Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przelej miłości do słoików na marynatę
dla przyszłych pokoleń
w wieku dwudziestego dziewiątego

umieść informację, że
to wytrawny rocznik
niech zacznie płynąć z kranów

po wojnie atomowej
niech zakażą oceany
deszczem śliniącym się z chmur

totalitarny sen trwa minuto-godziny
ta śpiączka eliminuje człowieka
krążącego dookoła własnej osi

na arenie torreador
wbił szpicę we wrażliwe części
wywaru ze słoika

czas leczy rany

Opublikowano

przelej miłości do słoików na marynatę - tłuste proponuję delete /
dla przyszłych pokoleń
w wieku dwudziestego dziewiątego - to też stara się być odkrywcze a jest mało zrozumiałe

umieść informację, że
to wytrawny rocznik
niedługo zacznie płynąć
z kranów

po wojnie atomowej
niech zakażą oceany
deszczem śliniącym się z chmur

totalitarny sen chwieje się jak wahadło - - ta śpiączka eliminuje człowieka krążącego
dookoła własnej osi

gwint zakrętki ze słoika przekręcił się
na arenie byk pilnuje torreadora

czas uciec chciałby od rany


/


to co powyżej to zwyczajne kosztowanie tych słoików
co z tym zrobisz to już od Ciebie zależy / będę zaglądał

uszanowanie / t

Opublikowano

czas leczy, zabliźnia, znieczula i pozwala odkryć nową miłość, bo "każda miłość jest pierwsza, naprawdziwsza, najszczersza, wszystkie inne usuwa w cień..."
ot takie skojarzenie po skosztowaniu "ze słoika"

a Twoje wiersze po prostu lubię

serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


czy aby nie jesteśmy już tym "przyszłym pokoleniem" bo coraz bardziej brakuje tego wywaru a może już czas...
niech popłynie z kranów...
takie tam moje refleksje może marudne bo do 29 nie doczekam:)
chciałabym teraz ale kosztując optymizmu z puety uzbrajam się w cierpliwość
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Ja nie aspiruję do Ciebie, tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę, naprawdę.  Wierz mi, obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-) 
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
    • Link do piosenki:     Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno   Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami…   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia   A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie   Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
    • @Berenika97nie zawsze jest to pleonazm czyli fakt autentyczny, akuratny wydał mi się taki zestaw sceny, chcąc prastarymi dywagacjami o poetach poprowadzić wraz z AI porównawcze teksty. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na dwie wersje, a bardziej na scenę i aktorów. Nie mam żadnego stosunku do tego czy rzeczywiście jest to prawda, zresztą ona zawsze leży po środku. Osobiście ciekawe wnioski dla mnie wynikają z tego faktu. Autentyczne bo widz bierze w nich udział. Dziękuję i pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...