@MIROSŁAW C. Ten wiersz trochę mnie martwi.
Jest taki… nerwowy i rozedrgany, jakby ktoś mówił do siebie w korytarzu w środku nocy. Czuję w nim poczucie zagubienia, jakby autor szukał miejsca, w którym mógłby być bezpieczny, a cały czas wpada na ściany. Te wszystkie egzotyczne obrazy - Afryka, eukaliptus, harfa – są jak marzenia o ucieczce, ale uciec się nie da, bo problem jest w nim samym, w jego chaosie i w tym, co go trzyma przy ziemi.
Pozdrawiam serdecznie.