Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    12 023
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @vioara stelelor Te gawrony są surowe, ale mądre. Dobrze, że ich słuchasz. To jedna z ważniejszych lekcji. Jest w tym dużo pokory i odwagi. Czasem najtrudniej usłyszeć własne gawrony - niczym sumienie. A wiesz, tak na marginesie. Jak znajdą orzech, to wzlatują z im w górę, na dach i stamtąd zrzucają go na beton. Orzech się roztrzaskuje, a one mają co chciały. Bezczelnie mądre :)
  2. @vioara stelelor @Berenika97 Dobrej spokojnej nocy
  3. @Marek.zak1Dzięki Marku, może znajdę. Wiesz, "na żywo" to wygląda dużo lepiej, bo sam czas też buduje napięcie. Trzeba czekać na kelnera, czekać aż naleje, aż wypiją. No i obejrzeć te wszystkie gesty pijackie, czkawkę, seplenienie, a to kieliszek się wyleje, takie tam...
  4. (scenka weselna) Obskurna knajpa. Przy stoliku dwóch mężczyzn. Jeden w starym szaliku, czapka przekrzywiona. Już trochę „po”. – Kelner, dwa wiśniaki proszę! Kelner podbiega z butelką. Leje. Chwila ciszy. Goście patrzą. On unosi kieliszek bardzo poważnie. – Zdrówko… Kumie… świętej pamięci Agata… żona mi zmarła… Ach, co to był za pogrzeb… Piją. Obciera usta rękawem. Chuchnie w dłoń. Zamyśla się. – Było tak. Boś ty nie był, nie widział. Najpierw szły konie. Ciężko ciągnęły karawan. Na karawanie trumna. W trumnie Agata – żona moja, bo mi zmarła. Na trumnie kwiaty. Za karawanem ksiądz. Za księdzem ja. Za mną dużo ludzi. Wszyscy płakali. Poważnie kiwa głową. – Kelner, dwa wiśniaki! Kelner znowu leje. Dłuższa pauza. Sala już czeka. On patrzy w kieliszek jak w otchłań. – No to… było inaczej. Najpierw ksiądz… może dwóch… płakali. Za nimi konie. Karawan jechał pusty. Bo ja niosłem trumnę! A na karawanie leżały kwiaty! Za mną dużo ludzi… i wszyscy płakali. – Już wypiłeś? – Jeszcze nie… – Kelner, dwa wiśniaki proszę! Śmiech na sali. Piją. On zaczyna lekko seplenić. – Najpierw śli ludzie… nieśli księdza… – Księdza?! – No przecie mówię! Za ludźmi ja… Nie… ja jechałem na karawanie! A za mną szła trumna… i płakała! Kwiaty ciągnęły konie! Konie śpiewały! A ja… ja chyba byłem w kwiatach… – Kelner, dwa wiśniaki! Kelner biegnie. Leje. On bardzo poważny. – Cicho teraz. Bo to ważne. Na początku szła Agata. Ciągnęła konie. Konie ciągnęły ludzi. Ludzie nieśli księdza. Krzyż niósł trumnę. Kwiaty płakały. A ja… Długa pauza. – Ja leżałem w trumnie i płakałem… Bo to smutne, jak żona umiera… Cisza. – A Agata? – pyta kumpel. On nagle prostuje się. – Agata? No… muszę iść do domu. Bo jak się dowie, że ja tu siedzę i o jej pogrzebie opowiadam… To dopiero będzie pogrzeb. I sala pęka. Dopisek: Ten tekst nie jest mojego autorstwa. Po latach spisałam go z pamięci, tak jak zapamiętałam weselną scenkę graną przez mojego męża. Nigdy nie brzmiała tak samo – pierwsza wersja była uporządkowana, a potem wszystko zależało od „wiśniaków” i fantazji chwili. Jeśli ktoś zna oryginalne źródło lub autora tej scenki – przepraszam za samowolę. Chciałam jedynie oddać klimat i ocalić od zapomnienia coś, co dawało ludziom dużo śmiechu.
  5. @Berenika97 Bardzo porusza mnie zestawienie chłodnej formy CV z tak intymną treścią. To jakbyś w oficjalnej rubryce wpisała to, co zwykle skrzętnie się ukrywa. Ten kontrast wzmacnia autentyczność wiersza. To CV nie szuka pracy. Ono szuka zrozumienia. I znajduje je między wierszami.
  6. @vioara stelelor Jesteś Czarodziejką Słowa
  7. @Christine No wiesz, kobieta, puch marny Dziękuję i pozdrawiam :)
  8. @huzarc, dziękuję :)
  9. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Waldemarze, jakąś choćby małą radość trzeba sobie samemu czasem zrobić. Serdeczności :)
  10. @wierszykiSorry, mam w lutym dwa pogrzeby, może jestem przewrażliwiona. Usunąć komentarz?
  11. @Whisper of loves rainPozazdrościć kulinarnych zdolności :)
  12. Wyrazy współczucia.
  13. @Bożena Tatara - Paszko, @Rafael Marius, @Andrzej P. Zajączkowski kłaniam się wdzięcznie :) @FaLcorN No jasne, każda z nas jest z natury słodka :)
  14. @Rafael Marius, dziękuję :)
  15. @Whisper of loves rainTakie też było moje zamierzenie, dziękuję :)
  16. @violetta Viola, cukier ma indeks glikemiczny 65, a miód od 55- 80 (zależy od gatunku)
  17. @Berenika97 Dobrze jest, Bereniko Akta sprawy dawno zjedzone, śledztwo zamknięte, a sprawczyni wierszyka oblizuje palce z satysfakcją. Tylko chodzi mi pytanie po głowie: Kiedy następnym razem zaatakują ogórki kiszone, czy to będzie kolejny gatunek przestępstwa? Przecież nie wszytko na ten biedny cukier. Dziękuję Kochani :)
  18. @Charismafilos Zgoda :) @violettaBorówki amerykańskie i jagody robią porządek w głowie, cukier bałagani słodko. Ale, ale - bałagan bywa twórczy - najpierw bałagan, a później porządek, przecież nie odwrotnie, pozdrawiam :) Rozumiem Wysoki Sądzie, a co na to przemysł cukierniczy? Każdy trochę lubi być na słodko pomylony (chyba)?
  19. @CharismafilosA to ciekawe, ale się zgłaszam potajemnie :)
  20. @Berenika97Ofiara tylko nie wie czy to był gwałt czy nie? Nie zgłaszała, bo się wstydzi, rozejdzie po ludziach i na co mi to? : I będą łazili za mną z cukierkami, w gazecie opiszą albo w TV pokażą :)
  21. @CharismafilosAle kto przestępcą Galaretki czy ja? Proszę Wysokiego Sądu, gwałtowny spadek cukru miałam - jak miałam się bronić?
  22. @Berenika97Sędzia - Słodziak :)*
  23. @Berenika97Napisałaś gdzieś, że lubisz róże, zapamiętałam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...