Cichnie we mnie krzyk pytania,
już nie czekam na odpowiedź.
Chociaż pewność i niepewność,
tkają wątek w tej osnowie.
Zapominam jak się czeka,
choć tęsknoty coraz więcej.
Obserwuję ze zdziwieniem
czas. Przecieka mi przez ręce.
to tylko czas
odwrócił role
jakby chciał sprawdzić
kolejność
w kruchych ramionach
tulisz wspomnienia
i resztki
gasnących dni
jestem tuż obok
opatrując twoje lęki
i własną bezradność