Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Obawiałem się, że znów będzie tak, jak nie lubię... czyli że człowiek-szkodnik, człowiek-chwast, człowiek-niszczyciel-truciciel i wszelkie zło, bezdusznie zabija swoją biedną matkę Ziemie i najlepsze co można zrobić, to go wytępić z jej powierzchni... albo chociaż przetrzebić. Na szczęście tak nie jest i wiersz się wybronił. Pozdrawiam.
  2. Noo, chyba dawno nie byłem tak zaskoczony... Niezmiernie mi miło. Uważam, że nie ma słów bez znaczenia i wszystko co robimy, mówimy, piszemy, nie jest obojętne dla... no właśnie dla kogo? Może dla Świata? Nie wiem. Właśnie mnie w tym utwierdziłaś... bo ja już nie pamiętam tamtych komentarzy, ale one gdzieś tam (w tym przypadku w Twojej pamięci) zostały. To naprawdę zaskakujące i... nawet miłe :). To coś tak, jak z tą teorią motyla... myślę, że wiesz co mam namyśli. Co do zapytania, to pozwól, że nie będę wygrzebywał, ale tak niektóre fragmenty Twoich tekstów odczytuję... Powiedzmy, że nie nie są to bajeczki dla grzecznych dzieci :)))). Ale to moje takie tam. Wszystkiego Najlepszego :)
  3. Wyjątkowo dobry tekst, moim zdaniem. Tęsknota bije z niemal każdego słowa... bez zbędnych dosłowności i ekstrawagancji, z którymi w innych się spotykałem. Podoba sie. Pozdrawiam
  4. Po niebach krążą trąby powietrzne, A ponad nami słoneczny promień Przebija chmury od deszczu ciężkie, Akurat kiedy dzień w nocy tonie. Po niebach krążą trąby powietrzne, Ani spostrzeżesz, wciągnie Cię któraś Razem możemy się burzy oprzeć, Atak odeprzeć, dać w ciszę nura. Po niebach krążą trąby powietrzne, Antypogoda rozbija pary, Pożegnań płyną wstążki na wietrze, A nam potrzeba cichej przystani.
  5. Spał przy budzie pies na sznurku, teraz biega po podwórku, bo się spanie mu znudziło, o zabawie mu się śniło. Raz, dwa, trzy, ganiasz ty! Zerwał Burek się z łańcucha teraz wieś go cała szuka. Szuka sołtys z sołtysową, ale znaleźć go nie mogą. Raz, dwa, trzy, szukasz ty! Zmyślone ;)
  6. U nas było troszeczkę dłużej :): - Gęsi, gęsi do domu! - Boimy się. - Czego? - Wilka złego. - Gdzie on jest? - Za płotem. - Co robi? - Nóż ostrzy. - Co pije? - Pomyje. - Co w pomyjach? - Szpilki. - A niech was zjedzą wszystkie wilki! I wtedy wszyscy dawali chodu :)
  7. Myślę, że jest coraz mniej osób mających takie obawy. Nie rozpatruję tego nawet w kategoriach dobra i zła, ale po prostu stwierdzam fakt, który osobiście wiąże z coraz większym uprzedmiotowieniem osoby. Wszystkiego Dobrego Czarku.
  8. Jeśli o mnie chodzi, to w komentarzach mi nie przeszkadzają. Są w końcu elementem świata, w którym się poruszamy. ?
  9. Muszę przyznać, że w tym przypadku, przypadł mi do gustu zarówno sernik jak i ten wiersz. I myślę, że to nie przypadek, że teraz sam już nie wiem czy mam go czytać, czy też go jeść. ;) Pozdrawiam :)
  10. Myślę, że ten tekst powinien się znaleźć w dziale Satyra -> Wiersze polityczne, a nie tutaj.
  11. Kto to wie? Problem w tym, że żaby nie widzą problemu. Dzięki za wizytę i pozdrawiam.
  12. ...a żaba już ugotowana.... ;):)))))))))) Dzięki za wizytę. Pozdrawiam
  13. Moim zdaniem zupełnie zbędny, ale Autor jest panem wiersza ;). Pozdrawiam
  14. Że tak pozwolę sobie zapytać... Kogo cytujesz?
  15. Nie oglądałem, więc trudno mi się odnieść. No i oczywiście nic "personalnego" nie miałem na myśli :))). Tak jakoś samo wyszło ;) Pozdrawiam :)
  16. Fajny nick. Tekst też robi wrażenie. Pozdrawiam.
  17. Ale to już było w filmie Camerona, a więc nie do końca story jest zmyślona. Pozdrawiam :)
  18. To doświadczanie, to udział w eksperymencie albo gotowanie obiadu. Zależy, z której strony się na to patrzy. Dzięki za czytanie. Również pozdrawiam. Zalana wrzątkiem żaba próbuje uciekać, pływająca w powoli podgrzewanej wodzie nie zauważa niebezpieczeństwa i ostatecznie daje się ugotować. To oczywiście tylko taka przenośnia. Niestety działa doskonale w wielu obszarach naszej egzystencji. Dzięki Marku. Pozdrawiam.
  19. to nie jest film akcji ani sensacyjna powieść szara masa topnieje w szarych komórkach pokojowa temperatura podnosi się powoli zasłona opada na kolejne stopnie nieświadomości zagrożenia uśpionej już czujności zgotowana przyszłość
  20. Miałem napisać, że (w języku polskim) pszczoły też umierają, ale, jak widzę, temat został już należycie przerobiony. Mówiąc szczerze, nie jestem zwolennikiem prostowania języka na siłę. Mój pies zdechł i to, że mówię o tym w ten sposób wcale nie umniejsza żalu jaki po nim oczuwam. Bardziej zniesmaczają mnie i przerażają przemysłowe hodowle i rzeźnie, których działalność w przytłaczającej większości dość ochoczo nieustannie wspieramy, najczęściej nawet się nad tym nie zastanawiając. Pozdrawiam
  21. Czasami rzeczywiście trudno uśmiechać się pomimo, ale zgadzam się, trzeba chociaż próbować... pomimo życiowych burz. Pozdrawiam.
  22. Całkiem niezły początek, tylko jakby rozwinięcia brakuje. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...