Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powoli rozpinam guziki swojej bluzki,
w której kieszeniach głębokich
chowam wciąż myśli moje poskręcane,
niemyte, pakowane niechlujnie.
Spada na drewnianą podłogę,
kurz jakby odskakiwał od niej ze strachu.
Wyobrażam sobie zmysłową muzykę,
do której i tak nie tańczę
w sposób dla Ciebie widoczny.
Jak harmonijka padają na ziemię też
bawełniane, sztywne spodnie
uplecione ze wszystkich słów.
Splatają się ze sobą, krzyżują,
tworząc ciepły i delikatny materiał.
Zwijam ze swoich nóg pończochy,
gniecąc każdą poliestrową teorię.
Muzyka jest coraz głośniejsza,
szaleję, a Ty widzisz we mnie spokój.
Bielizna, skrywająca najwstydliwsze
i najintymniejsze prawdy zwiedza
brudne rogi pustego pokoju.

Stoję przed Tobą zupełnie naga,
upokorzona na własną prośbę.
Pozbawiona wszelkich przekonań
czekam, aż się przełamiesz.
Chcę Cię przeprosić, czując,
że jesteś niezadowolony i zawiedziony.
Jestem Twoją rozpoczętą imprezą,
książką bez żadnej okładki.
Jestem Twoją rozpaczliwą prośbą
i siarczystym ciosem w sedno.
Jedną z wielu wyrwanych
pustych kartek z notesu, niezdobioną.
Dziś jestem Twoją drogą dziwką.

Opublikowano

Damo Ty dla mnie jesteś jak piękny, subtelny kwiat, który nawet jeśli się nieco zakurzył,
to wystarczy go lekko zrosić wodą (obmyć z domniemanej jakiejś winy) i znów jest wspaniały i delikatny jak zawsze.
Obraz, który przedstawiłaś nie pasuje mi do Ciebie.
Kwieciste pozdrowienia od starego przyjaciela Gryfa.

Opublikowano

Witaj Damo, już się niepokoiłem, dlaczego Cebiem nie ma z nami. Jesteś więc wszystko
w porządku. Nie odchodź, bez Ciebie smutno na forum. Twoja pozeja jest potrzebna,
nam i cztelnkom zforum. Tylko błagam nie pisz podobnych wierszy. Wielu może kojarzyc
treśc wierszy z twoją osobą. Po co?, jak do ciebie to nie podobne.
Sam wiersz dobrze zbudowany, wyraża wszystko co autor chciał wrazic.
Serdecznie pozdrawiam Damę,- przyjaciel.

Opublikowano

Ależ ja się nie zgodzę z przedmówcami...to bardzo dobry i pełen odniesień emocjonalnych wiersz...cierpienie, ból, groza, plugastwo i poruszanie kontrowersyjnych tematów to również ważna strona poezji...jak nie najważniejsza...
Nie ograniczajmy artysty...choćby jego twórczość nie przypadła nam do gustu.

Mamy tu celne przenośnie, miło się czyta, jest sensowna puenta ...z tej poezji kipi poruszenie i do tego...wiersz ten napisała kobieta

Jako fanatyk Baudelaire'a pozdrawiam i proszę o więcej takiej poezji...Amen

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Wracaj do zdrowia                     i się nie chowaj, ON                     Cię dopadnie,                     daleko na dnie? Miłej niedzieli, u mnie leje jak z cebra/
    • @Poezja to życie Dziękuję :)
    • Łuna spłynęła mi wprost na czubek palca. Gdy przybiłem go swoim ciężkim sumieniem, zło w czystej postaci uderzyło mnie znienacka. Nawet nie zdążyłem przekląć ani o niczym pomyśleć. Coś jak życzenie wypowiedziane do spadającej gwiazdy. Do upadłej, zataczającej się panny. Panny zarannej. Panny pobladłej. Zamknąłem się głęboko w sobie. Pokój wyglądał na spuchnięty, niczym karton przeterminowanego mleka. W środku roiło się od bakterii najprzeróżniejszych kształtów. Pożerały się nawzajem i namnażały z jeszcze większą siłą, rozlewając się po ziemi. Wiem, że już niedługo wszystko to wybuchnie. Mój palec chyba uruchomił tę reakcję. — Co mnie boli? Ten cały świat. Ten cały kosmiczny rytm. Bardzo się zmienił. Z miarowego stał się amorficzny. Ziemia bez przerwy przyspiesza, zwalnia, a potem znów za czymś goni. Jak spóźniony pociąg próbuje nadrobić stracony czas. Najbardziej wkurwia mnie to, że nie można z niego wysiąść. To jeszcze nie ten etap. Muszę tkwić w środku i słuchać, jak coraz bardziej gubi rytm. Człowiek po raz kolejny zmienia swoje oblicze. Jakby po raz kolejny zrzucał starą formę. Od łabędzia Ledy do łabędzia szklanego. — Czy mogę skosztować kropelkę tego? To mi dobrze zrobi. Muszę się jakoś odegrać temu światu. Najlepiej będzie, jeśli zniszczę wszystkie karty. Nie chcę już, żeby ktoś wywołał kolejną wojnę.   Epilog Widzisz, ten cały świat na moment stał się trzeźwy. Jest trzeźwy tylko wtedy, gdy ja jestem pijany. Takie małe odwrócenie losu. Dlatego nie mogę równo na nim stanąć. Widzisz, maleńka — ja nie mogę być trzeźwy. Muszę jakoś ten świat w pionie utrzymać.    
    • @piąteprzezdziesiąte  świetne! 
    • @andrew ja kiedyś grałam, ciężka rakietka:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...