Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

trzy wiersze


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
akwaforta

śmierdzi jak piwnica i schody
i nawet kasztany
nie przynoszą szczęścia

dzisiejszym

obcięto ręce
by nie umieli się modlić

miasto obskurne uwydatnia granice

- lepiej - bez rąk
wyjęczmy
krzyżem na bruku
naszkicowanych kościołów

zasuszone jabłka
wyschniętą butelkę wina i

starość
ósmy grzech główny



Most

wróciliśmy do punktu wyjścia
dwie ściany
i różne odcienie żółci przed

nie trzeba szukać przestrzeni
w pustych powłokach
nas też ubywa

ta mgła zza drzew
na wyciągnięcie ręki
obrasta w zboża

hermetyczne miejsca nie istnieją

pijani od słów
każde w swoją stronę


[Takk]

odwiedzamy przystanki autobusowe
czerwone konfesjonały. wygrzebywanie
gramofonów to tylko pretekst
i marudzenie na kostkę brukową.
nie wpasowuje się we wspomnienia.

moglibyśmy zamienić się na twarze
i pożegnać całkowicie. niewerbalnie.
mówisz. że nie stać cię na pierścionek.
czasem słyszę za dużo i zaczyna
mnie to obchodzić.

na przedmieściach



Agnieszka Fajer

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w niniejszym poście dla potrzeb procesu Konkursu na tomik portalu www.poezja.org, zgodnie z ustawą z dnia 27.08.1997r. Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 923 ze zm


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jest źle? Jest dobrze.   Jest źle!? Jest dobrze!...   Jest źle? Nie jest dobrze.   Więc jest źle? Tak. Jest źle.   Cholera, mówiłem, że jest źle...          
    • Czasem żart pieniędzy czarcich jest wart    
    • Wszystko przekazać już łatwo możesz, przenieść marzenia prosto w realność, jasny zwid zdarzeń sobie wytworzyć,  model gotowy życie ogarnąć.   Aż trudno wierzyć, że jest nieprawdą, w prawdzie podany, niejeden szczegół, gdy propagandą, zwykle nachalną,  ktoś znowu bajkę w obrazy przekuł.    Są zdjęcia ludzi, którzy odeszli i takich, których nigdy nie było, jak żywe światy, co je ktoś wyśnił - niejedną fikcję oglądać miło.   Jest jednak przy tym pewne ryzyko, że w końcu większość przestanie wierzyć w rzeczywistości swej autentyczność, gdy w nich iluzji głebia uderzy.   W związku z powyższym chciałbym tu wyznać (i mam nadzieję, że jeszcze zdążę, choć powątpiewać z lekka zaczynam), jestem  p r a w d z i w y (!), nie żaden model.   Zamknięty w moją niedoskonałość, przetwarzam świata odwieczne fale, które na myśli moje wpływ mają i nie są sztuczne wcale, a wcale.   Tak, posługuje się tym narzędziem, jednak Cię proszę, to zapamiętaj, nie jestem młotkiem, gdy wbijam gwoździe, a więc powtórzę: Nie jestem Ej Aj.      
    • otwiera dłonie odsłania oczy robi kilka kroków   trochę niepewnie dotyka ciepłej plamy światła na skórze   rozpoczyna od pytania czy dąży   i jakie jest znamię przyszłego doświadczania jej eksperymentu wyobraźni    
    • „zabiorę cię”   często mnie denerwuje pewna niezgrabna maniera, kiedy słyszę, gdy facet chce mnie ze sobą zabierać.   buty do szewca, owszem lub pieska z sobą - to zabrać, chyba ładniej - zapraszam                  *             cóż to za czasy, makabra!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...