Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy się kocha mocno tak
jak słońce złotej pomarańczy
smakuje brzoskwiniowy świat
i pies z kulawą nogą tańczy

puls się nie mieści w nitkach żył
widać go w dołku tuż pod szyją
a zwykły kurz to złoty pył
gesty wirują słowa żyją

kiedy się tęskni mocno tak
jak czarna noc księżyce niańczy
zegary wloką szarpią znak
rozlaną żółć na zgniłej tarczy

słowa cofają się gdzieś w głąb
i zapadają owiotczałe
poezja boli karmi trąd
słowem co kiedyś było ciałem

Opublikowano

no pięknie :) tym razem caluśki 8/9. treściowo ciekawy.
Aniu, jak na moje ucho i oko troszkę dużo jest "zapełniaczy" (na, tuż, pod, itd...). one nie psują wiersza, z całą pewnością nie. są po to żeby utrzymać rytm. ale może warto popróbować coś pokombinować, przykładowo:

"puls się nie mieści w nitkach żył
widać go w dołku tuż pod szyją
a zwykły kurz to złoty pył
gesty wirują słowa żyją"

"puls nie obejmie nitek żył
widocznych w dołku tuż pod szyją
a zwykły kurz ozłoci pył
gesty wirują słowa żyją"

wyleciały: "nie" "go" "to" ale utracił się związek między kurzem a pyłem, ale czy to aż tak wpływa na treść...?

oczywiście to co powyżej to moje tylko luźne poranne rozważania. bo wiersz Twój ładny i tak :))) pozdrawiam ciepluśko. Miłego dnia Aniu :)))

Opublikowano

Krzysiu, tak się napracowałeś! Dzięki! Zgrzytnął Ci styl tego wierszyka. Wiem, dlaczego. Napisany w stylu potocznym! Nie pierwszy mój tutaj! Ale przemyślę Twoje uwagi! Złoty pył - musi zostać, jak jest! Zmieniasz zbyt mocno! Cieplutko, Poranna!

Opublikowano

Witaj Aniu.
Myślę, że Twój wiersz jest dość emocjonalnym przekazem.
I to dobrze. To znaczy, że Autorka „włożyła” w niego serce.
Ogólnie rzecz biorąc wiersz mi się podoba.
Wiem, że często krytykuje się tu rymowanie, ale – jam jest „starej daty” mości Pani
i lubię rymy, oczywiście dobre nie na siłę. :)
Troszkę nie pasuje mi to „owiotczałe” w ostatniej strofie. Powinno być zwiotczałe, choć może gorzej zabrzmi.

Co do tytułu to poprzestałbym na - Kiedy się...
Pół wiersza traktuje bowiem o kochaniu, a pół o tęsknocie.
Co prawda oba te stany wiążą się ze sobą, ale może taki tytuł był by lepszy.

To takie moje przemyślenia na temat Twojego wiersza.
Mam nadzieję, że się nie gniewasz.
Pozdrawiam serdecznie,
Andrzej

Opublikowano

ja kocham, jak nie taytanczyk!
czyli wiersz dla mnie - absolument!

oj, umiesz Ty pisać tak cudnie o miłości i pochodnych
:D
:*
tylko Ty tak umiesz, jakbyś kochała i...nic więcej
ładne takie kochanie
:D
podniebne wirowanie
buziak!

Opublikowano

Andrzeju - Duks: co do tytułu...sam sobie odpowiadasz. Bo kiedy się kocha tak mocno, tęskni się jeszcze mocniej. "Owiotczałe" to neologizm. Oszalałe + obolałe + zwiotczałe! Kombinowałam ten barok ładnych parę chwil! Dzięki za podpowiedzi warsztatowe! Serdecznie i cieplutko pozdrawiam, wpadaj częściej z dobrymi radami:) Para

Opublikowano

Dzięki, Łysy! Po prawdzie wolałabym, żeby wiersz Ci się podobał, ale trudno! Czy jest się na haju, gdy się po wariacku kocha? Chyba tak! Nie wiem, bo ja także nigdy nie bywam na haju, nie zażywam niczego, zatem nie mam porównania:) Dzięki za:"starałaś się". Nie wyszło - trudno!

Opublikowano

Babo Izbo:guru tego portalu! Ranisz mnie boleśnie!:))) Nie obiecuję, że będę kombinować! Bardzo rzadko zamieszczam tu rzeczy "niedorobione". Straszny pracuś jestem, każde słówko jest dziesięć razy przemielone językiem, przedtem - ołówkiem z gumką:) Jeszcze przedtem w mózgu. Widać co któryś musi być gorszy! Ten widać jest, ale jest gotowy! Dzięki i wpadaj! Kiedy nie przeczytasz mojego wiersza, jest mi smutno! Pa, Anna Parapara :)))

Opublikowano

Szkicu drogi! Dzięki serdeczne. Właśnie o to mi chodziło! Cieszę się, że odczytujesz! Ten sam obraz w oczach tego samego człowieka, te same "smaki życia" podlegają subiektywizacji w zależności od stanu uczuć! Czyż nie jest tak? Ładnie "bronisz" mojego wierszyka. Cieplutko, Paraanna :)

Opublikowano

Dzięki, Taruniu! Ale podoba Ci się to wierszydło - straszydło tylko dlatego, że mnie kochasz! Inni sarkają! Nawet "nasz" Krzyś skrytykował! ;((( Ok, Nobody's perfect! Przyznaję się: jest to mój słabszy wiersz!

Opublikowano

Dzięki, dzięki, dzięki. Zaraz się wytłumaczę z potrójnego! Powiem bez pokory:((( Tak też oceniałam ten własny wiersz! A tymczasem...właśnie, jak rzadko,(:) wobec tego są uwagi krytyczne! Jeszcze raz dzięki, Paraanna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta „Morze jest potężnym duchem, pogrążonym w wiecznym lamencie, przepełnionym nie dającym się ukoić smutkiem, obecnym w nim na wieczność.”   Dziękuję, pozdrawiam. 
    • Andrzejkową noc (wieś nad Tagiłem) Spędźmy razem na wróżbach z Wasylem Grzeje minut piętnaście Cztery znicze i właśnie Wosk się topi wrzeć będzie za chwilę     Drżącą ręką gar trzyma nad kluczem "Dla kurażu gardziołko przepłuczę!" Wosk przez dziurkę się leje W zimnej wodzie tężeje W kształt nieznany rosyjskiej nauce     Patrzy z lękiem na formę pod światło W głowie pusto choć myśli ma natłok Chwyta w garść go pokusa By to posłać do USA Ale grzech no i będzie za łatwo     Myśl się plącze w nadzieji i bulu Czy to nie jest zastygły Zew Cthulhu Pot wyciera rękawem A najlepiej tę sprawę Sprzedać jest dla studentów na KUL-u     Analizę na nowo zaczyna Coś tam coś tam mu już przypomina Jeszcze jeden łyk wódzi Kto na trzeźwo się trudzi? "Ni to głowa ni dupa Lenina"     Eureka! Pomiędzy łykami Gna do mózgu chyżymi krokami Rozwiązanie. Co z tego? Wie że czeka na niego Mandat karny - na bank z odsetkami     Ze zwieszonym nochalem na kwintę Idzie wolno do ściany po flintę Śrut ładuje do broni Broń przystawia do skroni "Stara będzie mieć po mnie choć rintę!"     Kciuk na spuście zamiera. "Nie nada! Huk na pewno obudzi sąsiada Sąsiad starym jest urką W łeb przyjebie gazrurką Nic w tym życiu mi się nie układa!"     Sprzed lat, ale daje radę. :)
    • Był taki teatr pewien, że w scenie Miłosnej spadły naraz kamienie. A na widowni skrajne siedzenia Z gestu pewnego bardziej niż gremia   Zlikwidowane, wyobraź sobie... Naraz są wszystkie tylko środkowe... Nie ma już skrajnej biedy. Przypadku. Nie ma wszystkiego, co budzi skrajne. Nie ma artysty, co w nic nie wierzył. Nic nie jest białe, nic nie jest czarne.   A gdy ktoś sobie na brzeżku siada, Kogo ma dziwić, że się zapada   Myśl, która ledwie wpadła na miny; Sąd ostateczny, czy sprawiedliwy; Cisza, bo lepiej nie odpowiadać; Perłowa barka tam, gdzie perłopław. Nie-Magdalena, włócząc włosami Umoczonymi po pukle w grafit Tam nierządnicą, by przez cokoły Wyrwane z ziemi w miąższ oliwkowy   Cokolwiek zdziałał jeden listeczek. Powiedz choć słówko. Pisz — Aramejczyk.          
    • Dwie małe Angielki  w autobusie, w polskim ścisku, bo zepsuł się. Śpią. Z zimnego, tam śnieżyca, a ścisk taki taje wolno. Ja z panem rozmawiam? Ale nie umiem i pan nie umie chyba też. Dziś tak po polsku  gdzieś zapatrzony. I nie nasz uśmiech odszedł z no problem.   Już wiesz.    
    • I na kinole ...melonik Ani
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...