Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Motto

"zalążek dramatu zrodził się w korzeniu
nienawiści szkoda czasu i energii
na utratę niewinności dziecka"

Pan Biały




Jakże przerażający wydaje się ten Świat
Kiedy dzieci tracą swoją pierwszą i jedyną niewinność marzeń
Oglądając całymi latami muchy, na szpitalnych sufitach.

Wyciągnij do nich rękę, i oddaj jeden procent swojego serca.

Opublikowano

Oddam resztę...przysłowiową!
Wiem ,wiem ILE KOSZTUJE SZPITAL,,,DO BÓLU, A DZIECI....MOJA MIŁOŚĆ(przecież jestem n-lką p-la)!!!
UKŁONY!
JESTEM Z WAMI!
Pozdrawiam szczególnie!
Ania
PS. Wrzuciłam hasło na forum dyskusyjne ...mam nadzieje ,że się nie pogniewasz!
Ania

Opublikowano

Aniu - Dziękuję - i ... rób sobie ze mną co tylko zechcesz! :))

"Pan Marek" dziękuje - wiesz, Madziu, w tamtym roku przegapiłem ten odpis - i teraz chcę od tego uchronić innych. Żyjemy w takim tempie, że często najważniejsze umyka nam sprzed oczu.

Buziaki - M.

Opublikowano

Ładnie, że przypominasz, nie wszyscy pamiętają,
nie wszyscy chcą zadać sobie odrobię trudu
i oddać z podatku ten jeden procent.
Świadczy o tym pozyskana ogólna kwota, niezbyt wygórowana
a mogłaby być znacznie większa, bo i potrzeby są ogromne!
Brawo!
Serdeczności
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


i wykorzystałeś Marku
dopatrzyłeś się się u mnie szczytnego celu - nadinterpretacja? może
ostatni wers brzmi jak slogan reklamowy, jeśli przyciąga i jest skuteczny jestem za, choć w dzisiejszym świecie bywa też kontrowersyjny. Polska już na jednego Jurka a dzieci jest tysiące i dla nich warto robić wszystko i w tym widzę sens bycia dla nich
pozdrawiam
r

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pisze się  zombi - Google.com przepraszam, ale musiałem, ponieważ ząbi kojarzyć się może z zębami ;))) wiersz na plus    pozdr.     **********************************  
    • miasto wypociło strupiałą skórę wciska nam twarze w krwawiący beton. jest dziś jak otwarty brzuch, rozpruty nocą nożem koparki śliskie trzewia kanalizacji parują. zaułek oddycha parą z kanałów, neonami, które szarpią oko padaczka świata, jak nerw, którego nie da się już uspokoić. każdy zaułek jest zgrzytaniem zębów o szkło. w zaułku, gdzie śmietnik cuchnie rzeźnią, a mur pamięta więcej potu niż modlitw. stoimy blisko, za blisko aż coś trzeszczy między nami. brakuje miejsca na oddech. jej płaszcz to skóra, którą zdzieram zębami jak z padliny, pod spodem musi być wyjście albo przepaść. nasze ciała płoną w zaułku jak trupy jakby miasto oblało nas benzyną i rzuciło niedopałek neonu. moje dłonie nie pytają, wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek rozrywamy się na pół. moje ciało w twoim jako jedyny miękki punkt w którym jeszcze nie ma betonu. wiedzą tylko, gdzie boli najbardziej. między nami zwarcie jak kabel bez izolacji, skurcz, który wykręca palce na biodrach. usta nie mówią. usta to rozszarpana rana, zszywana na brudno w bramie, zardzewiałym drutem i jej śliną, bez znieczulenia, na żywca. miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic ciekawy, czy jeszcze drgniemy. jesteśmy jak dwa szczury w tętniącym kanale, które miasto przeoczyło przy dezynfekcji. oddech wpada w oddech, jakby miasto dławiło się własnym tętnem, próbowało nas wypluć i nie mogło. cegły wrzynają się w łopatki, miasto chce nas żywcem wmurować w siebie. czuję, jak pęka tynk pod twoim ciężarem, ściana nie chce być świadkiem. czas wymiotuje pod ścianą skowyczącym echem wdeptany w asfalt przez tych, co zdążyli nas przeżyć. my jeszcze nie my jeszcze w sobie. to nie jest czułość. to odruch przetrwania. to panika ciała, że za chwilę znów będzie samo, że noc trzyma nas jeszcze tylko dlatego, że miasto nie zdążyło zgasić światła, że świt zabierze wszystko, co teraz drży. dwoje ludzi przestaje się mieścić we własnej skórze w zaułku wielkiego miasta, gdzie miłość nie ma imienia, ma tylko puls temperaturę i ślady, które miasto zliże jak krew, zanim przełkniesz własny strach. ale ciało zapamięta.                  
    • Ma - wiadomo, da i wam.    
    • A kres jaj, serka.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...