Oxyvia Opublikowano 8 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Rzesze żołędzi, miliardy orzechów, ziarna powołań, przeznaczeń nasiona, życie zamknięte, potęga uśpiona, miłość, co nigdy nie dopełni grzechu. Ziemi rozrzutność, świata półprzydatność, rozpacz rodników odrzucanych w nicość, przedwczesne śmierci, niepotrzebna litość, zastępy mrówek deptanych tak łatwo. Największych marzeń śmieszny infantylizm, nienarodzonych dzieci straszny nonsens, brak śladu po tych, którzy jakoś byli. W niespełnień rzece powszechnej i rwącej, w bezcelowości, która się nie myli, dogna swą pełnię jeden na tysiące.
krzysztof marek Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 "dogna swą pełnię jeden na tysiące".... szczęściarz i wybraniec. smutny obraz malujesz ale niestety prawdziwy. wiersz podoba się. pozdrawiam serdecznie :)))
Fly Elika Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Odważnie współczesny i bez bawełny Oxyvio - obraz z realiów i istniejącej też płaszczyzny rzeczywistości. Smutny i prawdziwy bez skrupułów i cackań - do celu pociągnięty wiersz. Druga strofa zawiera aż trzy wersy na końcu ze swoistymi końcówkami - ale taka też i uroda naszego języka, którą akurat odczytuje z zamysłem wierszowych nowoczesności. To może a i nie musi przeszkadzać. Zależy, jak kto lubi i co czytać. Pozdrowienia ciepłe
Zbyszek_Dwa Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 "Największych marzeń śmieszny infantylizm, nienarodzonych dzieci straszny nonsens, brak śladu po tych, którzy jakoś byli" Tak najbardziej przypadło i najlepiej płynie ta część całość bardzo prawdziwa dla części "wybranych" jesteśmy "masą biologiczną" Odważnie o tym mówisz Pozdrawiam Oxywia :)
Oxyvia Opublikowano 8 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Krzysztofie. Tak, niestety świat taki jest - rozrzutny - wszystkiego jest w przyrodzie za dużo, nas też, tylko miejsca za mało. Ale tym bardziej sens ma miłość, życie dla bliskich i w ogóle dla innych, nie dla siebie i nie dla sukcesów. Pozdrawiam również serdecznie. :-)))
Oxyvia Opublikowano 8 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ano, bez bawełny. Nie przepadam za "szyframi" i "zgadywankami" w wierszach, lubię wiersze zrozumiałe, wyraźne, byle wyrażały coś głębszego poetyckim językiem, jakieś uczucia czy refleksje. Tak się staram pisać. Bardzo się cieszę, jeśli Ci się podoba. Swoiste końcówki są bardzo polskie, jak zauważyłaś. Nagromadzenie podobnych dźwięków w wierszu daje mu większą muzyczność. Ja lubię takie zabiegi, choć wiem, że nie wszyscy. Pozdrawiam cieplutko. :-)))
Oxyvia Opublikowano 8 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo się cieszę, że i Tobie podoba się wiersz. Tak, jesteśmy masą biologiczną, nie tylko dla "wybranych", ale i dla innych, dla każdego. Niestety także dla tzw. Boga (Czymkolwiek by On nie był). Pozdrawiam i dziękuję. :-)))
Somewhat Damaged Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Ohoho.. mocne! Odważny temat i do tego świetnie napisany. Po przeczytaniu mam bardzo silne skojarzenia z "Antychrystem" von Triera. Ta sama niesprawiedliwa, okrutna natura, która według reżysera "jest kościołem szatana". Twój wiersz przywołał mi na myśl szczególnie ten powtarzany jak refren, metaforyczny deszcz żołędzi, które to w filmie co noc spadały gęsto z drzewa tłukąc w blaszany dach bungalowu, nie dając zasnąć głównym bohaterom (nie tylko ze względu na hałas). Bardzo na tak. Pozdrawiam serdecznie :)
Oxyvia Opublikowano 8 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję za tak dobrą opinię o wierszu i za skojarzenie z Kimś takim jak von Trier!!! Ależ mnie to mile połaskotało w próżność! :-))) Nie czytałam "Antychrysta", bo go nie mogę dorwać. Ale bardzo bym chciała. Pozdrawiam także bardzo serdecznie. :-)
Baba_Izba Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Tak, to prawda; dogna swą pełnię jeden na tysiące.! Jednak gonimy, szukamy i dobrze, może to właśnie ja dognam? Mądrze i pięknie poprowadzona myśl, oprawiona w misternie dobrane, właściwe słowa. Wiersz, który przypadł mi do serca i umysłu. Bardzo mi się podoba. Odnośnie mrówek: mam kilka sposobów, staram się jak mogę, nie deptać mrówek nawet w lesie. Należy szczególnie uważać, zwłaszcza przecinając ich ścieżki wędrówek. Serdecznie pozdrawiam - baba
Zbyszek_Dwa Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Jest takie powiedzenie: „świat jest takim jakim go sobie uczynimy”, więc i Bóg nie wiele może, wszak dał nam wolną wolę Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam Oxywia :))
Oxyvia Opublikowano 8 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja też staram się nie deptać żadnych zwierząt, nawet w miarę możliwości omijam rośliny. Bardzo dziękuję, Izo, za zrozumienie i za podobanie - ogromnie się cieszę. Wiem, że się rozumiemy - podobnie odczuwamy świat, widzę to od samego początku znajomości z Tobą. :-) Pozdrawiam serdecznie.
Oxyvia Opublikowano 8 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O, kogo tu ponownie widzę! A ja właśnie komentowałam Twój wiersz, kiedy Ty komentowałeś mój! Jakbyśmy się umówili! :-))) Masz rację z tym przysłowiem, jednak to stwierdzenie jest metaforyczne. Możemy na tym świecie czuć się szczęśliwi bądź nieszczęśliwi, to zależy prawie wyłącznie od nas samych (prawie, bo jednak też nie całkowicie). Natomiast nikt z nas nie jest władny zmienić świata. A szczególnie tego, że natura wytwarza o wiele więcej wszystkiego, niż może się spełnić i rozwinąć do końca. Pozdrówki. :-)
zak stanisława Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Oxy, tak bez kitu- twój wiersz płynie nie tylko tobie znaną nutą, i taką, która kaze zastanowić się nad sobą, spojrzeć na świat inaczej, ładniej, gonic za sensem w tym bezsensie który apro-bujemy słowem - jesteś głosem wołającym na puszczy? cmook,
teresa943 Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Oxy, bardzo refleksyjny wiersz...dla każdego do zastanowienia nad samym sobą, wszak jakiekolwiek zmiany na lepsze zawsze należy zaczynać od siebie...i jeszcze kochać, kochać...świat spragniony miłości jak zeschła ziemia deszczu. Dobry wiersz i taki w Twoim stylu. Serdecznie pozdrawiam :) Krysia
Monika_Gromala Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 "brak śladu po tych, którzy jakoś byli." Zabieram to dla siebie, bo...czuję, że jest mi to bliskie.
Anna_Para Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 Doskonały wiersz, refleksyjny, boleśnie prawdziwy dla tych z nas, którzyśmy "jakoś" pozałatwiali byle jakie sprawy! Biblijne stylizacje, tak umiejętnie zastosowane, jak u Ciebie, zawsze się sprawdzają w tak ważnych wypowiedziach! Pozdrawiam serdecznie. Piękny wiersz, Oxyvio! Para
Sylwester_Lasota Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 jest nieźle, a nawet dobrze jest ;) jest WIERSZ i się czyta :) a to najważniejsze. kłaniam się do samej ziemi i pozdrawiam.
Magdalena_Pianistka Opublikowano 8 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2009 ...a mnie urzekł wers : miłość, co nigdy nie dopełni grzechu. Słowa to brzmią nadzwyczaj pociągająco , a do tego skłoniły mnie do pewnych przemyśleń - dziękuję Ci za to :) Pozdrawiam M.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się