Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dwa głosy się uniosły
wśród huku i ognia rozpasania,
dwa głosy, jak szept w niebo,
modlitwą, ostatnią nadzieją
ocalenia, przetrwania.

Dwa głosy się uniosły,
w dwóch językach choć takie same w słowie,
przerywane suchym staccato,
gdy pluli w siebie ołowiem.

On ich wysłuchał i ocalił.

A świst żelaza dalej
rozcinał innych na dusze i ciała,
które leżały w zatoce poniżej.

Między błyskami zimnej stali
a spalonym kamieniem
złociście lśniły na łańcuszkach krzyże.

* * *

*Wspomnienia jednego z weteranów II Wojny Światowej, z okresu lądowania wojsk alianckich we Francji na odcinku Omaha Beach.

Opublikowano

bardzo ciekawy wiersz podoba sie mam 1 ale do tego długiego wersu, tak bym go skrócił,, w słowie ,,dwóch języków"aha jeszcze ostatni wers,, na łańcuszkach lśniły krzyże" kaka moja sugestia odnośnie rytmu jednak nie zmieni to faktu iż dobry to wiersz

serdecznie

be

Opublikowano

lądowanie aliantów na plaży Omaha kapitalnie przedstawił Spielberg w Szeregowcu Ryan'ie, a ja miałem możliwość to przeżyć w Medal of Honor;)
faktycznie sieczka tam była niemiłosierna
podoba się Janusz, uchwyciłeś moment w chaosie jaki tam panował, mimo że żadne słowa tego nie odzwierciedlą do końca, wyszło przyzwoicie
pozdrawiam
r

Opublikowano

Bestio, (o jakże nie lubię takich nicków, które w wołaczu brzmią jakbym obrażał) dziękuję za sugestie, pomyślę nad przeróbkami. Cieszę się, że się podoba. (my piszący jesteśmy tacy łasi na każdą pochwałę) Pozdrawiam. Janusz

Opublikowano

Jagódko, ja nie wspominam wojny, bo jej nie przeżyłem. Jak już w przypisie wyjaśniłem zainspirowała mnie wypowiedź jednego z żołnierzy, którzy to piekło przeżyli. Dziękuję za wstąpienie i czytanie. Pozdrowionka. Janusz

Opublikowano

Panie Biały, Ryan'a widziałem a także masę innych dokumentalnych filmów na ten temat (historia interesuje mnie bardzo), programów, wywiadów etc. Szczerze mówiąc nie o tej "sieczce" chciałem napisać ale o ludziach tej samej religii, z tym samym strachem przed śmiercią i atawiźmie w skrajnych sytuacjach, kiedy ratio przestaje grać rolę. Dziękuję za wstąpienie i dobra słowa. Pozdrawiam serdecznie. Janusz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca  niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.
    • Nieświadomie, na podstawie innych obserwacji:). Pozdrawiam
    • Sami znamy najlepiej własne cienie, można się tylko nauczyć z nimi żyć. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam 
    • @andrew   "Sukienka wisząca na krześle" - sensualny obraz bliskości. Kobieta obok to tęsknota za delikatnością. Dziękuję Andrew. Podoba mi się to, co napisałeś.   @Jacek_Suchowicz   noc w prosektorium nauka anatomii trwa po omacku   @Nata_Kruk   Jeśli chodzi o grafikę - w Nano Banana jest fajne to, że ona tylko rysuje, a ty tworzysz. Mówisz programowi, co widzisz, a co chciałbyś zmienić. Małe okręty to krwinki, atomy, z nich jesteśmy stworzeni - tak myślę, ale każdy ma swój obraz, czym są te łajby. Uczę się w bólach. Chyba to rzucę :)   @FaLcorN   Nie ma ambicji na dalekie podróże. Wystarczy mi zagubiona stacyjka w środku lasu. Dziękuję.   @Łukasz Jurczyk   Małe układy stwarzają świat, który nie dąży do wielkości. Wystarczy dotyk, czułe słowo, by życie nabrało wartości.   @Berenika97   "Kocham cię, kochanie moje" - tyle wystarczy, ale dla własnej rozrywki postanowiłem, powiedzieć więcej. "Metafizyka dzieje się pod skórą" - doskonałe. Wiem, że mamy inne zdanie na ten temat... Niebo jest metaforą przestrzeni ukrytej w nas, odnajdujemy w niej Boga.    *   Dziękuję za wspaniałe komentarze. Pozdrawiam serdecznie :)    
    • Tyle we mnie uczuć mokrych — padają, burzą się, odpływają. Deszcze łez nie samotnych mokną na ścianie twarzy. A ja pragnę tej wody, co płynie w duszy, gorącej jak gejzer, parującej szczęściem. Niech smutek utopi się w kałuży, duszo moja, bądź oceanem szczęścia. Płyń tam, gdzie nie ma złych fal, gdzie wicher staje się lekką bryzą, w statku nadziei ku portowi miłości, gdzie z wiarą wieczną krzyczę: Kocham życie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...