Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chwila i a nuż
wejdę w pisanie
zapomnę o godzinach
pomylę dzień z nocą
rozkołyszą mnie fale

mały świat coś napomknie
o jakiejś tam sobie mnie
nie wiadomo jak ani gdzie

nieważne

jeszcze chwila
zatracę się w pisaniu
skołują się drogi
wszystko stanie się inne
w nieznanej przestrzeni
otchłani albo galaktyce
gdzie dusza znika wolna
w natchnieniu nieskończonym
nic nie pochłania kresu
co w myślach
sercu
przeżroczu
czy na ręczu
roi się


tak już mogę nie
mogę nie
mogę nie

nigdy powrócić
na ziemi istnieć

co wtedy stanie się

ratuj w siłach
na weku wieku wieków


chodzę
stoję
siedzę
czekam

A kto na nogach czy na gruncie
niech też ratuje się, jak może.


-To co, jak będzie?
-Nie, nie przejmuj się, liście nie posmutnieją, co najwyżej spalą się,
jak tylko zapłonę.

Opublikowano
zapomnę o godzinach
pomylę dzień z nocą
jeszcze chwila
zatracona w pisaniu
kołują się drogi
na mojej przestrzeni otchłani galaktyce
rozniecam natchnienie

czekam

nie przejmuj się poważnie
liście nie posmutnieją
co najwyżej spalą się
jak tylko zapłonę czarująco


uszanowanie t /

nie przejmuj się wariacją na Twoich słowach /
to moja wyobraźnia / może coś zasugeruje
bo wiersz ma w sobie pomysł tylko przesadnie nachalny i troskliwy /
powycieraj go trochę papierem ściernym no i tytuł kompletnie niepoważny
Opublikowano

Dziękuję za przeczytanie i uwagi ( dobrze zauważone do poprawki).To jest warsztat
a wiersz jest w większej części wierszem już i też pomysłem na dialog, z załżeniem wersji
smutniejszej jak dramatyczna króciutka nowelka dialogu samego z sobą. Nie da się przewidzieć.Dlatego taki rozrysunek.
Dlaczego nachalny, bo troskliwy? - to dobrze.
Na co komu ciernie, mi ich nie brakuje.
Od pozdrawiam.

Opublikowano

roi się oj roi Fly...Fly...
bardzo zarojone, za dużo, uszczuplić
i chyba, każdy zna stan nad i pod
chyba o tym miało być, jak dla mnie
do odchudzenia czy jakoś takoś, J.płoniaście

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Roi się roi, mi uszczuplić nie trzeba, to warsztacik
Judytko... im więcej na kartce tym lepiej
oczywiście nie zawsze tutaj :)))
a do formy uszczuplić można, prawda :)
Grunt to nie przejmować się.
Pozdrówki
Opublikowano

bardzo ludzkie przemyślenia, odczucia i zmagania...w sobie, jednak zbyt wiele słów "rozmywa" esencję, a szkoda Eliko;
myślę tak jak Judyt...przydałoby się odchudzić :)
oczywiście to tylko sugestia warsztatowa

serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Opublikowano

e, tam nie słuchaj Flaj
wywaliłaś to z siebie, rozprułaś i jest szczere bez ściemy - prawdziwe
tak jak powinno być - z chaosem, wariacją na temat pisania i jak to ujęłaś "zatracenia się" i to wszystko tu jest jak wzburzone na wietrze morze
słowa bym nie wyrzucił z wiersza
pozdrawiam
r

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
    • @Berenika97Bereniko, dobrze, że chociaż wierszem możemy się wygadać,  a ten rosół i tak będzie - ale co się namarudzimy - to nasze :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @tie-breakWłaśnie napisałaś WIERSZ, o tym, że nie będziesz pisać wierszy! I że budujesz dom, którego nie chcesz budować - idealnie : Już widzę dziewczynę latającą w kasku i z cegłami Śmieję się tak, że aż łyżeczki w szufladzie podskakują.  To jest wiersz o zamianie słów na czyn i o marzeniu, że ktoś urządzi Ci przestrzeń, zanim Ty zdążysz powiedzieć „poczekaj”.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Dekaos Dondi

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...