Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

obietnice miotane wiatrem
niczym zeschłe liście
po nocach diabelskie szelesty
zawiedzionych nadziei

słowotok bez konkretów
bez znieczulenia
kolejny raz
czek bez pokrycia
ile jeszcze

wyrzeczeń by poruszyć kamień
ile razy przesolić bezsenność
by zdewaluować

a mówiłeś – obiecuję

Opublikowano

Tak mi wychodzi
peel ma pod górkę
a peelka zbyt długo tęskni
już zniecierpliwiona

Ładny wiersz a najbardziej

„wyrzeczeń by poruszyć kamień
ile razy przesolić bezsenność
by zdewaluować”

Serdecznie pozdrawiam Krysiu
miłego wieczoru :))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


i dobrze Ci wychodzi...hehe, znasz facetów,
ale peelka to chyba bardziej "wymęczona"
wyrzeczeniami i przesalaniem :)

Bardzo dziękuję Zbyszku.
Serdecznie pozdrawiam :))
Również miłego -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no właśnie, tak czy siak, żyć dalej trzeba...tylko ta "głupia nadzieja wbrew i pomimo"...ciut uciążliwa :)) powstrzymuje od "przedarcia czeku" i "ciepnięcia" do kosza :))
dziękuję

serdecznie pozdrawiam -
Krystyna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
    • @EsKalisia pobudza intelektualnie, inspiruje do rozważań filozoficznych, intryguje wieloznacznością 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...