Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdzie dziś mam szukać tamtego wędrowca?
Z bacinych bajek, w podartych sandałach
Dziś czuję żal do całego świata, że rzucił kamieniem
Gdy życie przyszło do niego

Gdzieś w dali w stajence
Panna poczęła rodzić
Boga zrodziła
Króla nad królami
Pana nad Panami
Który uleczy zbolałe już serce
Choć kardiologiem nie jest wcale

Dziś staję w pokorze przed tobą Panie
Gwoździe wyciągam ze śiany
Wiem że i ja mam nieczyste sumienie
Bo też jestem człowiekiem
Lecz nie ja pierwsza wbiłam gwoździe w krzyż
Mnie jeszcze wtedy nie było na świecie

Wołam lecz wiatr słówa w usta mi wciska
Gubiąc się na własnej ścieżce
Padam prosząc w pokorze
Daj mi to com straciłam o Boże
Zwróć czas dawno miniony

Dziś czuję żal do samej siebie
Że rzuciłam kamieniem
Choć nie wiedziałam w kogo
Idą święta o Boże
Daj mi ten ostatni prezent

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Nawet drobnym kroczkiem można okrążyć Ziemię, wystarczy zacząć. Ślimacze tempo jest OK :-) Rzadko się decyduję na takie jednoznaczne Och-Ach!   Nie uzgadniamy zdania z Wiedżmą, mamy the same one (?)  Tobie naturalnie :-)
    • @LessLove hahaha...daj mi czas. Zrobię krok naprzód!. Może w ślimaczym tempie, ale zawsze. I dziękuję,  że zawsze mnie wspierasz! Razem z wiedźmą:)
    • @Mel666 No przecież nie powiesz tego, co ja bym powiedział: "Cicho, wiem"    Skoro tak... to wyślij. Wiesz, że autor czasem nie potrafi docenić swojego dzieła... Serdecznie Pozdrawiam :-)     
    • @LessLove nie wiem nawet co powiedzieć.  Dziękuję bardzo, źe wierzysz we mnie i podoba Ci się ten wiersz.     Dla mnie ten jest wiersz jest procesem. Ma kilka etapów przez które czytelnik musi przejść, ale pozostawiam wszystko do interpretacji.   Napisałam go również w angielskiej wersji, ale nie wysłałam do żadnego konkursu.   Jeszcze raz bardzo dziękuję:)      
    • Duży człowiek wklejony w mały świat, nazbyt postawny, jak na standardy, nie mieści się do małych foremek. Upychają go i pochłaniają. Naraz siła grawitacji odciska na nim piętna z czasem powstają z nich brzydkie rany.   Woda, sól, mech, szczur czy jakaś maska - - jeden kilogram przytył albo schudł, lecz to go nie okrawa z wielkości, a w sposób naturalny gruntuje. Jego wnętrze ciągle jest w przepychu dla duszy, co nie znosi ciasnoty.   Wciąż jest taki, jakim go dodano, a gdy się obrusza na marginesie… nie zauważysz… chyba, że pęknie naczynie, które go uwięziło, nim dotknął trawy, nim nauczył się żyć bliżej natury, bliżej siebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...