Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Trzynaście lat, a jakby wieczność cała
mój los z twoim tak mocno związał się
w ziemi złożona część mego świata
nie ma już jej
nie ma cię

Pamiętam twe oczy, brązowe i wielkie
w których radość błyszczała
których mądrość urzekała
w których odbijała się miłość –
tak niedoceniana...
Bo choć wśród nas żyłaś,
to nigdy na równi
ty tak wiernie nam służyłaś
my – byliśmy zbyt dumni

A teraz – odeszłaś?
zawsze przecież byłaś przy mnie
dlaczego wybrałaś
ze we wszystkich chwil tę chwilę?
czy to już koniec?
Twe oczy, choć piękne, dzisiaj nie błyszczą już
a ciało twoje, tak niegdyś zwinne, objął dziś wieczny chłód

Lecz niezależnie od muzyki duszy
w głowie mej ironiczna nutka gra -
czy ja właśnie napisałam
tren dla kochanego psa?

Opublikowano

w drugiej coś mnie zaniepokoiło, ale przy poincie mnie wywróciło ;)
jestem zaskoczona - myślałam, że to o dziecku, jejku! - mam mieszane uczucia, ze sterem na NIE, sory. też mam zwierzęta, ale, nie jestem przekonana, czy w tej formie.

pozdrawiam
kaśka

Opublikowano

a ja myślałem, że o matce :(
podobnie jak i inni mam mieszane uczucia, jednak uważam, że pomysł na wiersz jakiś był, co już należy docenić. poza tym próba zaskoczenia czytelnika zakończeniem, co by tu nie napisać, dość skuteczna. myślę, że pomogło by nieco wierszowi gdyby to zakończenie nie było tak przewrotnie prześmiewcze. sprawia to wrażenie nienaturalności. w ten sposób raczej nie reaguje ktoś, kto szczerze żałuje straty... choćby suki. poza tym myślę, że w jakiś sposób godzi ono w odbiorcę i dlatego trudno jest czytelnikowi w powiązaniu z resztą pozytywnie je odebrać.
razi mnie też "mego", "twa" itd. nauczyłem się na tym forum, żeby tych form starać się nie używać i w tej chwili uważam to za słuszne, choć czasami, z różnych względów, używam, ale już ze świadomością konsekwencji :).

pozdrawiam i do poczytania.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • bloodhunter scarymovie   znowu ścieżkę do naszego domu zjadły rzeki  i jak zacznie się wiosna to wszystko popłynie  zbutwiną z nutą geosminy zmoczy od stóp  do czubków twoich kręconych włosów  mnie przytul zabierz stąd  gdzie mrok rozdrapuje plecy    pozwól się wtulić kiedy za ścianą  cienia warczenie i chrzest pazurów  orzących ziemię w przedśmiertnych konwulsjach i sierść jeży mi się na grzbiecie    jestem z nimi w tym lesie tulę kark od wystrzałów  w skórę mam wbite igliwie łąka oddycha  przedświtem ze świtem robi się cicho o świcie  zwierzęta kładą źdźbła traw idąc do ciebie  pozrywać już wszystkie fladry  żebyś mogła zasnąć  złożywszy głowę na mchu        
    • @vioara stelelor Dla mnie ten wiersz jest o własnym wnętrzu. Peel odnajduje swoją niezagojoną raną i postanawia się z nią zmierzyć, prawdopodobnie po przeszłych próbach wyparcia i wymazania z jej pamięci. Latarka pozostała z czasów młodzieńczych włóczęg - ja to rozumiem w ten sposób, że ta rana powstała dawno temu i przez bardzo długi czas była nieruszana. "Ściany bez okien, oddech grzęznący w ciemnościach' - To bardzo przykry obraz, coś co zostało odrzucone i głęboko tłamszone przez długi czas.  Idealnie przedstawiłaś obraz tej, może nawet traumy, w postaci czegoś co przypomina krasnoludka, którego przysłaniają ciężkie słowa. Gdy myślimy o naszych krzywdach, często wyobrażamy je sobie w formie jakichś demonów czy innych przerażających stworzeń. Gdy w rzeczywistości jest to malutka istota, której przytrafiło się coś, czego nie była w stanie udźwignąć. I zamiast z tym walczyć, należy się tym zaopiekować, spojrzeć właśnie z takiej perspektywy - z troską i miłością do siebie, tak jak robi to peel.   

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przyjęłam to jako ranę, czy krzywdę, czy nawet traumę, jednak po tym wersie myślę, że to raczej zaniedbana, pominięta, domagająca się uwagi część siebie.    Ogólnie - mega mi się podoba :)
    • @KOBIETA jestem na pięknej Łączce, nawet stokrotki rosną, cieplutko:) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • najwyższa pora już się uwolnić  od złych pikseli i gigabajtów a o aptopach chwilę zapomnieeć i pójść z kimś bliskim może do lasu   aby z rese...  psia krew wszystko wyczyścić myśli nastroje wszelkie pragnienia usiąść pod drzewem chwilę pomyśleć co tak naprawdę jest do zrobienia ...     jak zwykle kolejny wiersz się rodzi poruszasz ciekawy wątek który prowadzi do wniosku że za chwilę AL będzie o wszystkim decydował. A on też jest programowany. Grozi nam Matrix?   Pozdrawiam      
    • Przejmujący i dojrzale szczery - mocno wybrzmiewa spotkanie z własnym zranionym 'ja'. Najbardziej działa tu kontrast między czułym wołaniem a tym jednym, oskarżycielskim: 'ty'.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...