Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
dziecko w drodze


więc zasiadamy w bufecie przy oknie
jakbyśmy zajmowały najlepsze miejsca pod sosną w Teofilowie
wzdychamy można jeszcze głośniej ale
teraz wyrazy miłości chowa się w sercach
głowach sejfach już nawet nie tańczy się parami

odeszłyśmy zbyt daleko od dzieciństwa kończy się pod stopami świat
pozostaje przyjemność opisu podróży z pracy do pracy
w tramwaju obsycha powietrze i rozmowa
Iza kładzie na brzuchu dłonie jakby dotykała kłębka Łódź








południk zero


dziś twoje życie budzi tęsknotę
między kartkami plamki maków w moim ciele
pękają skrzypy. ponoszą mnie deszcze
rzeki wielkie kataklizmy. taka cisza że śniłam

gdybym była twoja urodziłabym Słońce
liczę ułożone w popielniczce filtry
przed kolejnym snem mam sucho w ustach





Śpisz w naszych ciałach

Dzieci przychodzą na świat i wiedzą co robić
Płaczą

W moim brzuchu wewnątrzkontynentalny jęk
Mówię do brzucha Uważaj
Na Boga
Uważaj






warkocz

wyobrażam sobie
jak wyglądasz przez okno
odrzucasz pierwszą gwiazdę
która goni własny ogon

otwieram drzwi szukam powietrza. pytają czy mam ogon
gdybym miała pewnie bym go zjadła. mój świat jest mały
odgryzłabym jak lis odgryza łapę w żelazku. sidła też bym zjadła
czasem mam wielkie pragnienie. piję palę grzeszę. palę i nie palę
nie zaciągam się a kiedy się zaciągam płaczę i płoną mi palce nos
no i czuję się jakbym w kłębach dymu na ramionach dźwigała rannego generała
razem dostaliśmy obuchem. tracę czucie warg nóg po dotarciu do łóżka
jestem jak naród bez pamięci chciałabym ale nie wiem jak. narzeczony
poddaje się bez walki zasypiam. z kotem śnimy o polowaniu
kot zdążył złapać mysz ja przyglądam się kępie trawy głód jest odległy jak on
jedyny który może zrozumieć przemilczeć Ewuś działa jak brzoza
gęsty las brzezinowy drzewa drzewa drzewa drzewa jedziemy przez las

z myślą że wszystko już daleko
nieprzenośne z serca do serca
przenosisz
zadziwiony otwierasz usta

teraz we wnętrzu się panoszą
twoje wiersze

do kogo należy puls
chwilę nie otwieram oczu zapamiętuję sen
bagaż został w domu. przesiadam się na krzesło tramwaju
centrum przewija ulice do początku. trzepoczą parasolki i cylindry
przystanek ziemia obiecana pomniejszona w powodzi szerokich strojów
- miasto jedno na drugim. boję się tego krajobrazu delikatnych form
ornamentów kolorów które potrzebują odciągnięcia uwagi przez ruch
by móc wschodzić w wypukłych oczach stawać się niepowtarzalne
ponad sztuczną zielenią sklepów błotem gołębiami
wystarczy dym z komina i znikają
rozety na poddaszach cytrynowe cherubiny
pozostaje Łódź uliczne lampy oczy bez powiek

piękno należy do tych którzy je rozumieją
łamie się lód ustępuję miejsca starszej kobiecie
jest w środku różowa ma dwie macice pokryte rosiczkami
na szybie oddechem maluje malwy i liście. kapie rosa
oddychać oddychać przykładam twarz do szyby piję wodę
bolą mnie macice z zimna pękają piersi jestem naga

wyobrażam sobie jak wyglądasz przez okno







Szant bez ścieżki melodyjnej. Gdańsk

jesteś na wyciągnięcie więc ruszam dookoła świata
przechodząc przez dom rodziców zostanę na zimę

w sylwestra gwiazdy roztrzaskają się na niebie i wszystkie spadną
nastanie wiosna ale jeszcze bałwan za bałwanem
przechodzi przez Bałtyk jeden z nich ma mój kształt nawet biust
nawet jego brak

niebo jest szare bure przeziębione
więc podróż na północ kończy się w kuchni
zagryzam krę popijam alkoholem po którym wyobrażam sobie
jak z twojej szafy wychodzą pantofle gryzą cię swetry
moje sukienki na dalekiej północy szukają słońca

obserwuję napady czułości jakby trzecią płeć
kiedy niespodziewanie podchodzisz
Opublikowano

Wow...Sporo świetnego materiału, ba i co jeden utwór to lepszy! "Warkocz" to już rozwalił mnie centralnie...
Lenka, przeczytałem wszystko na jednym oddechu i wzruszyłem się ...i tyle ode mnie.
T.

Opublikowano

Sporo tego, poczytam na dwa razy...

Dziecko w drodze - przyzwoicie zrobiony tekst, w konwencji " zasiadamy i wzdychamy ", z przecudownym ostatnim wersem.

Południk zero - bezbarwny, szybko parujący z pamięci.

Śpisz w naszych ciałach - piękna miniatura o szkatułkowej budowie, nie pozbawiona goblinowego humoru ; )

: )

Opublikowano

Suplement do komentarza...
: )

Warkocz - dla mnie powinien zaczynać się od " do kogo należy puls ", wtedy wyraźnieje i ważnieje ; ) Długi początek, to takie niedobre, kobiece zapisywanie siebie, poprzez nieuporządkowaną słownie emocjonalność :

sidła też bym zjadła
czasem mam wielkie pragnienie. piję palę grzeszę. palę i nie palę
nie zaciągam się a kiedy się zaciągam płaczę i płoną mi palce nos
no i czuję się jakbym w kłębach dymu na ramionach dźwigała rannego generała
razem dostaliśmy obuchem. tracę czucie warg nóg po dotarciu do łóżka

Dużo się dzieje i nic się nie dzieje...


Szant bez ścieżki melodyjnej. Gdańsk - warto było przeczytać dla pięknej i świeżej puenty :

obserwuję napady czułości jakby trzecią płeć
kiedy niespodziewanie podchodzisz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





być może ma Pan rację co do wstępu warkocza. jak nie mówię, to nie mówię, ale kiedy już zacznę... ciężko się powstrzymać;) zna Pan to?

Znałem bardzo dobrze, ostatnio, kiedy już zacznę milczeć...ciężko się powstrzymać...
: )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.








być może ma Pan rację co do wstępu warkocza. jak nie mówię, to nie mówię, ale kiedy już zacznę... ciężko się powstrzymać;) zna Pan to?

Znałem bardzo dobrze, ostatnio, kiedy już zacznę milczeć...ciężko się powstrzymać...
: )


wywołało to u mnie uśmiech. miło, że ma Pan cierpliwość do moich tekstów. na Pański komentarz zawsze mogę tu liczyć. dzięki za czas
Opublikowano

Teksty warte zapamiętania ;)

"Śpisz w naszych ciałach"- krótkie, żywe, znakomite. Aż mną zatrząsł.

"Warkocz"- Pogmatwany tekst- a to dobrze- takie właśnie uwielbiam. To jakby przypominanie sobie ostatniego snu. Urywki przemyśleń- jedno po drugim- chaos, obłęd, przeplot odczuć- genialnie...
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ty działasz w przedziwnie tajemny i cudowny sposób  Potrzebuję Twojej pomocy  Jestem na samym dnie  Wiem że mnie kochasz  Ty jesteś najważniejszy  Nie ja Nie moje szczęście i powodzenie  Ty     Ja nie mam siły mierzyć się z życiem  Nie postawię już na swoim  Poddaję się Twojemu działaniu  Dziękuję że mi wybaczyłeś Potrzebuję Cię  Nie chcę Cię nie potrzebować ani liczyć na siebie Ty jesteś sensem mojego życia  Obdarzasz mnie istnieniem  Ogołacasz mnie z przywiązań      Sukces życiowy, wpływ na innych, praca, pieniądze, używki, talenty, pomyślność  Pokazujesz mi bez tego , odbierając mi to  Odbierając mi pragnienie tego Wartość wsparcia jakie otrzymuję od mojej mamy  Tą bezwarunkową miłość  Uczysz mnie potrzebować  Być smutnym, złym  Być nadal zranionym zagubionym dzieckiem     To uczucie niedopasowania do świata  Uczucie przegranej  To wielkie cierpienie dla mnie Lecz wierzę w Ciebie Boże mój  Zabierz moje życie  Zrób z nim co Ci się podoba  Teraz żyję  Teraz kocham Cię  Teraz umieram dla Ciebie      Dotąd mnie zawiodły nauki, intelektualizacja, psychologia, duchowość i filozofia , marzenia  Przegrałem Ale Ty z tej przegranej czynisz wygraną  Wieczne życie  Chcę być tu z Tobą  To jest mój sukces  Kontakt  Leżę tu z ubogimi i pragnę tylko Ciebie  Nie sukcesu na wzór świata  To piękne że Jesteś Obecny      Piękne jest Twoje oblicze  Trudno to przekazać innym teraz Tajemnicę Twojego Istnienia  Dałeś mi błogosławieństwo samotności i przegranej abym Cię poznał Dla Ciebie żyję i umieram
    • Życie  Życie  Życie    Mija  Mija  Mija   Tak jak my  Tak jak sny    Przemijanie Przemijanie   W nas i w tobie    Śmierć Śmierć  Śmierć    W tobie i we mnie    W nas    Mija Mija Mija    Ten przeklęty czas    I nie ma nic  I nie ma nas    Nie ma nas  Nie ma nas    Ani śmierci nie ma    Nic nie ma    Nic  Nic Nic    
    • @Berenika97 pozorna oczywistość jest tu największą zagadką! Bardzo oryginalne :)
    • @Tectosmith szczere emocje... to uwalania. 
    • @Czarek Płatak

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      to jest przereklamowane ;) a na dodatek słaba teza i też marnie udowadniana ;)   Ogólnie - znane mi rozterki... 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...