Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nieładnie się w taki obcesowy sposób wyrażać o czytelnikach.
cel nie uświęca środków.

z całym szacunkiem
/b

Czyli ładnie jest publicznie oskarżać o machlojki, układy, oszustwa, a już nieładnie napisać, że jakiś poeta x beznadziejnie pisze.
Ech, to Polska właśnie...
Oj Panie Krzywak, nieładnie, nieładnie. Partacko wprost podchodzisz Pan do tematu, gdyby trochę więcej historii, znajomości...krajów innych,świata ociupinki, to do Polski...podchodziłbyś Pan z dozą szacunku pewnego, miłości kropelki, sumienia poświęceniem, a tak...ech, szkoda gadać, ale (że Pana szanuję, za całokształt) w ramach pytań błazna, pytanie:
Artyści którego państwa wypowiedzieli poniższe słowa w latach ... ubiegłego stulecia ( i uprawiają tę "sztukę" do dzisiaj:
Uwaga cycaty cytat mało cycatych jegomości:
" Powinniśmy robić to, co niezbędne, nawet jeśli skutkiem będzie zmiana.....(pib)....stylu życia. Poradzimy sobie z całym światem..., jeśli zdołamy wprowadzić system Adolfa Hitlera".
a. Pewien Szwed nominując Hitlera do nagrody Nobla.
b. Ruski jeden do Polaka drugiego z SB
c. Niemiec z organizacji " Młodzi Niemcy" do kolegi z Hitlerjugend.
d. Członkowie Kolegium Szefów Sztabu do prezydenta USA, którego hasłem wyborczym było " I like Ike"
Możesz Pan nie odpowiadać, ale Polska to piękny kraj, świetni ludzie i jeszcze lepsi artyści....a portale internetowe...szczególnie te literackie....mmm...palce lizać...( proszę poszukać sobie na zachodnich portalach odpowiednika poezji.org, na ten przykład, że się przypudruje nieco).
  • Odpowiedzi 57
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czyli ładnie jest publicznie oskarżać o machlojki, układy, oszustwa, a już nieładnie napisać, że jakiś poeta x beznadziejnie pisze.
Ech, to Polska właśnie...
Oj Panie Krzywak, nieładnie, nieładnie. Partacko wprost podchodzisz Pan do tematu, gdyby trochę więcej historii, znajomości...krajów innych,świata ociupinki, to do Polski...podchodziłbyś Pan z dozą szacunku pewnego, miłości kropelki, sumienia poświęceniem, a tak...ech, szkoda gadać, ale (że Pana szanuję, za całokształt) w ramach pytań błazna, pytanie:
Artyści którego państwa wypowiedzieli poniższe słowa w latach ... ubiegłego stulecia ( i uprawiają tę "sztukę" do dzisiaj:
Uwaga cycaty cytat mało cycatych jegomości:
" Powinniśmy robić to, co niezbędne, nawet jeśli skutkiem będzie zmiana.....(pib)....stylu życia. Poradzimy sobie z całym światem..., jeśli zdołamy wprowadzić system Adolfa Hitlera".
a. Pewien Szwed nominując Hitlera do nagrody Nobla.
b. Ruski jeden do Polaka drugiego z SB
c. Niemiec z organizacji " Młodzi Niemcy" do kolegi z Hitlerjugend.
d. Członkowie Kolegium Szefów Sztabu do prezydenta USA, którego hasłem wyborczym było " I like Ike"
Możesz Pan nie odpowiadać, ale Polska to piękny kraj, świetni ludzie i jeszcze lepsi artyści....a portale internetowe...szczególnie te literackie....mmm...palce lizać...( proszę poszukać sobie na zachodnich portalach odpowiednika poezji.org, na ten przykład, że się przypudruje nieco).

Polacy to cwaniaki, chamy i prostaki. Stykamy się z tym na każdym kroku, więc nie wiem, czy żyjemy w tym samym kraju ;)
Ostatnio byłem świadkiem sytuacji, kiedy do krótkiego autobusu chciał wjechać młody chłopak na wózku, ale nie wiedział jak to zrobić. Trwało to pięć minut zanim kierowca się pokapował i wyszedł sam mu pomóc. Pamiętam, że tylko słyszałem jak trzy Panie po 50 komentowały zniecierpliwionym tonem: co za ludzie? Ile to może trwać? mamy tu stać?
I tak sobie pomyślałem: niech ciebie, kurwa, paniusiu taki wózek w życiu spotka.
Tacy są Polacy.

Inne sytuacje, to już legendarne pobyty w jakichkolwiek przychodniach lekarskich: za każdym razem ktoś tam się żre, kłóci, cwaniakuje, wpycha się do kolejki, ściemnia, rozpycha się łokciami, wyzywa. Nie raz się kłóciłem z kretynami, którzy wpadają do przychodni i pierwsze, co robią, to oznajmiają, że teraz ich kolej (nieważne ilu ludzi czeka): ostatnio baba koło 40 popchnęła starszą Panią pod drzwiami, z którą czekałem 30 minut na wizytę u laryngologa.
Nie było istotne, jaka jest kolejka i jakie są opóźnienia. Istotne, że jej się bardziej należy, niż innym. To jest Polska, a nie jednostkowe przypadki.

Jesteśmy malkontentami, jasne, ale również nieokrzesanymi chamami.
ps: na obronę Polski znalazłoby się mnóstwo, ale zawsze tak jest: jak się kocha, to nie bezkrytycznie.
Opublikowano

Nie no, bądźmy poprawni politycznie - w tym kraju szanuje się człowieka, każdy ma pracę, z której czerpie nieograniczone korzyści i nie ma czegoś takiego jak wyzysk, w dodatku państwo pomaga ile wlezie, szczególnie młodym rodzinom, bo chyba gdzieś w najczarniejszych grajdołach miesięcznie na dziecko przypada 68 pln zasiłku, ostatnio nawet nikt nie przeklina, bo okoliczny element zanurzył się w "Promethidionie"... Nawet nikt nikogo nie zabił ostatnio maczetami...
A i byłbym zapomniał - to jest jedyny kraj w świecie, gdzie psy po parkach nie srają.

Dlatego popełniłem gafę.
Smutno mi ... (i tutaj żeby nie popełnić kolejnej gafy nie cytuje dalej ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja tam, Panie Krzywak z przerażeniem czytałem pańskie " na co się patrzysz", ale teraz to już mi przeszło, więc i do tego komentarza podejdę jak do Aszury...Opamiętaj się Pan!
www.serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,5735689,Mezczyzna_w_depresji_przestaje_byc_mezczyzna.html?as=1&ias=4&startsz=x
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja tam, Panie Krzywak z przerażeniem czytałem pańskie " na co się patrzysz", ale teraz to już mi przeszło, więc i do tego komentarza podejdę jak do Aszury...Opamiętaj się Pan!
www.serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,5735689,Mezczyzna_w_depresji_przestaje_byc_mezczyzna.html?as=1&ias=4&startsz=x

Co mi pan tutaj za dyrdymały każe czytać? Depresja w Polsce wg pana teorii nie może mieć miejsca. Wbił pan sobie samobója :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja tam, Panie Krzywak z przerażeniem czytałem pańskie " na co się patrzysz", ale teraz to już mi przeszło, więc i do tego komentarza podejdę jak do Aszury...Opamiętaj się Pan!
www.serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,5735689,Mezczyzna_w_depresji_przestaje_byc_mezczyzna.html?as=1&ias=4&startsz=x

Co mi pan tutaj za dyrdymały każe czytać? Depresja w Polsce wg pana teorii nie może mieć miejsca. Wbił pan sobie samobója :)
Panie! Gdzie ja napisałem, że depresja w Polsce nie występuje! Gdzie? Jestem fanem deprseji i jezior dystroficznych!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Co mi pan tutaj za dyrdymały każe czytać? Depresja w Polsce wg pana teorii nie może mieć miejsca. Wbił pan sobie samobója :)
Panie! Gdzie ja napisałem, że depresja w Polsce nie występuje! Gdzie? Jestem fanem deprseji i jezior dystroficznych!

Panie, przecież "Polska to piękny kraj, świetni ludzie i jeszcze lepsi artyści.." Gdzie tutaj miejsce na depresje? Panie, kto ma mieć depresje w kraju mlekiem i miodem...?

W każdym razie pana podejście do zagadnienia to zwykły komunizm (czyli: zakrywamy fakty i przykrywamy je słusznymi frazesami) i chyba szkoda czasu na cdn...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Panie! Gdzie ja napisałem, że depresja w Polsce nie występuje! Gdzie? Jestem fanem deprseji i jezior dystroficznych!

Panie, przecież "Polska to piękny kraj, świetni ludzie i jeszcze lepsi artyści.." Gdzie tutaj miejsce na depresje? Panie, kto ma mieć depresje w kraju mlekiem i miodem...?

W każdym razie pana podejście do zagadnienia to zwykły komunizm (czyli: zakrywamy fakty i przykrywamy je słusznymi frazesami) i chyba szkoda czasu na cdn...
Łoj...! Jak Pan uważasz, że depresja to tylko...no to gratuluję wiedzy...
Pan jesteś anty-komunistą!? ( w takiej definicji czy ogólnie?)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nieładnie się w taki obcesowy sposób wyrażać o czytelnikach.
cel nie uświęca środków.

z całym szacunkiem
/b

Czyli ładnie jest publicznie oskarżać o machlojki, układy, oszustwa, a już nieładnie napisać, że jakiś poeta x beznadziejnie pisze.
Ech, to Polska właśnie...

skąd ten wniosek? jedno nie wynika z drugiego.
jestem przeciw zarówno oszczerstwom jak i naruszaniu czyjejś godności.
to takie proste.

:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czyli ładnie jest publicznie oskarżać o machlojki, układy, oszustwa, a już nieładnie napisać, że jakiś poeta x beznadziejnie pisze.
Ech, to Polska właśnie...

skąd ten wniosek? jedno nie wynika z drugiego.
jestem przeciw zarówno oszczerstwom jak i naruszaniu czyjejś godności.
to takie proste.

:)

Jest to proste, bo widoczne na przykładzie:
Bo oszczerstwo to właśnie naruszanie godności (np. publiczne pomawianie o nadużycia), ale to przecież żaden ambaras, więc wcinać się nie ma po co.
Ale nazwanie czyjegoś wiersza grafomaństwem...
Oj, za to sądy skazują na krzesło elektryczne!!!
I tutaj napiętnować publicznie powinnam!

Jasne?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



skąd ten wniosek? jedno nie wynika z drugiego.
jestem przeciw zarówno oszczerstwom jak i naruszaniu czyjejś godności.
to takie proste.

:)

Jest to proste, bo widoczne na przykładzie:
Bo oszczerstwo to właśnie naruszanie godności (np. publiczne pomawianie o nadużycia), ale to przecież żaden ambaras, więc wcinać się nie ma po co.
Ale nazwanie czyjegoś wiersza grafomaństwem...
Oj, za to sądy skazują na krzesło elektryczne!!!
I tutaj napiętnować publicznie powinnam!

Jasne?


Michał,

Kurczę, może masz rację, że powinniśmy reagować na takie wpisy. Jeśli potrzebujesz wsparcia, to jestem po Twojej stronie, po stronie wydających i wydawanych. Po stronie inwestujących i korzystających z puli. Nie potrafię się przejąć takimi oszczerstwami o spekulowanie dobrem wspólnym. Nie należy słuchać każdego krzyczącego. Niektórzy może fakt, podnoszą sobie prestiż przez wydanie tomiku, ale czy można ich za to winić? to takie ludzkie.

Trzymaj się i nie dawaj sprowokować.
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jest to proste, bo widoczne na przykładzie:
Bo oszczerstwo to właśnie naruszanie godności (np. publiczne pomawianie o nadużycia), ale to przecież żaden ambaras, więc wcinać się nie ma po co.
Ale nazwanie czyjegoś wiersza grafomaństwem...
Oj, za to sądy skazują na krzesło elektryczne!!!
I tutaj napiętnować publicznie powinnam!

Jasne?


Michał,

Kurczę, może masz rację, że powinniśmy reagować na takie wpisy. Jeśli potrzebujesz wsparcia, to jestem po Twojej stronie, po stronie wydających i wydawanych. Po stronie inwestujących i korzystających z puli. Nie potrafię się przejąć takimi oszczerstwami o spekulowanie dobrem wspólnym. Nie należy słuchać każdego krzyczącego. Niektórzy może fakt, podnoszą sobie prestiż przez wydanie tomiku, ale czy można ich za to winić? to takie ludzkie.

Trzymaj się i nie dawaj sprowokować.
/b

Znaczy mnie takie rzeczy za bardzo nie trafiają, bo (niestety) na tym wszystkim nic a nic się nie dorobiłem :)
A słuszną rzeczą jest wskazywać na pewne układy/układziki, tylko wg mnie powinno to być ze wskazaniem na konkretne fakty i konkretne osoby, a nie rzucanie sloganów i gdybań. Oczywiście konsekwencje wskazania bezpośredniego są wliczone w cenę, bo przynajmniej połowa ze wskazanych śmiertelnie się obrazi, ale to zawsze jakiś honor, i to obustronny. A tak to proszę, igrzyska próżności - ten zarabia tyle, ci się wydają tak, ci siak, a w sumie nie wiadomo i kto i co...
A że trafiło na Tango (vel Lilianna vel Zorro vel 15 innych nicków) - no, to nie ukrywajmy, że to taki krytyk jak i poeta...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Michał,

Kurczę, może masz rację, że powinniśmy reagować na takie wpisy. Jeśli potrzebujesz wsparcia, to jestem po Twojej stronie, po stronie wydających i wydawanych. Po stronie inwestujących i korzystających z puli. Nie potrafię się przejąć takimi oszczerstwami o spekulowanie dobrem wspólnym. Nie należy słuchać każdego krzyczącego. Niektórzy może fakt, podnoszą sobie prestiż przez wydanie tomiku, ale czy można ich za to winić? to takie ludzkie.

Trzymaj się i nie dawaj sprowokować.
/b

Znaczy mnie takie rzeczy za bardzo nie trafiają, bo (niestety) na tym wszystkim nic a nic się nie dorobiłem :)
A słuszną rzeczą jest wskazywać na pewne układy/układziki, tylko wg mnie powinno to być ze wskazaniem na konkretne fakty i konkretne osoby, a nie rzucanie sloganów i gdybań. Oczywiście konsekwencje wskazania bezpośredniego są wliczone w cenę, bo przynajmniej połowa ze wskazanych śmiertelnie się obrazi, ale to zawsze jakiś honor, i to obustronny. A tak to proszę, igrzyska próżności - ten zarabia tyle, ci się wydają tak, ci siak, a w sumie nie wiadomo i kto i co...
A że trafiło na Tango (vel Lilianna vel Zorro vel 15 innych nicków) - no, to nie ukrywajmy, że to taki krytyk jak i poeta...


nawet nie wiem, czy pytanie o konkrety w takiej sytuacji ma sens, bo daje się okazję do rzucania nowych potwarzy. nie wierzę tu w żadne sprzeniewierzanie pieniędzy.
Przy okazji.. kiedy zbiórka na orga ??
w zeszłym roku mnie dłuższy czas nie było, jak mnie nasz świętoszek wywalił, więc straciłam okazję dołożenia paru złotych, co chętnie nadrobię ;)

/b
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nieładnie się w taki obcesowy sposób wyrażać o czytelnikach.
cel nie uświęca środków.

z całym szacunkiem
/b
Podobno nieładnie jest wyrażać się obcesowo w ogóle o kimkolwiek.
Ale popatrz, w ten sposób porównałaś się, doszłaś do wniosku, że ty tak nie robisz, czyli robisz ładnie. Poprawiłem ci w ten sposób samopoczucie, samoocenę i samowszystko.

A po koledze Tangoliannie i tak to spłynęło; nie takie rzeczy tu do niego pisali.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nieładnie się w taki obcesowy sposób wyrażać o czytelnikach.
cel nie uświęca środków.

z całym szacunkiem
/b
Podobno nieładnie jest wyrażać się obcesowo w ogóle o kimkolwiek.
Ale popatrz, w ten sposób porównałaś się, doszłaś do wniosku, że ty tak nie robisz, czyli robisz ładnie. Poprawiłem ci w ten sposób samopoczucie, samoocenę i samowszystko.

A po koledze Tangoliannie i tak to spłynęło; nie takie rzeczy tu do niego pisali.

moja samoocena ma się nijak do twoich słów.
każdy odpowiada za własne słowa i tylko to daję do zrozumienia.

Pozdrawiam
/b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...