Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od kiedy ciebie nie ma
Niewiele się zmieniło
Jestem trochę bledsza
Bardziej rozkojarzona

I piszę do ciebie
Choć nie mam odwagi wysłać

I tęsknię do ciebie
Choc otoczona ludźmi jestem

Od kiedy ciebie nie ma
Więcej łykam
Słodkie sny koją duszę
Przejmująco widzę w innych ciebie

I rozkazuje sobie coś zmienić
Choć niezmiennie myślę o tobie

I mam wzloty i upadki
Choć co dzień żegnam wspomnienia

Od kiedy ciebie nie ma
Rozpuszczam więcej siebie w muzyce

Opublikowano

Witaj Patrycjo, niewiele u Ciebie sie zmieniło ale chociaż trochę to już jest dużo,
byle na lepsze. Wiersz w Twoim stylu, nie jest zły, podoba się.
Serdecznie pozdrawiam życząc dużo dobrego, spełnienia mrzeń w roku 2010.
Miłego i spokojnego Sylwestra.

Opublikowano

Witaj Ryszardzie, miło, że jesteś.
Zmieniło się niewiele... Przynajmniej niewiele na pozytywy.
Cieszę się, że podoba się wiersz 'w moim stylu' ;).
Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze w nowym roku.
Sylwester na pewno będzie spokojny, a czy miły to się okaże.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      super    święta powinny nas jakoś zmienić bo są wyzwaniem też duchowym w przygotowaniach już umęczeni wewnątrz gotowi do odnowy :))   prze grzeczność nie zapytam na którym pierogu siedziałaś   przypomina się stara bajka o pierogach:                          Król szukał odpowiedniego partnera dla swojej córki i nie mógł znaleźć. Mijały lata królewna się starzała więc ogłosił konkurs: "Kto zje 100 pierogów dostanie królewnę wraz z królestwem" Zjeżdżali się ze wszystkich stron rycerze. Jedli maksymalnie 80mi odpadali.                        Aż raz przyjechał rycerz z dalekiego kraju przystojny i przystąpił do konkursu. Zjadł 96. Król ucieszony że jest nadzieja że królewna znajdzie męża cały czas dopingował; Jeszcze tylko 4, jeszcze tylko 3 wytrzymaj. Jeszcze tylko dwa. Wepchnął rycerz do ust ostatnie dwa pierogi. Hura krzyknął król: Wygrałeś masz królewnę i królestwo!                          Ale rycerz bardzo honorowy ze smutną miną rzekł: Królu to się nie powinno liczyć, gdyż właśnie siedzę na czterech ostatnich.   Pozdrawiam
    • @Berenika97 tak
    • @Mel666   Ten ostatni wers " między słowami pytając o dzisiaj, zadałam pytanie" - ma w sobie coś odważnego w piękny sposób. Jakbyś pytaniem udowodniła, że pytanie jest możliwe.
    • @Berenika97Czy pytanie i w dodatku poważne, to kwestia interpretacji :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Czy w sensie fizycznym, czy metafizycznym? :) Nie rozumiem za co przeprosiny :)
    • @Mel666   "Szeleszcząco-parzące pokrzywy" - to świetne połączenie dźwięku i dotyku w jednym obrazie. Podoba mi się, jak przechodzisz od muzyki przez naturę do ciszy. Wiersz ma swój oddech, swoją muzykę, nawet kiedy mówi o końcu, który nie nadejdzie. Bardzo mi sie podoba. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...