Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Annie Nie mogę komentować, bo zacznie się awantura. A tego nie chcę. Byłem już bodaj w ośmiu, albo dziewięciu grupach na Facebooku. I zawsze mnie osaczali. Jak się broniłem, to banowali. Ale tak, z kilku sam wyszedłem. Tutaj jestem chyba już miesiąc i cisza. I zastanawiam się co się dzieje: Czy to grupa taka ułożona, czy ja się postarzałem... Nie, nie postarzałem się:  I kto mi teraz fiknie? No? Czekam! Hihihi... 
    • @violetta   miło to słyszeć:)
    • @viola arvensis   Najważniejsze to być sobą mówić wierszem nie gwiazdorzyć  i z pokorą przyjąć słowa innych inaczej tworzą   pozdrawiam  
    • @viola arvensis     można Twój wiersz czytac jako manifest nieufności wobec popularnosci, ale czy całkowite odwrócenie się od 'bycia widzianym” nie jest tylko drugą stroną tej samej potrzeby?   może nie chodzi o to, by gasić blask lecz rozpoznac jego źródło i cenę.   bardzo ciekawy tekst  bo zamiast rozstrzygać, ustawia napięcie między autentycznoscią a naturalnym pragnieniem obecności w oczach innych . to pytania, na które warto sobie odpowiedzieć. paradoksalnie nie ma tu jednoznacznosci  i właśnie to wciąga, otwierając wielosć sposobów bycia sobą zależnie od kontekstu. być może autentyczność nie polega na ucieczce od spojrzeń, lecz na tym, by nie oddać im prawa do definiowania tego, kim się jest.   kim się jest naprawdę!!!!     Twój wiersz zmusza do myślenia a nie do klepania formułek z pamiętnika.   chyba, że się mylę.......    
    • Kłóciły się damy w Wersalu, która w każdym najlepsza calu. Księżna de B. wygrała, bo w swej peruce miała więcej wszy*, niż gości na balu.   *"Najsłynniejsze przejawy brudu arystokratycznego, o których pisał w 1935 r. historyk medycyny Władysław Szumowski, to pluskwy w łóżku Ludwika XIV i wszy w olbrzymich perukach dworzan, które zabijano za pomocą specjalnego młoteczka na kowadełku." (np.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...