Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stado czarnuchów biega po lesie
nie boją się nikogo
"kto się ośmielił zakutasić naszego sprzymierzeńca?!"
-wykrzyknął jeden z czarnoskórych
minotaur stoi, penis mu stoi
murzynem macha jak marionetką (w sensie że go dupczy)
czterech z plemienia krzyczą do jelenia
"o ty kurwa! zabiję cię wiosłem!"
niespecjalnie przejęta bestia
murzynem sie zadowala (posuwa go)
"o ty kurwa! doigrasz się flondro!"
-krzyknął murzyn o przydomku "Prącie"
Prącie słynął z tego, że wydupczył nie jednego
w tym przypadku też był bystry
wyjął z majtek penis nieczysty
ku przestrodze moi mili
żebyście się nie myli
kutas brudny w dupie ogra
zgładzi każde straszydło
z minotaurem też tak było
fiut w odbycie- i sie skończyło.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ciekawi mnie taka rzecz

Pani pisze - ząłuję swojego czasu, bo to prowokacja

nie sądzi Pani, że tak ujęta rzecz mówi o tym, że woli pani nudne bezpieczne rzeczy, które nie zmuszają do zajęcia stanowiska, do przyjrzenia się swoim granicom, do poszukania w sobie, na ile można?

jesli Pani żałuje 'straconego czasu' na jakikolwiek wiersz, to ja się zastanawiam, co pani robi śród 'słowa'

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Dziękuję,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      miło się czyta, jak slońce się chyli ku ... ziemi    Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • @Nata_Kruk   To bardzo wielowarstwowy wiersz, w którym dominuje stan „zawieszenia” między pragnieniem życia (oczekiwaniem na lato, bliskością) a psychicznym czy fizycznym unieruchomieniem. Metafora kobiety jako „fugi” wypełniającej pęknięcia jest świetna, ale i bolesna. Moją uwagę przykuwa też warstwa językowa - te wszystkie pęknięcia w słowach współgrają z pęknięciami w portrecie psychologicznym Heleny -Kaliny.   Bo przejście od Heleny do niepodległej Kaliny pokazuje proces wewnętrznej walki, która ostatecznie i tak przegrywa z nieubłaganym czasem, który „unicestwia słowa”. Zostawia z poczuciem głębokiego i pięknego smutku.
    • @Tomasz.O ... świat piękny i kolorowy a my my ciągle wybrzydzamy tak świata i siebie nigdy nie poznamy  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • @Charismafilos   No to jestem świadkiem narodzin nowej formy poetyckiej. Twoja charmeduła  to prawdziwy popis miniaturyzacji słowa. W sztywnych ramach  zamknąłeś potężny ładunek duchowości.  Jak dla mnie to niezwykle udany eksperyment, który udowadnia, że ograniczenia formalne nie przeszkadzają  wyzwolić  artystycznej wolności.  Postaram się też spróbować ułożyć charmedułę. :)
    • Spieszyłem się, by odnaleźć słowa adekwatne do rzeczywistości, która mnie otacza.   A otacza mnie dziś dziwna, elastyczna, naciągliwa majestatyczność.   Siedzę jak król na fotelu z outletu za dwadzieścia złotych.   Kołyszę się nad sklepieniem niebios raz po stronie południa, raz po stronie północy.   I nie powiem — kiedy jestem po północy, jest mi chłodniej.   Delektuję się rozmytym, wyblakłym ego.   Z zimnej butelki popijam strumienie mądrości, a może tylko bąbelki.   Jest południe, noc. Patrzę na wiesiołka.   On patrzy na mnie, zamknięty w sobie, mrużący własne wnętrze.   Siesta rozmija się z drzemką.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...