mgła schodzi ponad lasem. Jak oparów mglisty koc z ramion swoich zrzuca ta mazurska letnia noc nic jej ciszy nie zakłóca. Dziękuję i pozdrawiam:))
Bolesław_Pączyński Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dam Ci barwny kwiat łubinu macierzankę i stokrotki dam Ci gałązkę jaśminu i poziomki owoc słodki. Dziękuję Babo i pozdrawiam:))
Anna_Para Opublikowano 25 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2010 Jak z rękawa Bolesławie - sypiesz rymem! Lirycznie bardzo, romantycznie, lubię tak! Chociaż, podobnie jak Baba wyrównałabym na rytmach, ale to...pikuś! Serdeczności, Para:)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 25 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2010 wyrównaj całość np do 8 sylab jeśli stosujesz rym męski w nieparzystych wersach to trzymaj tak do końca pomysł jak zwykle masz dobry pozdrawiam Jacek ps. zrób coś z konarami dwa razy blisko siebie i może najwyższa pora próbować odejść od rymów gramatycznych
Bolesław_Pączyński Opublikowano 25 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za komentarz miły za odwiedziny dziękuję, te rymy mnie się czepiły i czasami tu rymuję. Lubię pisać romantycznie lubię letnio i wiosennie i choć czasem chaotycznie to rym przychodzi codziennie. Rymów Ci u mnie dostatek gama ciepłych barwnych słów, przesyłam Ci z nimi kwiatek Pozdrawiam i miłych snów:)))
Bolesław_Pączyński Opublikowano 25 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobry kierunek wskazujesz dobrą dajesz radę i wiersze które wpisujesz świecą tu przykładem. Z pozdrowieniem
Oxyvia Opublikowano 25 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2010 Bardzo ładny wiersz - opis liryczny świtu. Lubię tradycyjne rymy i sposoby obrazowania, nie znudzi mi się to nigdy. Uwielbiam też jeziora i przy takiej lekturze od razu mam przed oczami duszy lato, wodę, zapach jezior i moczarów, cykanie świerszczy, szelesty lasu, spadanie gwiazd... Tylko jedna strofa moim zdaniem do poprawki albo do kasacji:[u]Oddechu jej[/u] mglisty pled [u]skłębionych sennych oparów[/u], świt otrząsa z niego grzbiet dotykając [u]drzew konarów[/u]. Są tu same "schodki" metafor dopełniaczowych - błąd w sztuce, ponieważ wprowadza to zamęt, chaos, kicz, "naćkanie", przesadę.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 26 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rzeczywiście ta druga strofa kuleje, dziękuję za miłą wizytę już poprawiłem. Wstań przed świtem chociaż raz zdmuchnij z powiek letni sen, spójrz jak noc ucieka w las jak się budzi nowy dzień. Pozdrawiam:)))
Oxyvia Opublikowano 26 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2010 O, bardzo fajnie poprawiłeś. Teraz wiersz jest prima w całości! :-) Dziękuję za miły wierszyk dla mnie. Uwielbiam świty na jeziorach. I zachody też. I upalne południa. I południa deszczowe. I noce. I zmierzchy. I... W ogóle każdą porę na jeziorach. I w lasach. I na uroczyskach. I na łąkach. I... No, dość nudzenia. Nie mogę się doczekać lata!!! Dobrej nocy, póki co, Bolesławie. :-)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 27 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Któż z nas nie lubi tych najpiękniejszych pór roku- wiosny gdy wszystko budzi się do życia i tego wspaniałego lata, Las, woda czaruje i tak kusi przyrodą , każda pora roku ma to coś w sobie,my jednak wolimy te ciepłe na łonie matki natury. Oddech lata, promyk słonka i ten dźwięczny ptasi śpiew, iść alejką tak bez końca pośród tych zielonych drzew. Dziękuję Oxywio i pozdrawiam:-)
Nata_Kruk Opublikowano 28 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2010 Pokazałeś to, o czym mówi tytuł... fajny pomysł na wiersz i wykonanie nie najgorsze. Pozdrawiam... :)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 31 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2010 Dziękuję za odwiedziny dzięki że zajrzałaś, dzięki za komentarz miły który tu dodałaś. Z pozdrowieniem:-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się