Lena Achmatowicz Opublikowano 20 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2009 patrząc na zegarek wszystko jedno chłopczyk czy dziewczynka myślałam że pachnę mlekiem teraz chcę się pozbyć słów wyprowadzić wyjechać urodzić się jeszcze raz być zdolną do każdego ruchu droga jest cicha jak z papieru ta gorączka przenosi mnie w stan w którym ludzie i przedmioty nabierają plastycznego wyrazu szyba ma sześć dioptrii a niebo to pochodnie poruszające się między gałęziami upalające kolejne piętra w domu bez dziecka ze snu wyrywa budzik
Tomasz_Biela Opublikowano 22 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2009 patrząc na zegarek wszystko jedno chłopczyk czy dziewczynka myślałam że pachnę mlekiem teraz chcę się pozbyć słów wyprowadzić urodzić się jeszcze raz być zdolną do każdego ruchu droga jest porwana jak papier ta gorączka przenosi mnie w stan w którym ludzie i przedmioty nabierają plastycznego wyrazu w domu bez dziecka ze snu wyrywa budzik skupiłem wiersz na tym łonie które zrodziło ten przekaz ciekawy ale wymaga kosmetycznych poprawek / postarałem się uszczuplić wersję na korzyść / a co z nią dalej to już Twoja sprawa / uszanowanie t /
zak stanisława Opublikowano 22 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. smutne, marzenie kobiety, któa nie może być matką wersja Tomka okrojona , lepiej się czyta ale jest małowyrazista cmook Lenko
Pan_Biały Opublikowano 22 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2009 właśnie że świetnie się czyta macierzyństwo to nie moja parafia, więc przełożyłem wiersz na widziany oczami ojca z 3 strofy usunąłbym "mnie", reszta bez zarzutu pozdrawiam r
egzegeta Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 ładnie oddany stan emocjonalny peelki. W zasadzie nawet nie mam odwagi zaproponować jakiejś zmiany z jednym wyjątkiem - to dziecko w przedostatnim wersie za dużo mówi, praktycznie uwalnia od jakiegokolwiek dociekania/myślenia. Wyżej sporo jest "atrybutów" związanych z dzieckiem, choćby pachnę mlekiem, wersyfikacja lepsza od zaproponowanej. Pozdrawiam
Judyt Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 mnie się ten fragment z niebem podobał, J. serdecznie
Lena Achmatowicz Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. droga w tym przypadku nie jest porwana. dzięki za własną interpretację/czytanie.
Lena Achmatowicz Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. smutne, marzenie kobiety, któa nie może być matką wersja Tomka okrojona , lepiej się czyta ale jest małowyrazista cmook Lenko dla mnie jest cichy. w porównaniu z mówieniem. w porównaniu z większością rzeczy, papier jest cichy. co najwyżej zaszeleści. dziękuję za wgląd Stanisławo.
Lena Achmatowicz Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zastanowiłam się. ta gorączka nie przenosi uniwersum a peelkę. tekst w konwencji monologu, bez nadmiaru zaimków, więc "mnie" zostanie. dzięki:)
Lena Achmatowicz Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dom bez dziecka musi zostać. niedomówienie nie jest warunkiem koniecznym wiersza. nie warunkuje. bywa, że wiersz ma w poincie maksymę, złotą myśl. nie twierdzę, że ta myśl jest złota. serdecznie dziękuję.
Lena Achmatowicz Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miło mi. pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się