Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    12 017
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @lavlla nisu dziękuję :)
  2. @MigrenaSzczerość i precyzja obrazu. Bierzesz na warsztat coś intymnego, przerażającego i wstydliwego – chorobę, bliskość, wstyd. Nie boisz się wchodzić w ciemne, niewygodne zakamarki ludzkiej cielesności i systemu. Cały Ty :)
  3. @Robert Witold Gorzkowski Tu jest sedno. nie staniesz się drapieżnikiem samą pozą jeśli twoje myślenie pozostaje stadne, uległe.
  4. @APMWiosną wraca energia, powodzenia :)
  5. @Nata_Kruk Porusza mnie gest porządkowania świata: zrywanie pajęczyn, myśl o jutrze, potrzeba, by „coś zostawić”. W tych obrazach czuję dojrzałą uważność, może nawet lekką jesienność spojrzenia - taką, która tym mocniej wypatruje wiosny.
  6. @Berenika97 Czytam ten tekst jako opowieść o gwałtownym odebraniu marzeń, o zranieniu tak głębokim, że jedyną możliwą reakcją staje się wycofanie w najwęższą szczelinę siebie. Bardzo przejmujące jest dla mnie to „pęknięcie” - miejsce pomiędzy „byłam” a wiecznością - jakby peelka nie tyle znikała, ile chroniła ostatni skrawek własnej wrażliwości. Wiersz zostawia we mnie ciszę i lekki chłód.
  7. @Robert Witold Gorzkowski Robercie, to był bardziej pomysł na wierszyk, niż prawda :) A teraz mam większy problemik, bo komputer odmówił mi posłuszeństwa - nie wiem ile to potrwa. Było 'konsylium informatyczne' niczego jeszcze nie ustalono, a dzisiaj mi go zabiorą do "szpitala" Serdeczności, dla żony również :)
  8. @vioara stelelorOj, cudeńko! :)
  9. @vioara stelelor Twój „constans” ma w sobie coś bardzo cichego i bardzo prawdziwego. To taki rodzaj obecności, który nie woła - a zostaje. Najbardziej zatrzymał mnie obraz ciepła dokładnie takiego jak trzeba i ta przemiana od kwitnienia do kropli w kąciku oka. Zostawiłaś w nim dużo ciepła takiego, które działa po cichu. Dużo w tym dojrzałości i uważności. Pięknie piszesz. (sorry, jaki przeraźliwie małe są moje słowa)
  10. @Berenika97 To jest wiersz o miłości (albo relacji), która formalnie jeszcze istnieje, ale wewnętrznie już obumarła. Nie tyle o nostalgii za przeszłością, ile o momencie bolesnego rozpoznania, że to, co było żywe, stało się zapisem - właśnie jak pergamin. Dopasowana metafora do pergaminu. Jest jeszcze jest fizyczna obecność, porządek, ukojenie. Ale to jest cisza… podejrzanie gładka.
  11. @MigrenaTy nie rozprawiasz serduszkowo. materia stała masa ciszy korekta ontologii mikroskopijne przesunięcie - jak budowanie językiem „nawet próżnia po naszej miłości nie jest już pusta jej ciemność waży o jedno wspomnienie więcej” Tu jest ciężar. Tu zostaję. Zostaje po lekturze to ciche przesunięcie rzeczywistości. Wiersz do zatrzymania. Pozdrawiam.
  12. @Robert Witold Gorzkowski Pełno tu emocji i wzniosłego tonu. Pozdrawiam ciepło, Robercie :)
  13. @Nata_KrukNato, taka zagwozdka na dobranoc? Czytam ten tekst jak strumień luźnych skojarzeń i językowych przeskoków. Ciekawie bawisz się słowem, momentami miałam wrażenie, jakby sens celowo się rozszczelniał i uciekał między obrazami. Serdeczności :)
  14. @Jacek_SuchowiczNie będę pytała co to się stało, że nie rymem, bo mi jeszcze powiesz kto bez grzechu, niechaj pierwszy rzuci kamieniem :) Hiob po utracie majątku i dzieci, a następnie dotknięty straszną chorobą, odpowiada swojej żonie: „Czy tylko dobro będziemy przyjmować od Boga, a zła przyjmować nie będziemy?”. Ale to zło, było za sprawą kogoś innego
  15. @Robert Witold GorzkowskiWitaj Robercie :) Jak dobrze Cię widzieć, ciągnie Cię do domu, znaczy do poezji. Wiesz, co Ci powiem? To Ci zostanie i niechaj tak będzie. Dziękuję za pamięć
  16. @Sylwester_Lasota Obejrzałam sobie Ciebie więcej - Nocna piosenka, - Niebieski konik z plastiku, - Chomik Gucio - rozesłałam dalej Myślę, że będzie więcej, pozdrawiam :)
  17. @viola arvensis Violu, czytam Twój wiersz i rozumiem tę czujność - świat wirtualny naprawdę potrafi być złudny. A jednak patrzę na to też jak na bibliotekę: ile książek, tyle światów. Czytam - choć nie muszę wszystkiemu wierzyć. Poznaję - choć wybieram po swojemu. Bo im więcej widzę i rozumiem, tym życie wydaje mi się nie tylko ostrożniejsze, ale i… bogatsze.
  18. @Migrena Jacku, miej litość nad nami :)) Nie mam aż takiej wyobraźni, nie psuj mi jej. Miałam coś Violi napisać w komentarzu, no i leżę. @viola arvensisViolka, ale my mamy huśtawkę emocji od ziemi, po obłoki. I Ty dziewczyno, mocno się trzymaj, Serdeczki dla Ciebie :)
  19. @Migrena Złudzenia też potrafią być ludziom potrzebne jak koc w chłodny wieczór. Wiesz, niedawno umarł ktoś, kto kiedyś był mi bardzo bliski. Odwiedzałam go i wiesz co? On wierzył bardzo w to, że pojedzie jeszcze w góry. Nie zabierałam mu tego, bo i po co. I to się nazywa empatia. To też jest rodzaj miłości, ona jest jak wachlarz, ma różne odcienie, rozpościera się od uwielbienia po litość, a w środku jeszcze wiele pojęć mieści. Serdeczności :)
  20. @Migrena Jacku, poobdzierałeś niektórych ze złudzeń, a one też potrafią być ludziom potrzebne. Czasem to jedyne miękkie miejsce, jakie im zostało. Nie mówię tego przeciwko Twojemu wierszowi bo piszesz odważnie i celnie, i nie boisz się powiedzieć za dużo. Tylko gdzieś między wersami zrobiło mi się trochę żal tych wszystkich wilków i bogiń z sekcji komentarzy. Ale może właśnie o to chodziło.
  21. @Berenika97 To jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia. I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)
  22. @Sylwester_LasotaSylwestrze, to nie jest ocena za piosenkę, tylko miejsce na Topliście Podpuszczasz mnie, ejże! :)
  23. @Migrena Miałam dzisiaj intensywny dzień, dopiero teraz chodzę po śladach, Twojego pióra. To wiersz pisany na wysokim napięciu. Tutaj miłość nie jest czułym schronieniem, lecz zjawiskiem granicznym, które zgina kręgosłup i przesuwa kontynenty pod stopami. Najmocniej wybrzmiewa tu paradoks bezdotyku: bliskość fizyczna byłaby „zdradą”, bo ta miłość żyje najpełniej w napięciu. Gęsty, intensywny tekst, który nie tyle opowiada o miłości, ile pokazuje jej ciśnienie od środka.
  24. @Sylwester_Lasota Sylwestrze, bardzo udana piosenka. Gdyby była lista piosenek dla dzieci do głosowania, to masz u mnie Jedynkę! Pozdrawiam z uśmiechem :)
  25. @vioara stelelor tak, zebrać myśli z rozproszeń i związać je radosną wstążką, żeby przestały błądzić jak płatki na wietrze. Niech będą polne i wolne, jak ciepły wiatr, który pachnie tęsknotą i dojrzewającym spokojem. W wierszu pięknie wybrzmiewa droga od dumy do pokory, od szukania właściwego kwiatu do odkrycia, że najczulsze pojednanie wyrasta nie z symbolu, lecz z obecności.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...