@Berenika97Jak mała kino-poetycka scena:
pełena detali, a zarazem intymna. Czuję w nim czas i pamięć, spowolnienie chwil, kiedy historia człowieka staje się namacalna. Kraków cofa mnie w czasie i to ma swój niepowtarzalny urok :)
każda myśl się namyśla
aż ból ściskam w dwupięściach
jakieś słowa nieżywe
namawiają do szczęścia
a z porwanych pajęczyn
i tęsknoty śródniebnej
klecę bajki i baśnie
na gęślikach dla ciebie
aż się zdają prawdziwsze
z nadwrażliwień i głodu
bardziej mnie niźli tobie
*
szczęściem bywa też mozół
@Berenika97Duszko, nie wiem czy "pięknie" za mało wiem chyba na temat, który jest dla mnie nowy.
Więc na wszelki wypadek, chowam się w "kątku"
Uściski :)
@Julita. Zaskakująco dojrzały tekst jak na tak młode pióro. Prowadzisz tę opowieść pewnie, jak ktoś, kto już dobrze zna ciężar ciszy i samotności.
Jeśli naprawdę masz piętnaście lat - to ogromny talent.
A jeśli nie… to i tak warto Cię czytać :)
@Jacek_Suchowicz Też tak myślę Jacku, że wiersz ma coś z twórcy, jak dzieci od rodziców, a czasem nawet jeszcze od dalszych krewnych, dzięki :)
Już się mniej gniewasz za te "podziabane" Choć troszkę mniej?
Oj, jakże się cieszę :)
przykleiłam się
nie… nie
raczej przymarzłam
już wiem dlaczego
mdleję na słońcu
znasz kotkę
która tuli się
do chłodu
i nie szuka
nawet ciepłego słowa?
– wiesz
@Migrena Ach, ile tu blasku! Publiczność oczarowana, a ja podnoszę tabliczkę z napisem 10/10. Ale pamiętaj, że to tylko scena - niech kurtyna też ma swój czas :)
@Berenika97 Bereniko, to chyba nie jest fraszka, raczej drobnostka.
Ale dałabym Ci medal za komentowanie, przykładasz się, aż miło czytać - dziękuję :)
@iwonaroma, dziękuję