Agnieszka_Gruszko Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Mam wbudowane w głowę Zbyt wiele Wymiarów o kosmicznym znaczeniu Nie przeskakują pomiędzy nimi Motyle wywołujące sztormy Choć świeczki płoną dziś głośno To taka mała pochwała Pierwszego zimnego wieczoru Pierwszego nawrotu wspomnień Choć lato mieliśmy piękne Czas już najwyższy chyba Umierać, drogi kwiatku Może najdroższy ze wszystkich Bo wszędzie cię pełno Pod czaszką Gdyby ją tak teraz rozciąć Cichutkim skalpelem bólu Wysypałaby swoją zawartość Uwięzione na zawsze W splotach bursztynu owady Może, kiedy by wreszcie odeszły Widma zim nieprzespanych Nieodczytanych wskazówek Zwinęłabym się przy ogniu Raz na zawsze Zastygła w płomienie
Marek Paprocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Początek mi się podoba ale dalej jakby za dużo słów.
Aneta Paradysz Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 piękny tytuł i dalej - uczucie nostalgii subtelnie, acz konsekwentnie zakrada się w myśli czytelnika od wersu Może najdroższy ze wszystkich do końca wiersza - pokusiłabym się o dokonanie pewnych zmian w zapisie -„odchudzenie” tekstu pozdrawiam serdecznie A.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się