Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tyle do zrobienia
gotowanie,pranie
świąteczna krzątanina
a tu marchewki do obrania

samych dobrych
bijących miłością
ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
WSZYSTKIM na orgu poezji

życzy
Ania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




oryginalne te twoje życzenia
wzajemnie Aniu :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




oryginalne te twoje życzenia
wzajemnie Aniu :)
I taki był mój zamiar , bo biegam i biegam po domu i zawsze jeszcze coś zrobienia.....!
Cieplutko świątecznie Justynko!
Ania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Również Tobie wszystkiego najlepszego i chwili wytchnienie ;)
Dzięki Mateuszu ,chociaż ktoś doceni świąteczne przygotowania!
Spełnienia co dla Ciebie naj ...!
Ania
Opublikowano

Droga Krusiu ,jutro z Wami podzielę się wirtualnym opłatkiem ,za ,,,za to że dzięki Waszym modlitwom siedzę ,piszę i przygotowałam świąteczne...wskazane!!!
NAJSERDECZNIEJSZE ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA!
Ania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuje Droga Babo za wszystkie czytania mojego skrobania !
Życzę Tobie samych wspaniałości ,nie pomijając poezji !!!
Uściskuję!
Ania
P.S. nie lubię skrobać marchewki!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A te marchewki to ...jedno zrobię drugie zaczynam ,teraz czekam ,aż wywar do barszczu ....!
Serdecznie!
Ania
i tak ciągle na coś czekamy,
a ciasto ucieka z piekarnika :)
sernik plackiem się wyłożył
karp wigilii nie dożył
śnieg stopniał i butów się lepi
ech kiedyś to były święta...
kiedyś to było lepiej :P

AAAAAniu zdrooowia i radosci w te święta Bożego Narodzenia :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A te marchewki to ...jedno zrobię drugie zaczynam ,teraz czekam ,aż wywar do barszczu ....!
Serdecznie!
Ania
i tak ciągle na coś czekamy,
a ciasto ucieka z piekarnika :)
sernik plackiem się wyłożył
karp wigilii nie dożył
śnieg stopniał i butów się lepi
ech kiedyś to były święta...
kiedyś to było lepiej :P

AAAAAniu zdrooowia i radosci w te święta Bożego Narodzenia :)
Ach ....pięknie!
Serdeczności samych,,,i spełnienia życzeń!
Ania

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Z tym pomysłem na życie to jest niezła ściema serwowana ludziom, żeby pozbyć się problemu. Idź za swoimi planami, załóż swój biznes, bądź kreatywny. To się wie często dopiero pod koniec życia. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Odrzucili kołderki z piasku — bo cóż to — w tym bladym blasku? ktoś przez morze pomyka rowerem. Przetarli oczy — jak kapitan nad sterem, gdy wyspa wyrasta na opak. Nie pyta, który ptak ich tu przywiódł — ni czemu jak jabłka w kałuży — wydęci.   Spójrzcie za wyspę — i już: mapy chyże w skorupce pamięci!     -----     Płynąc po niebie, zarzucamy sieci: dłońmi w złotej obwódce koraliki niecisz, co tak dzwonią, spadając na ogrody szumne. Łódkę oddamy rzece, ale komu — trumnę?  
    • Chcesz się umówić? Zapewne na partyjkę preferansa :) Śliczny wiersz.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Wow! Jestem niebieski.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Poetyckich dusz nie trzeba siać, ani też rodzić w bólach i mękach. Wychowywać, hodować pod parnym kloszem, by wydały owoc cierpki w smaku. Odbijający się palącą zgagą. Trujący wręcz dla serc i myśli.     Poeci to kamienie  pozostałe na krańcach ugorów. Przysypane piachem,  zaplątane w powój i oset. Ukryte w cieniu  rozplenionych, strzelistych pokrzyw. Rdestów i krwawników. Łaskotane liśćmi paproci. Zasłuchane w opowieści wichru. W pieśni chóru chmur, zwiastujących ciepłe, letnie burze.     Niezauważone, nieważne, nieistotne. I przez to twarde i nieustępliwe. Nie straszny im skwar ani deszcz. Mróz kąśliwy i mokry śnieg. Są przerzucani i kopani. Bez prawa do miejsca, które nazwali by domem. Azylem dla spokojnego bytu. Niełatwa to rola. Są tacy, którzy pękają. Obracają się w kruchy proch. Bo są zbyt czuli, lub biorą na siebie więcej  niż ktokolwiek mógłby znieść.     Są jednak kamienie zbyt ciężkie i stare. Olbrzymie głazy ostałe od pokoleń, na straży szlaków, mogił czy duktów. Stoją na bagnistych i leśnych rozstajach w płaszczach z mrocznego mchu. Ich żywot spisały,  solne naloty na powierzchni. Zapytane, nie odpowiedzą. Zaczepione, będą milczeć jak grób. Pogłaskane czule, będą zimne jak trup.     Ich czas minął. Ich cywilizacja odeszła. A poezja stała się tajemnicą. Wierzą tylko w upływający czas. Mówi się, że widziały pierwszą śmierć i dożyją zapewne finalnej zagłady.     Ja już dawno rozpadłbym się, klnąc i pomstując na poboczu rowu. Lecz mieszkam w samotni prawdziwej. Gdzieś w środku kniei niczyjej. I mam się świetnie. Milcząc, zimną stagnacją. Gdybym miał jeszcze serce sprawne to biłoby dla kogoś teraz. Krusząc mnie, niszcząc i ośmieszając. Drwiąc ze mnie bez litości. Tylko dlatego, że kocham siebie. A nienawidzę pustego uczucia do człowieka i jego ułomnych słabości.      
    • @Berenika97 Wierszyk  nieskomplikowany, to nie mogłem się powstrzymać i tytułem przymóżdżyłem ;) Heidegger mówił o 'Sein zum Tode' i chociaż nie mam aparatu aby naprawdę zrozumieć tego faszystę, to poetycko jest to bardzo inspirujące. Ale wszystko, co napisałaś - może z tego wynikać. Dziękuję.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...