Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan_komułzykant

Użytkownicy
  • Postów

    16 112
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    103

Treść opublikowana przez jan_komułzykant

  1. Animus_Lumen w pełni popieram Twoje zdanie i niech każdy sobie uważa jak chce. Wiem jedno - smrodu, głupoty i kołtunerii nie da się ukryć, prędzej czy później i tak wylezie lub (a fe) wypłynie. ;)) A to co poniżej pozostawiam bez komentarza Pozdrawiam
  2. To nie jest Gadu-Gadu, Szanowna Pani. Proszę mi ZNOWU nie zaśmiecać wątku, bo pisze Pani jakieś bzdury nie na temat. Jak pisałem już wcześniej - prowokacje, manipulacje, kłamstwa, nawyk przekręcania faktów, albo inne problemy np. z pamięcią, naprawdę mnie nie interesują. Poniżej jest dowód, że znowu Pani kłamie, więc po raz kolejny ŻEGNAM. https://poezja.org/utwor/159437-o-pieniaczach/?do=findComment&comment=2037149
  3. To miłe, dziękuję, od zawsze chciałem mieć na imię Robin. :)
  4. Powiedziałem "żegnam", szkoda, że Pani nie rozumi Proszzzz
  5. Pod Kazimierzem, letniej nocy, księżyc nad Wisłą tyłek moczył. Na całe gardło ktoś darł się: - Tarło! Dziś rogal z ikrą ciut się boczy.
  6. Dzięki bb, za serducho :)
  7. Rozrywany, to może i będzie, kiedy z damą pójdzie do łazienek. Bo tam, tak dorodne dwa żołędzie odgryza wiewiór i... wsadza w ziemię. Tu właśnie kłopot jest podwójny, że dubeltowi sępią w WC. Bo to co odda sęp z dwururki, dwa razy musi oddać Lucek. Z prostatą może być podobnie, podwójność to bolesny problem.
  8. Brat stryjeczny Losu - Omaszcilos często ratuje sytuację, bo naprawia w Podświadomości to, co zawaliła Świadomość i do tej mety prowadzi zawijasami lub z humorem. Też też "poświaty" nie rozgryzam, ale ogólnie wiersz ciekawy. Pozdrawiam.
  9. :DDD Trafia w próżnię, bo musi,- oj dana, jeden pan trafić drugiego pana. I do tego, psia sierść, musi obu się chcieć, by ojszczana w parach była ściana.
  10. znała jednego dobrego masarza na jego pracę brak czasownika tak delikatny był i czuły że miewał skrupuły gdy wnikał acz pierwej wyparzał wciąż delikatnie z reguły
  11. A fe, cóż to, co za afront mnie spotyka. więc i mój rechot Ci nie styka? :DDDD Nie powiedziałem, że nie rozumiem, tylko, że Twoje pisanie (ten pseudo-wytwór) jest niezrozumiały. A dokładniej - sam nie rozumiesz, co wypisujesz, bo co to znaczy: od czego nie mogę się tutaj uciec, chyba "do czego nie mogę się tutaj uciec", albo "do czego mogę się tutaj uciec", bo: "od czego nie mogę się tutaj uciec" brzmi co najmniej (wybacz kolego)"od czapy", czyli bez tzw. meritum, sedna, kwintesencji, ponieważ całkowicie brak tu logicznego sensu zdania, tudzież - używając twojego języka - ów został tu beznadziejnie pogmatwany. Jednym słowem to tak, jakbyś powiedział: "od czego nie mogę tutaj nawiązać", a nawiązuje się do czegoś, nie od czegoś.No chyba, że jak przytoczyłem wyżej o czapę "idzie". A cóż to za konstrukcja faraońska? Śmiechu co niemiara, ale z drugiej strony, tak karkołomnej konstrukcji zdania już dawno nie widziałem, ani nie słyszałem. Za czym/owo/niejako - Waści chodziło, jak dotąd nie sposób dociec, bo nic się dalibóg nie zgadza. Bo co miałeś na myśli pisząc: zaproponowane niejako przez Autora... Czy poza mną jest tu jeszcze inny "niejako-autor" lub jeszcze ktoś, kto coś tam zaproponował? No chyba nie i to nie propozycja, ale fakt. Nie dość, że ten wywód brzmi arcy-komicznie, to jeszcze nawet ja, laik z "prostackim rechotem", jako tę rękawicę w twarz rzuconą polonistom odbieram ów nieprawdziwie i sztucznie wydumany język jak i policzek dla współczesnej nowomowy, która co prawda o wiele paskudniejszą jest, a mimo to używa się jej bezkrytycznie w środkach masowego przekazu, mass-mediach jak i na salonach tzw.elyt o autoramentach wszelakich . Uważasz, że Twoja egzaltowana narracja dodaje powagi, albo splendoru, Twoim komentarzom? :) Tu pewnie chodziło Ci o strofy, nie wersy, ale poprzestanę na tym. O heglowskich ujęciach duchowości już nie mam siły.
  12. za to niezrozumiałe pisanie pseudoarchaizmów dignum profecto est. Ok. :)
  13. :D:D:D Uśmiałem się, ale dziękuję za czas (niejako:)))) poświęcony.
  14. i podstępny -dzięki ;) Konkurent w Mordorze lubił sztuki? Sztuk cesarz znał wiele - dla nauki: Amatorów wysadził, abonament wprowadził - meine Damen und Herren - aż po wnuki.
  15. Fakt, zwłaszcza podejście do biznesu - niestety, to nie mój pomysł. ;)
  16. Panie zgarniały premię - nie były bite w ciemię ;))
  17. To był cesarz Mordoru - drwił Lucek. Piękne panie zatrudniał tam w WC. Dzięki nim trzepał kasę, bo czy zeta da facet? Prędzej dychę lub piątkę - nie krócej.
  18. Grzesiuk, Wiech lub inni - gwara warszawska, np. Gang sześciu chłopaków z Targówka „wygrużał” nocą zawartość wagonów kolejowych zdążających na wschód, a „Wicuś” „opylał” buty, mundury, konserwy, lekarstwa oraz broń.* "Bazar Różyckiego w czasie okupacji”, fragment książki „Na przekór nocy”, w: „Stolica”, nr 9 (26.02.1967), str. 16 http://bazar-rozyckiego.pl/00_Media/00_powiesc_pdf/03_Bazar_Za_Niemca.pdf
  19. hmm, chyba źle zostałem zrozumiany :) bo ów "puch marny", niestety, już dawno się "zaktywizował" i z "karate miszcza" bierze przykład, co na wygląd nie wpływa, lub w niektórych przypadkach (przykro to wyznać) - zdewaluował się (ochy i achy) na rzecz "blachy". ;))
  20. ważne by nie sprzeniewierzyć się jej, pamiętać - we trójkę jest łatwiej kochać i wierzyć niż kochać tylko we dwójkę !
  21. jan_komułzykant

    Niejaka Najki

    Niejaki Pytokritos, Nike z Samotraki, wyrzeźbił był na Rodos, w sposób jako-taki. Lecz myślą badacze, że to w Samotrace - jakoby jakie mędrce lub minister Jaki.
  22. To szlachetnie, ale: ja naklejam łatki na gagatków ga(t/d)ki by się pięknie z szafki ich obraz wygrużał na Orkiestry Dęte już tylko odkurzacz ;) Pozdrawiam
  23. a czasem w uchu lub na palcu. I to jedyny przypadek, gdzie zachowanie umiaru bywa nietaktem, ponieważ liczy się ilość karatów. P$ są jenak wyjątki - i to są prawdziwe skarby. ;) Pozdrawiam
  24. Pełna zgoda, dodam tylko - każdej wiary. Jednak głównie w imię jednej, niszczono z zajadłością zdobycze cywilizacji, palono księgi i ludzi na stosach, którzy "nieśli" wiedzę. Z której potem po cichu korzystano, będąc z hipokryzją za Pan brat. z tym, że z wiersza to nie wynika i czytając odniosłem raczej przeciwne wrażenie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...